Czechy lepsze od Polski by Tomasz II

Wszystko co niezwiązane z górami i turystyką
tomaszll
obieżyświat
Posty: 665
Rejestracja: 20-09-2006 11:43

Postautor: tomaszll » 13-11-2009 23:15

ag2r pisze:Drogi tomaszII czytając Twoje posty zastanwiam się co chcesz nam udowodnić ?
Jeżeli uważasz Czeska Republikę za krainę mlekiem i miodem płynącą nic nie stoi na przeszkodzie byś tam zamieszkał a tym bardziej jak tam aż tak dobrze zarabiają a może zaraz napiszesz nam jaką to Czesi mają wspaniała i barwna historie i jak mogą się nią poszczycić całemu światu?!Ogólnie powtórzę za Lechem - "To jest bardzo prostacka próba udowadniania własnych racji" .
Z wielką chęcią możemy podyskutowąc o nazych krajach ale zostańmy w kręgu górskim .


Czytaj uważniej to co napisałem. Pokazałem mnóstwo pozytywnych rzeczy u naszego sąsiada również w temacie górskim. Wystarczy tylko dokładnie poczytać moje wypowiedzi a najlepiej to wybrać się na wędrówkę w czeskie Sudety.
Wycieczkami w jakie góry po czeskiej stronie możesz się pochwalić?
Czy nocowałeś tam czy tylko były to wypady na jeden dzień?

Awatar użytkownika
ag2r
tramp
Posty: 47
Rejestracja: 30-04-2009 18:02
Lokalizacja: meeting place

Postautor: ag2r » 13-11-2009 23:18

No i zostańmy w tematyce górskiej :) po co schodzić na tematy religijne ,zarobkowe itp.
" Podróżować, doznawać wrażeń i uczyć się - znaczy żyć "

http://picasaweb.google.pl/durnyszczyt/

tomaszll
obieżyświat
Posty: 665
Rejestracja: 20-09-2006 11:43

Postautor: tomaszll » 13-11-2009 23:28

ag2r pisze:No i zostańmy w tematyce górskiej :) po co schodzić na tematy religijne ,zarobkowe itp.

No bo Czechy i Polska to dwa zupełnie inne światy. W sumie to dobrze, że
mamy na południu bardzo ciekawego i na poziomie sąsiada można wielu rzeczy się nauczyć. Moje spotkania z czeskimi turystami i częste tam wizyty wniosły wiele pozytywnego do sposobu uprawiania turystyki.
Można długo o tym pisać. Wymienię tylko dwie rzeczy.

Jak zaczynałem dość dawno przygodę z turystyką to w Polsce powszechna była wędrówka z bardzo ciężkim i topornym plecakiem od miejsca do miejsca. W słowackich Niskich Tatrach, które są zdecydowanie bardziej dziewicze niż zagospodarowane spotkałem czeskich turystów co idą z sukcesem i bezpiecznie od miejsca do miejsca a mają połowę mojego plecaka. Po tym wydarzeniu zmniejszyłem objętość i wagę mojego plecaka. Nawet kilka razy- w porze letniej wybrałem się na 2 dni w Góry Bialskie z noclegiem w szałasie pod Puszczą mając lekki i mały plecak niewiele większy niż na 1 dzień.

Czymś tak wspaniałym jak bieżki zaraziłem się w Czechach.

azja
wędrowiec
Posty: 412
Rejestracja: 27-11-2007 10:27
Lokalizacja:

Postautor: azja » 15-11-2009 10:51

Przede wszystkim dzięki Kolegom za pomoc i zmiane tematu.Teraz tak widocznie jesteś tomaszu młodym bardzo człowieczkiem bo nie widzisz podstawowych spraw.Zawsze a to jest już troszke Czesi zarabiali lepiej i życie było tańsze.Szmuglowało sie żarcie i alkochol od nich niż wieźć przez pół Polski z łaski wystane lub przez znajomości załatwione żarcie.Kiedyś tak było i co wyrośliśmy na porządnych ludzi,a popatrz teraz na małolatów tego mu sie nie chce tamtego nie zrobi ehh szkoda gadać

tomaszll
obieżyświat
Posty: 665
Rejestracja: 20-09-2006 11:43

Postautor: tomaszll » 15-11-2009 23:37

azja pisze:Przede wszystkim dzięki Kolegom za pomoc i zmiane tematu.Teraz tak widocznie jesteś tomaszu młodym bardzo człowieczkiem bo nie widzisz podstawowych spraw.Zawsze a to jest już troszke Czesi zarabiali lepiej i życie było tańsze.Szmuglowało sie żarcie i alkochol od nich niż wieźć przez pół Polski z łaski wystane lub przez znajomości załatwione żarcie.Kiedyś tak było i co wyrośliśmy na porządnych ludzi,a popatrz teraz na małolatów tego mu sie nie chce tamtego nie zrobi ehh szkoda gadać

