Góry czeskie czy polskie

Gdzie jechać? Jak dojść? Co zobaczyć? O turystyce w Sudetach.
tomaszll
obieżyświat
Posty: 665
Rejestracja: 20-09-2006 11:43

Postautor: tomaszll » 29-04-2009 22:10

cezaryol pisze:
tomaszll pisze:Ten asfalt na Pradziada to paradoksalnie dobre rozwiązanie.


??? Dlaczego paradoksalnie dobre? Praprzyczyna jego powstania jest oczywista i znana, ale dlaczego to dobre rozwiązanie np. z punktu widzenia turysty ( nie rowerzysty )?


Jest oczywiste, że dla turysty idącego grzbietem Jeseników pojawiająca się asfaltowa autostrada to jakieś monstrum.

Jednak z drugiej strony na szczyt Pradziada idzie tłum ludzi, który nie niszczy ścieżki ale idzie asfaltem.
Bardzo dużo osób chce wejść na górę i są to osoby, które nie uprawiają na co dzień turystyki górskiej. Dojście z parkingu na szczyt Pradziada to dla osoby niewprawionej dość pokaźna wycieczka. Idą sobie wygodną drogą, trudno o skręcenie nogi, jak ktoś zasłabnie to łatwo można zawołać pomoc.
I ta trasa to jakby naturalna selekcja, polubiłem góry to następnym razem pójdę sobie wodospadami do Barborki. Jeśli trasa była za ciężka to poprzestanę na Pradziadzie.

Ja od czasu do czasu wchodzę na Pradziada tą drogą, nie robię tego zbyt często bo nie przepadam za takimi szlakami. Ostatnio szedłem tam latem zeszłego roku. Nie zauważyłem tzw. stonki czyli ludzi w mokasynach, klapkach i na wysokim obcasie. Jeśli nie buty trekingowe to jakieś adidasy.

tomaszll
obieżyświat
Posty: 665
Rejestracja: 20-09-2006 11:43

Postautor: tomaszll » 29-04-2009 22:21

cezaryol pisze:
tomaszll pisze:Reprezentacyjne schronisko na Ślęży, dość sympatyczne z miłą obsługą i herbata w jakimś wstrętnym kubku ze styropianu.


Ale masz gwarancję, że nawet bez mycia nie ma na nim sladu "obcych". Niekoniecznie mozna miec zaufanie do dbalości o higienę ( zwłaszcza wobec gości ) w schroniskach. Własciwie to cos na Ślęży trudno nazywać schroniskiem, skoro nie obowiązuje tam status schronisk PTTK.


Chodzi o to, że reprezentacyjne miejsce na Dolnym Śląsku wygląda niestety jak jakaś prowizoryczna budka z początku kapitalizmu w Polsce. Tam powinna być przyzwoita restauracja na wzór czeskich schronisk, możesz zamówić bardzo smaczny obiad czy też napić się niedrogiej kawy czy herbaty.

A PTTK zupełnie nie pasuje do kapitalizmu w Polsce. Oferta schronisk w Sudetach jest słaba, szlaki oznakowane fatalnie, brakuje środków czy pomysłu na doprowadzenie szlaków do poziomu czeskiego.

W innym temacie zagospodarowania szczytu Wielkiej Sowy to wrócę do farby, która pomalowano ławki. Była to jakaś tania podrzędna farba na jeden sezon a w zupełności wystarczyłby dobry impregnat.

Co do samochodów pod Svycarną to do więkoszości polskich schronisk też docierają samochody. W Sudetach nie znam miejsc gdzie prowiant do schroniska przynosi się na plecach.
Ostatnio zmieniony 29-04-2009 22:27 przez tomaszll, łącznie zmieniany 1 raz.

cezaryol
bardzo stary wyga
Posty: 2343
Rejestracja: 23-03-2007 19:32
Lokalizacja: Opole

Postautor: cezaryol » 29-04-2009 22:23

tomaszll pisze:Ja od czasu do czasu wchodzę na Pradziada tą drogą, nie robię tego zbyt często bo nie przepadam za takimi szlakami. Ostatnio szedłem tam latem zeszłego roku. Nie zauważyłem tzw. stonki czyli ludzi w mokasynach, klapkach i na wysokim obcasie. Jeśli nie buty trekingowe to jakieś adidasy.


To sie zgadza. Wielokrotnie tam wchodziłem i tez nie zauwazyłem tego typu obuwia. Ale zdarzyło mi się widzieć chyba ze dwa lata temu rowerzystkę, juz powyżej Barborki, w wieku bardzo emerytalnym i na rowerze bez przerzutek, która kierowała sie w kierunku szczytu. W dodoatku było zimno, a ona była w krótkich spodniach i miała zwykłą bzluzkę z krótkimi rekawami. Ale oryginały trafiaja się w każdym miejscu.