Bielice - Śnieżnik - zielonym szlakiem..

Gdzie jechać? Jak dojść? Co zobaczyć? O turystyce w Sudetach.
Łukasz
turysta niedzielny
Posty: 7
Rejestracja: 12-07-2006 11:32

Bielice - Śnieżnik - zielonym szlakiem..

Postautor: Łukasz » 12-07-2006 11:36

Witam .Chciałbym sie dowiedzieć jak przedstawia sie powyższa trasa, czy jest dobrze oznaczona, wreszcie- jakie macie wrazenia po przejściu tej drogi? chce ją pokonać samotnie w najbliższy weekend, będe wdzięczny za wszelkiego rodzaju wskazówki i sugestie. Pozdrawiam

Awatar użytkownika
Apollo
Moderator
Posty: 3021
Rejestracja: 17-03-2005 00:08
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Apollo » 12-07-2006 23:50

hej,

mogę opowiedzieć o odcinku Bielice - Przeł. Płoszczyna, bo tylko tamtędy wędrowałem. Oznakowanie - oki, raczej nie ma problemów.
Co do wrażeń - hmmm.... Szlak prowadzi przez Puszczę Śnieżnej Białki, która jest naprawdę urocza. Poza tym - szlak jest raczej wolny od turystów (łaziłem parę razy tamtędy, nikogo nie spotykając), dziki, dobry do czynienia przemyśleń ;).
Oczywiście szlak gorąco polecam, chociaż przejście odcinka, o który pytasz, zajmie ok. 8 godzin!

Powodzenia i czekam na fotki! ;)

Udanego wyjazdu![/url]

Awatar użytkownika
adam
Administrator
Posty: 139
Rejestracja: 05-07-2004 17:25

Postautor: adam » 13-07-2006 00:25

Oczywiście szlak gorąco polecam, chociaż przejście odcinka, o który pytasz, zajmie ok. 8 godzin!


Hehe, właśnie, te 8h... ;)
3 lata temu w maju zajęło mi to 2 dni - za Przełęczą Płoszczyna zaczęły się śniegi po kolana (i wyżej), trzeba było ratować się noclegiem w Bolesławowie :)

Ale w lato powinno być to wykonalne bez większych problemów. Trzeba tylko mieć czas. Szczególnie jak chce się nieco po puszczy pobłąkać ;)

Trasa dobra właśnie na samotną wędrówkę - powinno być dość pusto przez większość czasu.

Łukasz
turysta niedzielny
Posty: 7
Rejestracja: 12-07-2006 11:32

Postautor: Łukasz » 13-07-2006 08:52

Dzięki wielkie za odpwiedź..preferuję długie, samotne włóczęgi, więc 8 godzin to nie problem :wink: ostatnio urządziłem sobie ciekawy "spacer":
Polanica Zdrój - zielonym szlakiem w stronę Torfowisk, do rozdroża pod Bieścem, dalej niebieskim do Spalonej , następnie zielonym przez Młoty na Hute i stąd żółtym przez Łomnicką Równie do Polanicy..piękna linia, mówie wam... 8)

Awatar użytkownika
Apollo
Moderator
Posty: 3021
Rejestracja: 17-03-2005 00:08
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Apollo » 13-07-2006 18:50

Przyznaję, że niezła to trasa jak na jeden dzień ;).

Skoro tak, to może spróbuj zahaczyć również o Góry Złote - i uderz z Puszczy Śnieżnej Białki w stronę Postawnej i Smrka. Można przejść granicą (próbowałem), jest tam przez większą część trasy dogodna ścieżka. Posługiwałem się przy tym mapą topograficzną, ale dlatego, by wiedzieć, w którą ścieżkę boczną uderzyć, by zejść do źródeł Białej Lądeckiej.
A tereny i widoki tam są prze-malownicze! :)

