Beskidy

W temacie wędrowania po innych górach, a także nie-górach
franek
podróżnik
Posty: 240
Rejestracja: 27-12-2007 10:04
Lokalizacja: Namysłów

Beskidy

Postautor: franek » 26-05-2009 22:55

Witam

Zamierzam niedługo wybrać się w Beskidy. Niestety poza wycieczkami szkolnymi dawno, dawno temu, odwiedziłem tylko Beskid Niski.
Wiem, że na forum jest kilku beskidolubów :), więc chcę się poradzić gdzie najfajniej beskidzki klimat łyknąć.
Nie nastawiam się raczej na żadne wyczynowe trasy, a raczej spokojne łażenie z dłuuuugimi popasami :D Nocleg jak najtaniej i najklimatyczniej.
Na początek chciałem się wybrać w kierunku Zwardonia (dojazd mam najdogodniejszy), może znacie jakieś miejsca godne polecenia :)

Pozdrawiam

Awatar użytkownika
olo23333
obieżyświat
Posty: 815
Rejestracja: 01-03-2009 14:32
Lokalizacja: Zdzieszowice

Postautor: olo23333 » 27-05-2009 06:30

W niedalekiej okolicy Zwardonia wg mnie najładniejsze tereny to Worek Raczański - można tam zaplanować sobie wycieczek spokojnie na 3 dni.

Poniżej propozycja wypadu zaczerpnięta z Beskidzkiego Serwsu Internetowego:

Na wstępie zakupić trzeba bilet, najlepiej PKP do Zwardonia bo tam znajduję się stacja docelowa. W Zwardoniu czule żegnamy konduktora i czule się witamy z górami. Ze stacji kierujemy się szlakiem czerwonym w kierunku południowo zachodnim. Innymi słowy kierujemy się do Chatki Studenckiej zwanej Skalanką. Przechodzimy obok kościoła w Zwardoniu a potem idziemy wzdłuż granicy. Z ciężkimi zapewne plecakami wdrapujemy się na grzbiet i nim dalej wzdłuż granicy Polsko Słowackiej kierujemy się w stronę góry Skalanka, na stokach której znajduje się wspomniana chatka. Tam nocujemy z piątku na Sobotę. Radzę się wyspać gdyż następny dzień będzie ciężki. Z łóżek zwlekamy się skoro świt i robimy zapasy żywności. Naszą sobotnią wędrówkę zaczynamy od wspinaczki na Wielką Raczę. Z poziomu 850 m n.p.m. musimy wejść na 1236m n.p.m. Po drodze zdobywamy takie szczyty jak Kikula (1076), Mały Przysłop (996), Wielki Przysłop (1037).

Kiedy już zobaczymy na szczycie dumnie stojące schronisko, będzie to znak dla nas że już jesteśmy niedaleko Wielkiej Raczy. W schronisku możemy wypić sobie ciepłą herbatkę albo czekoladę. Wdrapanie na szczyt powinno nam zająć 2,5 godziny i to był najtrudniejszy etap całej wycieczki, teraz już tylko pozostanie nam podziwianie widoków na masyw Małej Fatry w Słowacji.

Ze schroniska dalej czerwonym szlakiem podążamy halą z pięknymi widokami w stronę przełęczy Przegibek. Idziemy ciągle szczytami wznoszącymi się ponad 1000 m n.p.m. aż do szczytu Bugaj. Tutaj będziemy mieli dylematy, która drogę wybrać. Czy skierować się szlakiem niebieskim, który schodzi ze szczytów i idzie lasem na przełęcz, albo maszerować nadal szlakiem czerwonym grzbietami. Szlak czerwony jest nieco dłuższy za to bardziej malowniczy, więc jeżeli mamy dużo siły to proponuje wybrać tę trasę. Po mniej więcej 2 godzinach dochodzimy do przełęczy. Poznamy ją po chałupach. Na przełęczy znajduje się małe osiedle (kilka chałup). Po drugiej stronie przełęczy możemy dostrzec budynek z zielonym dachem. To jest schronisko PTTK &


Do schroniska doprowadzi nas szlak czarny. Nim też po odpoczynku wrócimy z powrotem do szlaku czerwonego i niebieskiego. I znowu trzeba dokonać wyboru. Szlak niebieski albo czerwony. Po sprawdzeniu naszych zapasów siły dokonujemy odpowiedniego wyboru. Zwróćmy również uwagę na pogodę .Jeżeli jest baardzo ładnie to nawet nie ma co się zastanawiać i wybieramy szlak czerwony. Tym razem już nie ma takiej sielanki ja wcześniej i trzeba się trochę pomęczyć. Wchodzimy pod górę ale za to widok wynagrodzi nasze poty. Znowu możemy podziwiać masyw Małej Fatry.


