Szwajcaria Saksońska

Jeżeli wybrałeś się gdzieś poza Sudety i nie wstydzisz się tego, daj znać!
Awatar użytkownika
Taja
stary wyga
Posty: 1268
Rejestracja: 15-04-2007 15:06
Lokalizacja: Poznań

Szwajcaria Saksońska

Postautor: Taja » 22-09-2009 22:28

Kilka zdjęć z jednodniowego wypadu do Szwajcarii Saksońskiej niedaleko Drezna:

http://picasaweb.google.pl/tifataja/Szw ... rpien2009#

:)

Awatar użytkownika
mzak
podróżnik
Posty: 246
Rejestracja: 13-06-2007 09:12
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: mzak » 27-09-2009 00:33

ciekawe zdjęcia
mnie w tym roku nie udało się tam pojechać
pozdrawiam

Awatar użytkownika
Taja
stary wyga
Posty: 1268
Rejestracja: 15-04-2007 15:06
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Taja » 27-09-2009 10:22

rozejrzeliśmy się za noclegami tam i ceny za noc to od 28 do 35 euro...

rufuskwz
łazik
Posty: 59
Rejestracja: 18-11-2008 11:46
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: rufuskwz » 08-11-2009 15:21

Na te ubezpieczone trasy powinno się wchodzić z lianami ?? bo ta stalowa linka wyglądała jakby była przystosowana do karbinczyków/.
Te krzyże drewniane te groby nieznane, kazały na wziąć broń do ręki - napis z tablicy pamiątkowej poświęconej żołnierzom AK, wiszący w kościele w Karpaczu

azja
wędrowiec
Posty: 412
Rejestracja: 27-11-2007 10:27
Lokalizacja: UĆ

Postautor: azja » 09-11-2009 09:47

normalne powinieneś mić szpej na via fraty lub można to zastąpić shuntem i co sie dziwisz ?

Awatar użytkownika
ecowarrior
stary wyga
Posty: 1008
Rejestracja: 28-10-2007 13:38
Lokalizacja: Zdzieszowice

Postautor: ecowarrior » 10-11-2009 09:11

Świetny wypad i bardzo ładne zdjęcia. Jak widac pogoda dopisała. Mapę kupiłaś na miejscy czy zamawiałaś w Polsce??

Awatar użytkownika
Taja
stary wyga
Posty: 1268
Rejestracja: 15-04-2007 15:06
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Taja » 15-11-2009 14:20

Mapę miał Paszczak ale z tego co wiem, to kupił ją na miejscu :)

A karabińczyk pewnie by się przydał, ale dało radę bez przy odrobinie ostrożności, uwagi i opanowaniu lęku wysokości ;)

azja
wędrowiec
Posty: 412
Rejestracja: 27-11-2007 10:27
Lokalizacja: UĆ

Postautor: azja » 15-11-2009 16:34

[quote=

A karabińczyk pewnie by się przydał, ale dało radę bez przy odrobinie ostrożności, uwagi i opanowaniu lęku wysokości ;)[/quote]Ostożny i ja byłem niestety 22 metry lotu mnie troszke zmieniły i wiem co to znaczy.Lepiej dmuchać na zimne uwierz mi.Pozdrawiam

Awatar użytkownika
tomuch
obieżyświat
Posty: 537
Rejestracja: 02-05-2007 20:31
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: tomuch » 15-11-2009 17:10

Taja pisze:A karabińczyk pewnie by się przydał, ale dało radę bez przy odrobinie ostrożności, uwagi i opanowaniu lęku wysokości ;)


tu sam karabinek (na Boga! nie ma czegoś takiego jak karabińczyk) nie wystarczyłby... na ubezpieczone trasy niezbędna jest lonża...
a o "odrobinie ostrożności" już nie jeden mówił... w szpitalu ze złamanym kręgosłupem...
Oko wszystko widzi

W góry, w góry miły bracie!
Tam przygoda czeka na Cię!

http://www.picasaweb.google.pl/tomuch.be

Awatar użytkownika
Taja
stary wyga
Posty: 1268
Rejestracja: 15-04-2007 15:06
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Taja » 15-11-2009 22:42

Ej ludzie, bez przesady. Tam było kilka metrów zaledwie, a wierzcie mi, że mam trochę doświadczenia we wspinaczce (takiej z uprzężą i w ogóle całym szpejem), a poza tym mam rozum i jestem osobą odpowiedzialną, więc wejście tam bez uprzęży było naprawdę możliwe. Umiem też ocenić swoje możliwości i naprawdę nie pcham się tam, gdzie sprzęt byłby naprawdę potrzebny albo gdzie byłoby wymagane większe wytrenowanie.

