przejść całą trasę udało się nam we trójkę( skiboy, leszek i ja), mieliśmy piękną wiosenną pogodę, więc dzięki temu było dużo łatwiej, praktycznie w ogóle nie było wiatru, a słonko świeciło nam przez większość drogi
zaraz za babińcem spotkaliśmy na trasie skiboya z którym szliśmy do hali szrenickiej, od hali się rozdzieliliśmy i znowu spotkaliśmy się na słoneczniku i praktycznie do kowar już szliśmy razem
my z leszkiem mieliśmy znacznie ułatwione zadanie gdyż całą drogę przeszliśmy w rakietach co nam znacznie ułatwiało pokonywanie kolejnych kilometrów, skiboy szedł bez rakiet ale mimo to przez większość trasy bez problemu nam dorównywał
co do przejścia przez śnieżkę to nie było żadnych problemów, pod czas drogi zastanawialiśmy się co zrobimy jeśli rzeczywiści nie będzie można wejść na górę, ale jak się okazało z zakazu nikt sobie nic nie robił o zamknięciu szlaku informuje niewielka tabliczka, która jest prawie niezauważalna, a z czeskiej strony normalnie działa wyciąg krzesełkowy...
poniżej zamieszczam link do zdjęć
http://picasaweb.google.pl/777Kali/Kark ... directlink