Kiedy już skończymy napawać się widokiem idziemy dalej. Ten przemarsz nam trochę czasu zajmie. W końcu kiedy oczom naszym ukaże się prawie pionowa ścianka z wychodzącymi skałami będzie to oznaczać że już powoli wspinamy się na Wielką Rycerzową (1226). Sam szczyt nie ma imponującego widoku, trzeba jeszcze przedrzeć się przez mały lasek i wtedy ujrzymy nasze piękne Tatry, Pilsko i Babią.


Widok jest po prostu powalający. Ale wieczór już blisko więc trzeba zejść do Bacówki na Rycerzowej. Tam przenocujemy niestety za trochę wysoką cenę 20 zł. Jeżeli zostało nam jeszcze trochę czasu i siły możemy porwać się na to żeby zejść do doliny Danielki i tam dotrzeć do chaty Chemików. Jeżeli chcecie tak postąpić to nie widzę problemów. Uparcie szlakiem czerwonym idziemy w kierunku Mlada Horej, kolejnego małego przysiółka położonego na przełęczy. Tam skierujemy się droga w prawo i zejdziemy w dół aż do drogi asfaltowej. Dojdziemy nią do chatki Chemików. Chata jest bardzo fajna i ma bardzo ładnie wyposażoną łazienkę. Niestety za nocleg trzeba tam zapłacić 10 złotych. Tam możemy odpocząć po tym wymagającym dniu.

Niedziela jest już tylko asfaltowaniem w stronę Rajczy na dworzec PKP. Zajmie nam to około 2 godzin.

Jeżeli postanowiliśmy przenocować w Bacówie na Rycecrzowej, to zamiast schodzić do Danielki można podążyć szlakiem czerwonym w stronę górki Hutyrów (743). Jest to bardzo sympatyczne przejście. Po prawej stronie cały czas będzie nam towarzyszyła góra Muńcuł (1165). Szlak nas doprowadzi do Rajczy. Teraz wystarczy przejść przez most na którym wartę trzyma święty Jan Nepomucen. Zaraz za mostem skręcamy w lewo przechodzimy obok OSP Rajcza i potem przez park. Dochodzimy do rzeki, przechodzimy przez most z kolejną figurką Nepomucena i już jesteśmy na dworcu.

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 3849
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 27-05-2009 11:22

jeżeli mamy gdzieś spać z tych 3 wymienionych obiektów PTTK to zdecydowanie najlepsza jest Rycerzowa. natomiast wracając z Rycerzowej do Rajczy ja bym ominął Chatkę Chemików tylko szedł cały czas szlakiem przez wspomnianą Mladą Horę aż do samej Rajczy. szlak lekki i dość przyjemny, miejscami ładne widoczki.

z drugiej strony zauważyłem dość dziwne zdania w tym opisie
Niestety za nocleg trzeba tam zapłacić 10 złotych.

czyżby autor zakładał że za nocleg nie trzeba w ogóle płacić? :lol:
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

Awatar użytkownika
ecowarrior
stary wyga
Posty: 1008
Rejestracja: 28-10-2007 13:38
Lokalizacja: Zdzieszowice