Łukasz
turysta niedzielny
Posty: 7
Rejestracja: 12-07-2006 11:32

Postautor: Łukasz » 13-07-2006 20:25

wierze, i napewno tej trasy spróbuje..w swoim czasie. dzięki za rekomendacje.w tamtych rejonach( no , może troche w "bok") przeszedłem jakiś czas temu odcinek ( czerwonym szlakiem) z Lądka do Złotego Stoku- przez Orłowiec..całkiem przyjemnie 8) , choć celem moich "wypraw", po wielu juz latach chodzenia w góry, są teraz odcinki naprawde dłuugieee. Kocham sie męczyć po prostu :wink: ot, moje ostatnie wariactwo, to linia Duszniki - Spalona - Międzylesie - niebieskim szlakiem, w jeden dzień! ha,ha..tzn. dopiero mam zamiar to przejśc.. :D wierząc jednak coraz bardziej w swoje możliwości fizyczne, mam nadzieje że mi sie uda..podczas długich , morderczych eskapad, w moim przypadku- wszelkie uczucia, emocje zwiazane z przebywaniem w górach ulegają zwielokrotnieniu, stąd wypatruje coraz dłuższych i trudniejszych linii... na ziemi, z którą związany jeste od dzieciństwa :D

Awatar użytkownika
Apollo
Moderator
Posty: 3021
Rejestracja: 17-03-2005 00:08
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Apollo » 13-07-2006 20:46

Łukasz pisze:wierze, i napewno tej trasy spróbuje..w swoim czasie. dzięki za rekomendacje.w tamtych rejonach( no , może troche w "bok") przeszedłem jakiś czas temu odcinek ( czerwonym szlakiem) z Lądka do Złotego Stoku- przez Orłowiec..całkiem przyjemnie 8)


Pewnie, byłem tam 1,5 miesiąca temu, ale długością ten odcinek GSSu nie może się równać Twoim planom ;).
Z okolic Orłowca fajny do przejścia jest zielony szlak graniczny. Szczególnie okolice Przeł. Lądeckiej przodują w widokach, ale i dalsze "prześwity" pośród drzew na stronę czeską i polską są przednie. No i wreszcie można z Bielic dojść tym szlakiem do Orłowca :).

Łukasz pisze:linia Duszniki - Spalona - Międzylesie - niebieskim szlakiem, w jeden dzień! ha,ha..tzn. dopiero mam zamiar to przejśc.. :D wierząc jednak coraz bardziej w swoje możliwości fizyczne, mam nadzieje że mi sie uda..podczas długich , morderczych eskapad, w moim przypadku- wszelkie uczucia, emocje zwiazane z przebywaniem w górach ulegają zwielokrotnieniu, stąd wypatruje coraz dłuższych i trudniejszych linii... na ziemi, z którą związany jeste od dzieciństwa :D


Życzę Ci spełnienia marzenia - mnie udało się dojść w jeden dzień jedynie do Spalonej ;).

A może popróbujesz w takim razie eskapad granicznym szlakiem zielonym z Tłumaczowa na Przełęcz Okraj? Tam też - i dziko, i daleko :). Mnie się w każdym razie ten szlak marzy...

Awatar użytkownika
wirek
stary wyga
Posty: 1927
Rejestracja: 12-09-2004 21:43
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: wirek » 14-07-2006 08:50

Oj chadzało się kiedyś, chadzało. A to z Bielic granicą przez Śnieżnik do Międzylesia i dalej niebieskim do Spalonej i zielonym do Wótowic w 20 godzin. A to z Barda przez Ptasznik i Jaskinię Radochowską do Złotego Stoku i z powrotem zielonym do Barda w podobnym czasie. A to z Barda do Wałbrzycha ... Oj rozmarzyłem się. Byłby ktoś chętny na dotarcie piechotą z Wrocławia do źródeł Ślęzy?

Łukasz
turysta niedzielny
Posty: 7
Rejestracja: 12-07-2006 11:32

Postautor: Łukasz » 14-07-2006 17:18

"A to z Bielic granicą przez Śnieżnik do Międzylesia i dalej niebieskim do Spalonej i zielonym do Wótowic w 20 godzin. "

Chętnie przejde z tobą ten odcinek, bo nie bardzo chce mi sie wierzyć ,że zrobiłeś go w 20 h. :wink: pozdrawiam

Awatar użytkownika
Apollo
Moderator
Posty: 3021
Rejestracja: 17-03-2005 00:08
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Apollo » 14-07-2006 18:35

Łukasz pisze:Chętnie przejde z tobą ten odcinek, bo nie bardzo chce mi sie wierzyć ,że zrobiłeś go w 20 h. :wink: pozdrawiam


Hehe, Łukaszu, bądź ostrożny, bo Wirek to mój (i nie tylko) niedościgniony wzór biegacza i szwędacza górskiego. Wczytaj się w posty Wirka na forum, to będziesz wiedział, co miałem na myśli ;).