Azja, piszesz o bardzo ważnych rzeczach.
Na początku podziękowania za komplement, uważasz mnie za bardzo młodego człowieka a ja owszem jestem młody ale już nie pierwszej młodości :D . Piszesz, że za komuny szmuglowało się żarcie od naszych południowych sąsiadów bo tam było a u nas jaruzel przykręcił śrubę.
Ja obecnie robię to samo w temacie turystyki. Krótkie czy dłuższe wypady prawie zawsze do południowych sąsiadów. Sudety bardzo lubię, ciągle odkrywam nowe rzeczy ale zdecydowanie wolę te czeskie. Zawsze po polskiej stronie wkurzam się czemu tak nie jest u nas jak za południową granicą. Oczywiście, że jako kraj rozwijamy się również w temacie turystyki ale pod względem turystycznym jesteśmy bardzo daleko za naszymi braćmi z południa. Długo można o tym pisać. Aby w praktyce poczuć to co napisałem powyżej zachęcam forumowiczów do odbycia dwóch sobotnich wycieczek na Borówkową Górę i Wielką Sowę.
Niech każdy sam to zobaczy.

cezaryol
bardzo stary wyga
Posty: 2343
Rejestracja: 23-03-2007 19:32
Lokalizacja: Opole

Postautor: cezaryol » 15-11-2009 23:57

tomaszll pisze:Aby w praktyce poczuć to co napisałem powyżej zachęcam forumowiczów do odbycia dwóch sobotnich wycieczek na Borówkową Górę i Wielką Sowę.Niech każdy sam to zobaczy.

Wielokrotnie byłem w obu miejscach. Główna różnica to ilośc osób? Czy o to chodzi, czy jeszcze coś innego? Większych różnic, akurat na tych dwóch przykladach nie widać.

tomaszll
obieżyświat
Posty: 665
Rejestracja: 20-09-2006 11:43

Postautor: tomaszll » 16-11-2009 00:14

cezaryol pisze:
tomaszll pisze:Aby w praktyce poczuć to co napisałem powyżej zachęcam forumowiczów do odbycia dwóch sobotnich wycieczek na Borówkową Górę i Wielką Sowę.Niech każdy sam to zobaczy.

Wielokrotnie byłem w obu miejscach. Główna różnica to ilośc osób? Czy o to chodzi, czy jeszcze coś innego? Większych różnic, akurat na tych dwóch przykladach nie widać.

Mnie zdecydowanie bardziej podoba się zagospodarowanie turystyczne Borówkowej Góry niż Wielkiej Sowy, które w obu przypadkach dofinansowały środki unijne. Jestem ciekaw czy czeskie ławki okażą się być trwalsze od polskich, w tej chwili wyglądają na solidniejsze.
Nie rozumiem dlaczego u nas w wielu miejscach buduje się ławki z lichych deseczek a Czesi potrafią zrobić bardzo trwałe proste siedziska z grubych beli przeciętych na pół.
Nie rozumiem też sensu malowania ławek na Wielkiej Sowie-farba już schodzi.

cezaryol
bardzo stary wyga
Posty: 2343
Rejestracja: 23-03-2007 19:32
Lokalizacja: Opole

Postautor: cezaryol » 16-11-2009 00:28

To nie są jakies spektakularne różnice, które powinny miec wpływ na negatywne postrzeganie turystycznego zagospodarowania polskich gór. Jeśli chodzi o te dwa przyklady które podałeś, to jednak Wielkiej Sowie wcale niczego nie brakuje. Choc wole Borówkową. W tym drugim przypadku trzeba miec na uwadze tez to, że obiekt jest mlody, bo ma trzy lata, więc można było od początku zbudować wszystko tak, by było bardziej przyjazne turystom.

tomaszll
obieżyświat
Posty: 665
Rejestracja: 20-09-2006 11:43

Postautor: tomaszll » 16-11-2009 00:37

cezaryol pisze:To nie są jakies spektakularne różnice, które powinny miec wpływ na negatywne postrzeganie turystycznego zagospodarowania polskich gór. Jeśli chodzi o te dwa przyklady które podałeś, to jednak Wielkiej Sowie wcale niczego nie brakuje. Choc wole Borówkową. W tym drugim przypadku trzeba miec na uwadze tez to, że obiekt jest mlody, bo ma trzy lata, więc można było od początku zbudować wszystko tak, by było bardziej przyjazne turystom.