Postautor: ecowarrior » 27-05-2009 13:35

Pytasz się gdzie najlelepiej "łyknąć" beskidzki klimat?? Otóż bardzo ciężko odpowiedzieć na to pytanie. Zależy od tego ile masz czasu, czy lubisz miejsca o klimacie schroniskowym czy typowo chatkowym, czy masz zamiar wstawać na wschody słońca czy kimać do 8-9, czy namiot jest dla Ciebie alternatywą czy nie, po ile km chcesz pokonywać. Jest wiele czarodziejskich miejsc skąd można oglądać przecudne wschody i zachody słońca. Czasami cieżko zestawić klimatyczny nocleg z pięknymi widokami. Skupię się więc przede Wszystkim na widokach. Jeśli o nie chodzi to polecam:
1 okolice Worka Raczańskiego z noclegem na Wieliej Raczy i w bacówce na Rycerzowej. W pierwszym schronisku z kilmatem może być różnie natomiast będziesz miał sposobnośc podziwiania wybitnych widoków, uchodzących za jedne z najpiękniejsze w Beskidach. Kolejnego dnia możesz ruszyć właśnie na Rycerzową (przez Przegibek). Jesli klimatu nie spotkasz na Raczy to z pewnością na Rycerzowej go nie zbraknie.
2 Kolejne miejsca godne polecenia (nadal chodzi o widoki) to oczywiście Mała Babia i Babia Góra "właściwa":D Nie wiem w tym wypadku czy bierzesz pod uwagę nocleg w namiocie czy schronisku. Jeśli w schronisku to uprzedzam, że jest remontowane i należy wpierw zadzwonić i zapytać sie o wolne miejsca w goprówce schroniskowej (nie ma tam za grosz klimatu). Stamtąd Babia znajduje się w odległości gdzieś 1,5h. Widoków z Królowej Beskidów nie muszę reklamować. Możesz np przespać się w Goprówce, pójść na wschód na Babią,, a stamtąd ruszyć chyba czerwonym głównym beskidzkim (nie mam przy sobie mapy) w stronę Policy, gdzie poniżej mieści się schronisko na Hali Krupowej. Sam zrobiłem taką trasę i w kazdym z tych miejsc obserwowałem wschody i zachody słońca (widoki nie do opisania)...
3 Same Gorce są przepiękne. Nie ma tam brzydkich miejsc, a Hale Gorczańskie pozostawiają wspomnienia do końca życia. Proponuję dostać się (z jakiejkolwiek strony) na Turbacz, tam spędzić nocleg kontemplujac wschód i zachód słońca z widokiem na Tatry, a kolejnego dnia wziąść do ręki mapę i zaplanowac sobie trase tak aby na nocleg dojść do chatki studenckiej Hawiarska Koliba (tak widniej na mapie, choć obecnie zmienili jej nazwę) albo dotrzeć do Gorca Kamienickiego, gdzie stoi opuszczona bacówka z piecem w środku i mozna przekimać za friko. Szlaków i atrakcjie jest tam na tyle dużo, że praktycznie obojętnie jaką opcję wybierzesz to itak będziesz zadowolony. Zaznaczam jednak, omijaj w tym rejonie schronisko stare Wierchy!!
4 Są jeszcze opcje tras w Beskid Sądecki, Niski czy Bieszczady (o Bieszczadach nie będę się wypowiadał, gdyż nie czuję się w tej dziedzinie znawcą), lecz to już jest spory kawałek od Namysłowa. Jeśli by Cię to jednak interesowało to wieczorem coś doradzę.
W ogóle to wejdź sobie może na forum beskidzkie: http://www.beskidzkie.fora.pl/ , pooglądaj fotki w dziale "wyprawy&fotki" i może załóż i tam temat. Z pewnością spotkasz się z wieloma ciekawymi propozycjami...

Awatar użytkownika
Satan
bardzo stary wyga
Posty: 2383
Rejestracja: 13-02-2006 21:25
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: Satan » 27-05-2009 15:13

Ja też proponowałbym Ci Gorce (ew. Beskid Wyspowy). Gorce mozna robić etapami - np. Rabka => Ochotnica lub z bazą gdzieś pośrodku. Tutaj widzę dwie możliwości - schronisko na Turbaczu lub w Hawiarskiej Kolibie.
Co do Wyspowego, to dobrym miejscem na bazę jest Ośrodek Rekolekcyjny pod Śnieżnicą. Wokoło wiele "wysp", na które trzeba się wspinać pokonując ok 400m przewyższenia. Z większości szczytów są zaje...fajne :mrgreen: widoczki!

To są moje dwa ulubione pasma beskidzkie. Sam nie wiem ,które bym postawił na I-szym miejscu.
Należy przestrzegać przepisów BHP...zwłaszcza na kolei.