Oczywiście - w niczym nie ujmując Tobie!

Łukasz
turysta niedzielny
Posty: 7
Rejestracja: 12-07-2006 11:32

Postautor: Łukasz » 14-07-2006 19:03

ok, niczego nikomu nie ujmniejszam, ale podane przez wirka przejście ..hmm..wzbudza zakłopotanie :wink: inna sprawa - bardzo trudno udokumentować takie przejście, o ile w ogóle jest to możliwe, stad moje wątpliwości..taki dystans w 20 h to nie przejście ale przebiegnięcie niemalże.. :wink: dlatego..niedowierzam...inna sprawa- nie znam człowieka-być może faktycznie tego dokonał..można spekulować bez końca :wink:

Awatar użytkownika
Apollo
Moderator
Posty: 3021
Rejestracja: 17-03-2005 00:08
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Apollo » 14-07-2006 20:41

Łukasz pisze:ok, niczego nikomu nie ujmniejszam, ale podane przez wirka przejście ..hmm..wzbudza zakłopotanie :wink: inna sprawa - bardzo trudno udokumentować takie przejście, o ile w ogóle jest to możliwe, stad moje wątpliwości..taki dystans w 20 h to nie przejście ale przebiegnięcie niemalże.. :wink: dlatego..niedowierzam...inna sprawa- nie znam człowieka-być może faktycznie tego dokonał..można spekulować bez końca :wink:


Innego wyjścia nie ma - musicie się razem tam udać ;).

A co do wątku dokumentowania - abstrahując od tej sprawy - to chyba byłoby to możliwe z użyciem GPSu. Ale to czysto teoretyczne wtrącenie, bez nawiązania do wątku dyskusji. ;)

Pozdrawiam Was Obu, górskie łaziki !

Awatar użytkownika
wirek
stary wyga
Posty: 1927
Rejestracja: 12-09-2004 21:43
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: wirek » 15-07-2006 21:46

Witam! Wspomniane przejście Bielice - Wójtowice odbyło się w 1989 roku, dzień po Bożym Ciele. Nie był to bieg, ale jednostajny szybki marsz, w którym wzięło jeszcze udział dwoje moich znajomych z Towarzystwa Chatki w Wójtowicach, niejaki Ciacho i Agnieszka. Były to czasy kiedy jeszcze bieg po górach mnie nie pasjonował, a wszelkie wycieczki odbywałem z plecakiem marki Elbrus i w traperach z Polsportu w Wałbrzychu. Powtórka byłaby o tyle trudna, że wymagałaby wcześniejszej rezerwacji noclegów w Bielicach i udania się tam dzień wcześniej. Ale dla chcącego nic trudnego. Jestem otwarty na wszelkie propozycje od 50 km w górę :P

Łukasz
turysta niedzielny
Posty: 7
Rejestracja: 12-07-2006 11:32

Postautor: Łukasz » 15-07-2006 22:12

He, he..Wójtowice powiadasz? no, ja pochodze z Lasówki :D widze więc że mam do czynienia z niebyle kim, upłynie jeszcze troche wody w rzekach, zanim zdecyduje sie na taką trasę..hmm Bielice - Międzylesie ok..ale dalej do Spalonej i Wójtowic?he,he chyba jeszcze nie teraz :( szacunek kolego! pozdrawiam i życze miłego wieczoru

Awatar użytkownika
wirek
stary wyga
Posty: 1927
Rejestracja: 12-09-2004 21:43
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: wirek » 16-07-2006 20:34

Trzeba spróbować, bo inaczej się nie dowiesz. Kilka razy zabierałem się za przejście 100 km, aż raz się udało i potem było juz łatwiej. Raczej problem mentalny niż fizyczny.


Wróć do „Turystyka - pieszo i ogólnie”