A zagospodarowanie Wielkiej Sowy nie budowano od nowa? Według mnie tak i też niedawno otwarto może również 3 lata temu.
Co innego w przypadku samej wieży widokowej.
Gdyby tylko różnice były na poziomie różnic Wielkiej Sowy i Borówkowej Góry to z pewnością nie powstałby ten wątek.
Jestem bardzo ciekaw jak zagospodarowanie obu gór będzie wyglądać za lat 5 czy 10. Chciałbym aby nie było wielkich różnic na niekorzyść Wielkiej Sowy. Czas pokaże czy tak będzie.

cezaryol
bardzo stary wyga
Posty: 2343
Rejestracja: 23-03-2007 19:32
Lokalizacja: Opole

Postautor: cezaryol » 16-11-2009 00:39

tomaszll pisze:Jestem bardzo ciekaw jak zagospodarowanie obu gór będzie wyglądać za lat 5 czy 10. Chciałbym aby nie było wielkich różnic na niekorzyść Wielkiej Sowy. Czas pokaże czy tak będzie.

I dla tych celów założymy wtedy nowy wątek :D

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 4969
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Postautor: buba1 » 16-11-2009 11:07

tomaszll pisze:Aby w praktyce poczuć to co napisałem powyżej zachęcam forumowiczów do odbycia dwóch sobotnich wycieczek na Borówkową Górę i Wielką Sowę.
Niech każdy sam to zobaczy.


bylam na obu i obie uwazam za rownie obrzydliwe... raczej bede sie starala nigdy tam nie wrocic..nie widze zadnej roznicy...

z odwiedzonych przeze mnie gor w sudetach najbardziej podobala mi sie stroma k/snieznika :) (moze ktos poleci mi podobne w czechach to chetnie sie wybiore :)

a jesli chodzi o szczyty w jakis sposob zagospodarowane tzn gdzie widac na pierwszy rzut oka ingerencje czlowieka w zagospodarowanie dla turystow to podobalo mi sie na wielkim stozku nad sokolowskiem

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 4261
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 16-11-2009 12:46

ag2r pisze: a może zaraz napiszesz nam jaką to Czesi mają wspaniała i barwna historie i jak mogą się nią poszczycić całemu światu?!


ciekawi mnie do czego odnosi się to zdanie?

a odnośnie Wielkiej Sowy - zagospodarowana jest aż nadto. Wieża, w pobliżu dwa schroniska (są jakie są, ale są), a jeśli wliczyć Zygmuntówkę to i 3. To jest mało? Całe osiedle schronisk ma tam powstać, może jeszcze jakiś market, żeby autentyczne sudeckie oscypki kupić?
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

tomaszll
obieżyświat
Posty: 665
Rejestracja: 20-09-2006 11:43

Postautor: tomaszll » 16-11-2009 23:28

Pudelek pisze:a odnośnie Wielkiej Sowy - zagospodarowana jest aż nadto. Wieża, w pobliżu dwa schroniska (są jakie są, ale są), a jeśli wliczyć Zygmuntówkę to i 3. To jest mało? Całe osiedle schronisk ma tam powstać, może jeszcze jakiś market, żeby autentyczne sudeckie oscypki kupić?

Dodaj jeszcze Bukową Chatę, która podobno ma ofertę dla plecakowców.
Ja byłem raz w środku i góralska chata z wielkim paleniskiem w środku oraz z kelnerkami ubranymi na ludowo wcale nie przypadła mi do gustu.
A na Przełęczy Jugowskiej owszem budują nowy element osiedla góralskiego :shock:

tomaszll
obieżyświat
Posty: 665
Rejestracja: 20-09-2006 11:43

Postautor: tomaszll » 16-11-2009 23:34

buba1 pisze:
z odwiedzonych przeze mnie gor w sudetach najbardziej podobala mi sie stroma k/snieznika :) (moze ktos poleci mi podobne w czechach to chetnie sie wybiore :)


Może Szpiczak na granicy w Górach Złotych obok Czartowca?
W pobliżu po czeskiej stronie klimatyczny domek myśliwski i źródełko pramen u strazi.

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 4969
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Postautor: buba1 » 17-11-2009 11:24

tomaszll pisze:
buba1 pisze:
z odwiedzonych przeze mnie gor w sudetach najbardziej podobala mi sie stroma k/snieznika :) (moze ktos poleci mi podobne w czechach to chetnie sie wybiore :)


Może Szpiczak na granicy w Górach Złotych obok Czartowca?
W pobliżu po czeskiej stronie klimatyczny domek myśliwski i źródełko pramen u strazi.


zatem trza sie bedzie wybrac :) a domek mysliwski otwarty? jakas wiata chociaz?


Wróć do „Hyde Park”