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 3849
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 27-05-2009 17:20

można też rozplanować trasę tak, aby jedną noc spać na Rycerzowej, a drugą np. na Rysiance (ładne widoki) albo pobliskiej Lipowskiej. w okresie letnim można pójść dalej i przenocować na Hali Górowej, w bazie niamiotowej, kolejny dzień wejść na Pilsko i nocować np. w kolejnej bazie namiotowej na Przełęczy Głuchaczki
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 4265
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Re: Beskidy

Postautor: buba1 » 27-05-2009 17:29

ecowarrior pisze:Pytasz się gdzie najlelepiej "łyknąć" beskidzki klimat?? Otóż bardzo ciężko odpowiedzieć na to pytanie. Zależy od tego ile masz czasu, czy lubisz miejsca o klimacie schroniskowym czy typowo chatkowym, czy masz zamiar wstawać na wschody słońca czy kimać do 8-9, czy namiot jest dla Ciebie alternatywą czy nie, po ile km chcesz pokonywać.


no wlasnie, dobrze eco napisal. daj znac cos wiecej o swoich oczekiwaniach od wyjazdu to latwiej bedzie co doradzic :)

ecowarrior pisze: Skupię się więc przede Wszystkim na widokach. ..


to ja sie skupie na noclegach ;) widoki sa nie zawsze- czasem leje, mgla i dupa blada wtedy...a klimatyczny nocleg to podstawa udanego wypadu!


franek pisze: Nocleg jak najtaniej i najklimatyczniej.


ja bym polecala w takim razie tak ulozyc trase by moc zanocowac nie w schroniskach a w chatkach- tak klimatu nie powinno zabraknac :D

BESKID MAŁY
potrojna http://www.potrojna.com.pl/ i gibasy http://rufi.serwus.pl/gibasy/START.htm

BESKID ZYWIECKI
-lasek kolo koszarawy http://www.lasek.102.pl/
-kolo zwardonia jest chatka skalanka
http://www.chatki.yoyo.pl/skalanka.html

BESKID SĄDECKI
niemcowa
http://www.dtp.art.pl/marekw/beskid/nie ... emcowa.htm
http://www.szalasolot.quali.pl/

GORCE
byla fajna hawiarska ale teraz zaszly w niej zmiany wiec ciezko powiedziec jakie teraz klimaty panuja.. ale trzeba byc dobrej mysli

BESKID NISKI
jesli bys jechal w wakacje to warto zajrzec do ktorejs z naprawde klimatycznych chat: polany surowiczne- http://styki.ee.pw.edu.pl/ (chalupa elektrykow)
ropianka http://www.polibuda.info/tiki-index.php ... ka+Malucha
nieznajowa
http://www.nieznajowa.obozy.pl/

pogranicze BESKID NISKI/BIESZCZADY
- łupkow
http://www.lupkow.pl/


sympatycznymi miejscami na nocleg moga byc takze bazy namiotowe
BESKID ZYWIECKI
-gorowa
http://www.chatki.yoyo.pl/gorowa.html
-gluchaczki
http://www.chatki.yoyo.pl/gluchaczki.html
-przyslop
http://www.chatki.yoyo.pl/przyslop.html

wogole masz tu wykaz wszytskich polskich baz
http://www.chatki.yoyo.pl/bazy.html

jesli interesuja cie bacowki, szalasy, wiaty to tez moge napisac

jest tez troche chatek o ktorych ponoc jest zwyczaj ze nie pisze sie publicznie.. w gorcach czy bieszczadach..jakbys byl zainteresowany moge skrobnac cos na pw

franek
podróżnik
Posty: 240
Rejestracja: 27-12-2007 10:04
Lokalizacja: Namysłów

Postautor: franek » 27-05-2009 20:05

Pomysłów po przeczytaniu odpowiedzi mam tyle, że spokojnie na naście wyjazdów wystarczy :)
Na razie mam tylko trzy dni do dyspozycji.
Jeśli chodzi o noclegi to preferowałbym chatki, ewentualnie schroniska. Jadę sam, a nie mam namiotu jedynki, więc niestety ta opcja noclegu odpada. Wiaty, bacówki - owszem czemu nie ;)
Puki co to na razie się teraz do wyjazdu w zachodnią część Żywieckiego i dzięki waszym propozycjom to pierwszy nocleg planuję Na Rycerzowej, co do drugiego to muszę mieć dosyć blisko na PKP bo z dojazdem do Namysłowa trudno, więc chyba Skalanka (z tego co czytałem to bezalkoholowa niestety). No i tu mam pytanie, o jakąś alternatywę.
Gorce jeszcze w czerwcu, Niski w lipcu na bazy i chatki ruszą z dziłalnością. W Bieszczady jakoś po pobycie w sierpniu trzy wnioski: ludzi za dużo, za głośno, ceny jak nad morzem.

