szwajcarka w rudawach, juz nie schronisko??

Gdzie spać? Za ile? Co można polecić, a co raczej nie.
skiboy
obieżyświat
Posty: 604
Rejestracja: 02-10-2008 21:24
Lokalizacja: jelenia gora

Postautor: skiboy » 09-04-2009 21:48

tomaszll pisze:
rafhak pisze:Z tymi pustkami latem w Sowich się nie zgodzę. Ruch turystyczny własnie wtedy tam rozkwita.
Pudelek, zapomniałeś o bacówce pod Wielką Sową :wink:

Latem 2007 roku dwa razy szedłem od Srebrnej Góry do Przełęczy Woliborskiej. Raz nie spotkałem nikogo, drugim razem tylko grupę na rowerach. Oczywiście było to w środku tygodnia.
Jednak im bliżej Wielkiej Sowy tym więcej ludzi i na samej Sowie spora grupa ludzi.
Jak chodzę sam po takich odludnych szlakach to gwiżdżę lub lub uderzam kijkami po drzewach coby nie ustrzelił mnie jakiś niedowidzący lub napity gajowy.Czasem zdarza mi się że chodzę w nocy,wychodzę 20-21 a wracam w południe następnego dnia po całonocnym marszu,największego stracha mam pod wieczór jak zaczyna się ściemniać i rano jak się rozwidnia{to są pory myśliwych}.W nocy to przynajmniej widać że idzie człowiek bo świeciczołówka.

Awatar użytkownika
rafhak
obieżyświat
Posty: 543
Rejestracja: 01-01-2005 17:34
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: rafhak » 09-04-2009 23:03

tomaszll pisze:Latem 2007 roku dwa razy szedłem od Srebrnej Góry do Przełęczy Woliborskiej. Raz nie spotkałem nikogo, drugim razem tylko grupę na rowerach. Oczywiście było to w środku tygodnia.

Podejrzewam, że idąc 5, 10, 15, 20 lat temu też byś spotkał mało osób.

tomaszll
obieżyświat
Posty: 665
Rejestracja: 20-09-2006 11:43

Postautor: tomaszll » 10-04-2009 08:14

rafhak pisze:
tomaszll pisze:Latem 2007 roku dwa razy szedłem od Srebrnej Góry do Przełęczy Woliborskiej. Raz nie spotkałem nikogo, drugim razem tylko grupę na rowerach. Oczywiście było to w środku tygodnia.

Podejrzewam, że idąc 5, 10, 15, 20 lat temu też byś spotkał mało osób.

Pewnie tak. Może trochę przesadziłem z tymi pustkami na Wielkiej Sowie. Chciałem napisać, że nie ma tam bardzo dużego ruchu turystycznego w centralnych miejscach a na bocznych szlakach ruch ten już zanika.
Latem trochę ludzi idzie na Wielką Sowę z dołu Rzeczki, czy od bacówki albo od Przełęczy Jugowskiej. Od Przełęczy Jugowskiej szedłem wiele razy i na odcinku (4km) do Wielkiej Sowy nigdy nie naliczyłem więcej niż 10 spotkań, średnio 5-6 spotkań. Dane latem w środku tygodnia. Parking na Jugowskiej też prawie pusty.
Również na szlaku Sokołowsko - Andrzejówka - Walim latem 2007 nie spotkałem żywej duszy

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 5003
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Postautor: buba1 » 18-05-2009 12:17

wiem ze czesc osob moze uznac z poczatku ten post za totalny offtop, wiec z gory przepraszam, ale jak dla mnie ma on duzy zwiazek z tematem..

pare dni temu bylismy na ukrainie w miasteczku bereżany, zajechalismy wieczorem do przydroznego hoteliku zapytac czy sa noclegi.. wolnych miejsc akurat nie bylo, bo byla to sobota i wszytskie kwatery w calym miasteczku byly pozajmowane do granic mozliwosci gosciami weselnymi..

bylo to miasto- nie gory, byl srodek maja nie wczesna wiosna, opiekun obiektu wiedzial ze przyjechalismy autem bo widzial je z okna, byl to hotel a nie schronisko ktore niby ma regulamin.. i wiecie co zrobil?? najpierw nas przez 10min przepraszal ze nie ma miejsc a potem zadzwonil do swojego syna zeby nas przenocowal w swoim prywatnym mieszkaniu, wsiadl z nami do auta zeby nas wlasciwie pokierowac na obrzeza miasteczka gdzie ten syn mieszkal, a na miejscu czekal na nas caly pokoj, bo rodzina stloczyla sie w drugim, dostep do kuchni, lazienki, kibla, reczniczki, ciepla herbata.. az nam bylo troche glupio, ze moze przeszkadzamy rodzince w sobotnie popoludnie albo co..

nie wiem ale caly czas mialam przed oczami szwajcarke i inne wspaniale pseudoschroniska, gdzie gosciowi zaluje sie kawalka podlogi a zeby laskawie przyjeli pod dach trzeba dzwonic i meldowac sie z rezerwacjami..

zawsze mozna byc czlowiekiem tylko trzeba chciec...