Awatar użytkownika
Paszczak
podróżnik
Posty: 104
Rejestracja: 06-05-2009 09:15
Lokalizacja: Dresden / Poznań

Postautor: Paszczak » 15-11-2009 22:54

Kilka słów wyjaśnienia co do trasy, gdyż jak wiadomo byłem tam kilka razy, zawsze bez sprzętu. W Szwajcarii Saksońskiej wszystkie trasy wspinaczkowe są specjalnie oznaczone, żeby nikt odpowiednio nieprzygotowany się tam nie pałętał. Ta konkretna oznakowana jest jako "Bergpfad" czyli trochę bardziej ambitna, nie przeznaczona dla totalnych laików (szczególnie tych w japonkach :wink: ). Na zdjęciach może wyglądać trochę groźnie, ale jak wiadomo fotografia nie oddaje do końca rzeczywistości. A fakty są takie, że owe stalowe liny założono tam, aby w bezpiecznym miejscu TRENOWAĆ poruszanie się z uprzężą. Jeżeli ktoś ma ochotę może iść bez tego. Jest to oficjalne stanowisko miejscowego odpowiednika GOPRu, dlatego zapewniam Was, że naprawdę nie jest tam aż tak strasznie jak wygląda. Na pewno nie jest groźniej niż na wielu innych trasach, gdzie nie ma żadnych lin... Mam nadzieję, że to rozjaśni wszelkie wątpliwości.

A tak na marginesie: mapę można bez problemu nabyć w Dreźnie, koszt 5 jurków.

azja
wędrowiec
Posty: 412
Rejestracja: 27-11-2007 10:27
Lokalizacja: UĆ

Postautor: azja » 18-11-2009 19:18

każdy kto miał z tym do czynienia to wie o co chodzi.Karabinek,Karabol ważne mieć pojęcie co z czym sie je i co potrzeba i gdzie.O zastosowaniu szpeju trzeba też mieć pojęcie a nie tylko kupić.Widziałem ludków w kasku tył do przodu,uprząż założona do góry nogami a co do nazw najbardziej podobało mi sie określenie karabinka zatrzaśnik .Jestem byłem dowódcą rafownictwa wysokościowego to coś wiem w tym temacie

rufuskwz
łazik
Posty: 59
Rejestracja: 18-11-2008 11:46
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: rufuskwz » 22-11-2009 20:41

Karabińczyk to to samo co Karabinek. Przynajmniej na morzu go tak się nazywa, a z tego co się orientuje w wspinaczce również używa się tego określenia.

Pozdrawiam z nad Morza
Te krzyże drewniane te groby nieznane, kazały na wziąć broń do ręki - napis z tablicy pamiątkowej poświęconej żołnierzom AK, wiszący w kościele w Karpaczu

Awatar użytkownika
tomuch
obieżyświat
Posty: 537
Rejestracja: 02-05-2007 20:31
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: tomuch » 25-11-2009 00:10

Karabinek. Metalowy, owalny pierścień z ruchomym ramieniem. Podstawowy obok liny element szpeju. Jest wiele rodzajów karabinków i firm, które je produkują. (Uwaga! W alpinizmie nie ma karabińczyków, a używając tej nazwy, narazimy się na śmieszność).
źródło: http://turystyka.gazeta.pl/Turystyka/1, ... 81544.html

Karabinek (bynajmniej nie karabińczyk) owalny lub niesymetryczny metalowy "łącznik", składający się z C-kształtnego korpusu i ruchomego zamka.
źródło: http://www.kktj.pl/artykuly/slownik/slownik.html

oczywiście używać można jakiego się chce słownictwa, ale chyba nie o to chodzi...
Oko wszystko widzi



W góry, w góry miły bracie!

Tam przygoda czeka na Cię!



http://www.picasaweb.google.pl/tomuch.be


Wróć do „Relacje z wypraw”