Pozdrawiam

franek
podróżnik
Posty: 240
Rejestracja: 27-12-2007 10:04
Lokalizacja: Namysłów

Postautor: franek » 27-05-2009 23:32

Jeszcze raz ja :)
Po kilku przemyśleniach (czytaj kilku piwkach :wink: ), doszedłem do wniosku (oczywistego zresztą), że Beskidy - podobnie jak Sudety - klimatów mają wiele :)
Z mojej strony decyzje już zapadła, w piątek uderzam pociągiem z Namysłowa do Rajczy, a później już z buta - "Na Rycerzową", a w sobotę to się zobaczy :)

PS. Z noclegów w Beskidach to mogę polecić:
1. Nieznajowa - byłem w ostatniego sylwestra i było SUPER :D Trochę zimno, ale klimacik gwarantowany. Szczególnie jak się wybierze do sławojki, kiedy jest ok. -15st :wink:
2. Baza namiotowa w Radocynie - miałem spać jedną noc, ale zaległem tam na trzy. Ogniska, klimat, no i ten "Karpacki Czaj" przy ognisku :wink:
3. Chata Socjologa na Otrycie - klimat też extra, widoki z jaskółki niezapomniane. Cena 10 zyla(sierpień 2008)

PS2. OT Ecowarrior, już wiem z kąd Ciebie kojarzę :) W zeszłym roku w lipcu spotkałem Ciebie w Rudawach - do PTSMu w Strużnicy szliście, a padał deszcz :wink:

Awatar użytkownika
ecowarrior
stary wyga
Posty: 1008
Rejestracja: 28-10-2007 13:38
Lokalizacja: Zdzieszowice

Postautor: ecowarrior » 28-05-2009 07:36

franek pisze:Jeszcze raz ja :)
PS2. OT Ecowarrior, już wiem z kąd Ciebie kojarzę :) W zeszłym roku w lipcu spotkałem Ciebie w Rudawach - do PTSMu w Strużnicy szliście, a padał deszcz :wink:

Przypominam sobie waszą grupę, chyba szliście w około 4 osoby...:) Jak to fajnie, że ludzie po jakims czasie potrafią się skojarzyć z górskich wędrówek... :D

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 4265
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Postautor: buba1 » 28-05-2009 10:11

franek pisze:"Karpacki Czaj" przy ognisku :wink:
:


ech... karpacki czaj...:D w tej wiosce zaraz za barwinkiem (nie pamietam nazwy) poszlam do sklepu po piwo, a pani sklepowa sie wlasnie raczyla karpackim czajem wraz z dwoma jej kolezankami z dawnej klasy, ktore wyjechaly do stanow i przyjechaly do domu na wakacje. Tak im sie glupio zrobilo ze one sie racza a ja patrze ze i mnie do kompanii zaprosily :) oczywiscie nabylam "karpacki czaj" wychodzac...szkoda ze tylko jeden..;)

franek
podróżnik
Posty: 240
Rejestracja: 27-12-2007 10:04
Lokalizacja: Namysłów

Postautor: franek » 28-05-2009 22:11

Przypominam sobie waszą grupę, chyba szliście w około 4 osoby

Też pamiętasz - fajnie :D Swoją drogą, to gdyby nie twój kapelusz to raczej bym Was nie skojarzył.

Co do karpackiego czaju, to dla mnie ten trunek to rewelacja :) Smak ma niepowtarzalny, a przy tym świetnie grzeje (w końcu ok 50% ma :) ).
Szkoda tylko, że aż na Słowację trzeba po niego jechać. U nas to przydał by się jakiś Sudecki czaj :wink:


Wróć do „Turystyka”