Pudelku,
To że czasami chodzisz po polskich Tatrach to Twoja sprawa. Na pewno nie jesteś snobem.
Ja do Tatr nie mam żadnego sentymentu. W czasach odległych rodzice nie ciągali mnie tam ani nie wysyłali na kolonie, w szkole średniej obowiązywała zdrowa zasada, że najpierw trzeba odbyć kilka wycieczek w najbliższe Sudety a dopiero później w Beskidy. Kiedyś w czasach niskobudżetowej turystyki trafiłem w rejon Zakopanego i ze zdziwieniem stwierdziłem, że to tak zachwalane miasto jest brzydsze od takich zaniedbanych pereł jak Karpacz czy Jagniątków, a Tatry zdecydowanie mniej ciekawe niż Karkonosze. Tłum ludzi na szlakach, jakieś takie przereklamowane, sztuczne góry, bardzo drogie schroniska.
Myślałem sobie, no Kraków niech tam sobie jeździ ale wokół Wrocławia jest tyle pięknych miejsc w Sudetach, że zupełnie nie ma sensu tak daleka podróż do Zakopanego.
Bardziej ciekawiło mnie zobaczenie co jest po drugiej stronie Karkonoszy
jak wyglądają te Skalne Miasta co kryje się w tych Jesenikach
niż łażenie po szlakach tatrzańskich.
Trafiłem też do Zakopanego służbowo, nocowałem w jakimś bardzo przyzwoitym drogim pensjonacie w ładnym miejscu. Wtedy doszedłem do wniosku, że urlop w tamtym rejonie jest pozbawiony sensu, że zamiast jechać tam na urlop to lepsze jest pozostanie we Wrocławiu i codzienny wypad na Ślężę.
Stonki w innych krajach nie obawiam się. Po prostu w takich krajach jak Czechy, Austria czy Szwecja ludzie prezentują dużo wyższą kulturę osobistą niż w Polsce.
Tatry - piękno czy snobizm?
- Lech
- bardzo stary wyga
- Posty: 3615
- Rejestracja: 08-01-2005 18:39
- Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)
Daj już sobie spokój, bo sam nie potrafisz nie tylko czytać, ale i pisać do rzeczy. Natomiast jesteś coraz lepszy w bezporoduktywnym, bezsensownym mieleniu ozorem.Pudelek pisze:zaległości z czytania ze zrozumieniem i nie pomyliłem się.
Piszesz, że wolisz polskie schroniska, bo te - niby to w przeciwieństwie do czeskich ubytovni i pensjonów - są w górach, a nie w dolinach. Podałem kilka przykładów znanych sudeckich schronisk, położonych na zboczach i w dolinach w pobliżu lub na terenie miejscowości i większych czy mniejszych osad, często przy przy drogach jezdnych: "Schronisko PTTK "Pasterka", Schronisko PTTK "Pod Muflonem", Schronisko na "Marii Śnieżnej", Schronisko PTTK "Jagodna", Schronisko PTTK "Orlica" w Zieleńcu, Schronisko w Srebrnej Górze, "Schronisko PTTK "Andrzejówka", Schronisko "Srebrny Potok" w Jarkowicach, Schronisko "Kochanówka" w Szklarskiej Porębie, Schronisko "Perła Zachodu" itd. Część z nich leży w pobliżu asfaltowej szosy. A to czy nazywają się schroniskiem jakie ma znaczenie, skoro w praktyce niejeden uroczo położony w górach pensjon czy turisticka ubytowna tak naprawdę o wiele bardziej jest schroniskiem dla turysty niż te nasze górskie schroniska? Potrafisz to zrozumieć?" Jakoś nie zdołałeś tego przeczytać, zdobyć się na refleksje oraz odnieść się do rzeczywistości.