Awatar użytkownika
Satan
bardzo stary wyga
Posty: 2611
Rejestracja: 13-02-2006 21:25
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: Satan » 18-05-2009 12:45

buba1 pisze:pare dni temu bylismy na ukrainie w miasteczku bereżany, zajechalismy wieczorem do przydroznego hoteliku zapytac czy sa noclegi.. wolnych miejsc akurat nie bylo, bo byla to sobota i wszytskie kwatery w calym miasteczku byly pozajmowane do granic mozliwosci gosciami weselnymi..

bylo to miasto- nie gory, byl srodek maja nie wczesna wiosna, opiekun obiektu wiedzial ze przyjechalismy autem bo widzial je z okna, byl to hotel a nie schronisko ktore niby ma regulamin.. i wiecie co zrobil?? najpierw nas przez 10min przepraszal ze nie ma miejsc a potem zadzwonil do swojego syna zeby nas przenocowal w swoim prywatnym mieszkaniu, wsiadl z nami do auta zeby nas wlasciwie pokierowac na obrzeza miasteczka gdzie ten syn mieszkal, a na miejscu czekal na nas caly pokoj, bo rodzina stloczyla sie w drugim, dostep do kuchni, lazienki, kibla, reczniczki, ciepla herbata...


Ech...cała Ukraina, miałem podobnie w pewnej wioseczce pod Borżawą - tzn przekimali nas za darmo, a sami tłoczyli się w drugim pokoju. Oczywiście rano zapałciliśmy im z nawiązką (kasę zostawilismy pod doniczką, bo w życiu by nie wzięli :mrgreen: ).
Też przepraszam za off-top i czekam na fotki z Ukrainy...a miałem bubie mapy zeskanować... :oops: :oops: :oops:
Należy przestrzegać przepisów BHP...zwłaszcza na kolei.

Awatar użytkownika
Apollo
Moderator
Posty: 3021
Rejestracja: 17-03-2005 00:08
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Apollo » 18-05-2009 22:01

Mnie się podobna sytuacja (jak Bubie) przydarzyła na Hali Boraczej - chłopak z obsługi odstąpił mi swój pokój - i jeszcze grubą pierzynę oddał ;). Było to już parę lat temu, więc nie wiem, czy jeszcze tam pracuje.

Awatar użytkownika
Satan
bardzo stary wyga
Posty: 2611
Rejestracja: 13-02-2006 21:25
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: Satan » 19-05-2009 16:03

A ja kiedyś w Hawiarskiej Kolibie (Gorce) miałem możliwość aby wykąpać się w łazience właściciela, bo na dole była dłuuga kolejka.

...i proszę bez podtekstów, po tym poście :mrgreen:
Należy przestrzegać przepisów BHP...zwłaszcza na kolei.

Awatar użytkownika
ecowarrior
stary wyga
Posty: 1008
Rejestracja: 28-10-2007 13:38
Lokalizacja: Zdzieszowice

Postautor: ecowarrior » 19-05-2009 21:49

apollo pisze:Mnie się podobna sytuacja (jak Bubie) przydarzyła na Hali Boraczej - chłopak z obsługi odstąpił mi swój pokój - i jeszcze grubą pierzynę oddał ;). Było to już parę lat temu, więc nie wiem, czy jeszcze tam pracuje.

A mnie na Starych Wierchach nikt niczego nie odstąpił, jeszcze mnie przegonili i już tam nie pracują... :twisted:

Awatar użytkownika
voi-vod
obieżyświat
Posty: 693
Rejestracja: 22-09-2008 22:25
Lokalizacja: Sobótka

Postautor: voi-vod » 21-05-2009 11:36

ecowarrior pisze:A mnie na Starych Wierchach nikt niczego nie odstąpił, jeszcze mnie przegonili i już tam nie pracują... :twisted:


A kiedy to było? Bo we wrześniu 2007 byli uprzejmi do obrzydzenia :)
"Nie dyskutuj z debilem. Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem"

"Lepiej jest milczeć, narażając się na podejrzenie o głupotę, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości."

Awatar użytkownika
ecowarrior
stary wyga
Posty: 1008
Rejestracja: 28-10-2007 13:38
Lokalizacja: Zdzieszowice

Postautor: ecowarrior » 21-05-2009 12:17

To było w długi weekend majowy, właśnie w 2007 r.!!!!

Awatar użytkownika
voi-vod
obieżyświat
Posty: 693
Rejestracja: 22-09-2008 22:25
Lokalizacja: Sobótka

Postautor: voi-vod » 21-05-2009 20:41

Czyli załapałem sie na nową ekipę, sympatyczniejsza ekipę :).... albo stara próbowała zmienić wyrok zmianą stosunku do turystów :)
"Nie dyskutuj z debilem. Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem"



"Lepiej jest milczeć, narażając się na podejrzenie o głupotę, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości."

Awatar użytkownika
ecowarrior
stary wyga
Posty: 1008
Rejestracja: 28-10-2007 13:38
Lokalizacja: Zdzieszowice

Postautor: ecowarrior » 21-05-2009 21:32

Miałeś jakiegoś nadzwyczajnego farta, na starą ekipę napływały ciągłe skargi i ostatecznie w 2008 ich wywalili. Nie wiem jak jest obecnie, bo teraz nie biorę tego miejsca pod uwagę jako opcji noclegu, a zatrzymuję się tam ewentualnie na browarka...


Wróć do „Noclegi”