baniak pisze:Jeszcze przydałby się temacik Ukraiński ale z tym to do buby
A nasza Buba jutro ma zamiar wrócić z Ukrainy więc pewno niebawem kolejna zachwycająca fotorelacja...
baniak pisze:...
Wychowałem się i mieszkam na pograniczu...
Pudelek pisze:...na szczęście też lubi sobie wypić i nie traktuje alkoholu jako przyczyny wszelkiego nieszczęścia - jest on tam jeszcze bardziej powszechny niż w Polsce, bo kupić go idzie właściwie wszędzie, od stacji kolejowych zaczynając. Więc jeśli mówimy o wyższym poziomie to zacząłbym od tego
tomaszll pisze:Pudelek pisze:...na szczęście też lubi sobie wypić i nie traktuje alkoholu jako przyczyny wszelkiego nieszczęścia - jest on tam jeszcze bardziej powszechny niż w Polsce, bo kupić go idzie właściwie wszędzie, od stacji kolejowych zaczynając. Więc jeśli mówimy o wyższym poziomie to zacząłbym od tego
Tutaj masz rację. Alkoholu w Czechach zatrzęsienie i nasi sąsiedzi jakoś potrafią sobie kulturalnie wypić. W weekend byłem w sympatycznym miasteczku w Vidnavie. Nikt nie chleje na rynku, pod sklepem, nie sika do bram w kamienicy. Kto chce się napić robi to bardzo kulturalnie w klimatycznych knajpkach lub w domu. Po prostu inny świat.
W Kotlinie Kłodzkiej nie ma jakiś dodatkowych zajęć w szkołach podstawowych z języka czeskiego tak aby znać język sąsiada na minimalnym poziomie.
Pudelek pisze:...
no, akurat Czechów pijących "na ulicy" widziałem nie jednych, ale to żaden wyróżnik,
Pudelek pisze:a po drugiej stronie są zajęcia z polskiego dla Czechów? po za tym dlaczego takie zajęcia miałyby być w podstawówkach, po co małe dzieci obciążać dodatkowym językiem. Gimnazjum, albo jeszcze lepiej szkoła średnia, kiedy uczniowie sami by chcieli pójść - ok, ale podstawówka to moim zdaniem przesada. sam chciałem iść na kurs czeskiego w Opolu w tym roku, ale nie wydoliłem finansowo.
tomaszll pisze:Pudelek pisze:...
no, akurat Czechów pijących "na ulicy" widziałem nie jednych, ale to żaden wyróżnik,
Też widziałem ale to była rzadkość. W Polsce
w małych miasteczkach jest nagminne zjawisko picia pod sklepem.
Pudelek pisze:
Chociaż z drugiej strony w informacji turystycznej w Jeseniku
bardzo dobrze mówią po polsku i nie tylko tam znają polski.
Sporo jest folderów po polsku, napisów i informacji w górach, język polski występuje na stronach internetowych związanych z turystyką.
tomaszll pisze: Alkoholu w Czechach zatrzęsienie i nasi sąsiedzi jakoś potrafią sobie kulturalnie wypić. W weekend byłem w sympatycznym miasteczku w Vidnavie. Nikt nie chleje na rynku, pod sklepem, nie sika do bram w kamienicy. Kto chce się napić robi to bardzo kulturalnie w klimatycznych knajpkach lub w domu. Po prostu inny świat.
tomaszll pisze:baniak pisze:...
Wychowałem się i mieszkam na pograniczu...
Czy mam przez to rozumieć, że znasz dobrze sąsiada? Według mnie nie.
Przez lata to pogranicze było zamknięte dla swobodnej wymiany ludzi.
Zobacz granicę otworzono tak naprawdę po 1989. A Kiedy można było swobodnie pójść najbliższą trasą turystyczną ze Stronia Śląskiego w sąsiednie góry? Kiedy można było pojechać samochodem przez Płoszczynę do Starego Mesta, czy do Javornika przez Travną?
Sporo czasu minęło.
A obecnie nie ma żadnej komunikacji publicznej na trasie Lądek Javornik czy na trasie Stronie Śląskie Stare Mesto-chociaż ruch samochodowy nawet spory. W Kotlinie Kłodzkiej nie ma jakiś dodatkowych zajęć w szkołach podstawowych z języka czeskiego tak aby znać język sąsiada na minimalnym poziomie.
Czytając strategię rozwoju Kotliny Kłodzkiej mam wrażenie, że istnieje nadal mimo Schengen granica.
cezaryol pisze:Inna sprawa, że w polskiej prasie informacje o awanturujących się pijakach nie sa zamieszczane i może to powoduje taki kontrast.
cezaryol pisze:... Osobiście darzę ogromną sympatią tamten kraj, ale twierdznie, że te sprawy o których piszesz Tomaszu, to ich idealizowanie. A to po prostu nieprawda.
baniak pisze:tomaszll pisze:baniak pisze:...
Wychowałem się i mieszkam na pograniczu...
Czy mam przez to rozumieć, że znasz dobrze sąsiada? Według mnie nie.
Przez lata to pogranicze było zamknięte dla swobodnej wymiany ludzi.
Zobacz granicę otworzono tak naprawdę po 1989. A Kiedy można było swobodnie pójść najbliższą trasą turystyczną ze Stronia Śląskiego w sąsiednie góry? Kiedy można było pojechać samochodem przez Płoszczynę do Starego Mesta, czy do Javornika przez Travną?
Sporo czasu minęło.
A obecnie nie ma żadnej komunikacji publicznej na trasie Lądek Javornik czy na trasie Stronie Śląskie Stare Mesto-chociaż ruch samochodowy nawet spory. W Kotlinie Kłodzkiej nie ma jakiś dodatkowych zajęć w szkołach podstawowych z języka czeskiego tak aby znać język sąsiada na minimalnym poziomie.
Czytając strategię rozwoju Kotliny Kłodzkiej mam wrażenie, że istnieje nadal mimo Schengen granica.
Nic dodać nic ująć Poprostu- Czeska masakra piłą motorową![]()
A może tak napisać do Czeskiego Parlamentu żeby to naszego Tomaszka jakimś orderem odarowali,bo On taki zatroskany i oddany sąsiadom z południa...
Potrzeba sklecić list intencyjny do Pragi i myśle,że dużo forumowiczów podpisze się pod nim,ażeby z Tomasza zrobili na Tomaśkai wywieżiem Go za Góre,bo tam lepiej,czyściej i ludzie mądrzejsi,a może i ładniejsi itp...
![]()
![]()