Wielu? Nie sądzę, że aż tak wielu się tym zajmuje. Nie sądzę również, by wielu było stać na zakup drogich specjalistycznych programów pod Windows. Poza tym nie udowadniam żadnej przewagi, a już na pewno nie na siłę, tylko zwyczajnie stwierdzam z autopsji, że jest niezawodny i dla przeciętnego użytkownika komputera domowego programy zawarte w standardowej instalce Mandriva Linux One 2010 są aż nadto wystarczające. Wystarczają też dla mnie, choć zajmuję się nie tylko przeglądaniem stron, uczestniczeniem na forach internetowych i edytowaniem tekstów czy wypełnianiem tabelek oraz prowadzeniem korespondencji e-mailowej itp. - jak przeciętny użytkownik PC, ale prowadzę też strony internetowe i je aktualizuję, obrabiam fotografie itd. Linux - pomimo moich wcześniejszych wątpliwości - okazał się w praktyce idealnym dla mnie oprogramowaniem.piotrekok pisze:GIMP może i jest dobry z linuksem ale do zastosowań profesjonalnych nie nadaje się. Można go stosować praktycznie tylko amatorsko. Jak mówisz stosujesz 5% jego funkcjonalności. Jest pełno programów, które właśnie mają te 5 % funkcjonalności i wystarczą. Ale każdemu według potrzeb i wygody:) Tobie GIMP wystarczy i pasuje - to świetnie! Ale jest wielu, którym nie będzie pasował pod wieloma względami i nie trzeba im wciskać go na siłę i udowadniać przewagi tegoż GIMPA:)
Jak radzić sobie z wirusami...
- Lech
- bardzo stary wyga
- Posty: 3615
- Rejestracja: 08-01-2005 18:39
- Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)

Chyba nie doczytałeś mojego tekstu do końca. Napisałem że wielu (ludziom) program nie będzie pasował. A nie ma tam nic o tym, że wielu stosuje programy graficzne profesjonalnie.
Ponadto każdy użytkownik lustrzanki albo skanera dostaje programy o takiej funkcjonalności jak wspominasz za darmo, nie wspominając o Corelu, który do użytku domowego kosztuje niewiele. Natomiast większości zwykłych użytkowników, którym nie potrzeba rozbudowanej edycji wystarczają proste darmowe programy.
A przy okazji przewagi Linuxa znajdź mi program do obsługi Canona. Do pobierania zdjęć z aparatu i obrabiania RAW-ów z nowszych modeli.
Ponadto każdy użytkownik lustrzanki albo skanera dostaje programy o takiej funkcjonalności jak wspominasz za darmo, nie wspominając o Corelu, który do użytku domowego kosztuje niewiele. Natomiast większości zwykłych użytkowników, którym nie potrzeba rozbudowanej edycji wystarczają proste darmowe programy.
A przy okazji przewagi Linuxa znajdź mi program do obsługi Canona. Do pobierania zdjęć z aparatu i obrabiania RAW-ów z nowszych modeli.
- Lech
- bardzo stary wyga
- Posty: 3615
- Rejestracja: 08-01-2005 18:39
- Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)
Nie rozumiem co tu proponujesz. Znajomy fotograf, który ma jedną z najnowszych lustrzanek Canona (jego zdjęcia perzentowane sa na wystawach fotografii artystycznej) własnie doradził mi, abym nie męczył się ściąganiem zdjęć z aparatu, bo to przeżytek, tylko kupil sobie czytnik kart pamięci i ściagał zdjecia do komputera przez czytnik. Kupilem czytnik wewnętrzny, zamontowałem w komputererze i taką matodę stosuję z powodzeniem od prawie dwoch lat. Mam cyfrówkę - Canona S5IS i dzięki tej metodzie oszczędzam też akumulatorki. A programy do obslugi scanera są w standardzie Mandriwa Linux. Konfiguracja scanera po jego podłączeniu następuje automatycznie (wystarczy kliknąć na ikonę scanera w oknie centrum sterowania), system sam go wykrywa, trwa to około minuty i od razu można skanować.piotrekok pisze:A przy okazji przewagi Linuxa znajdź mi program do obsługi Canona. Do pobierania zdjęć z aparatu i obrabiania RAW-ów z nowszych modeli.


A co tutaj ma do tego znajomy "artysta". Ja również i wielu moich znajomych zajmuje się fotografią, część zawodowo. Jak mam kilkanaście tysięcy zdjęć to ważne jest dla mnie aby ten proces odbywał się automatycznie wraz z tworzeniem katalogów z datami i odpowiednią numeracją, a wyjmowanie pamięci przy każdym zgrywaniu jest mało wygodne i łatwiej ja uszkodzić. Pan ma Canona S5IS i używa jpg-i a ja mam takiego którego RAW-y nie czyta nic pod Linuxem:-)
Co do linuxa to wierzę, że Panu przydaje się ale dla mnie jest całkowicie bezużyteczny. A proszę jeszcze przekonać graczy do linuxa:)
Co do skanerów mówiłem że z nimi są dostarczane darmowe programy do obróbki grafiki a nic nie mówiłem o sterownikach o które pan rozwinął temat.
Co do linuxa to wierzę, że Panu przydaje się ale dla mnie jest całkowicie bezużyteczny. A proszę jeszcze przekonać graczy do linuxa:)
Co do skanerów mówiłem że z nimi są dostarczane darmowe programy do obróbki grafiki a nic nie mówiłem o sterownikach o które pan rozwinął temat.
- Lech
- bardzo stary wyga
- Posty: 3615
- Rejestracja: 08-01-2005 18:39
- Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)
A to, że wszystko obrabia w Linux-iepiotrekok pisze:A co tutaj ma do tego znajomy "artysta".
No to faktycznie przy odwalaniu masówy masz ulatwienie.piotrekok pisze:Jak mam kilkanaście tysięcy zdjęć to ważne jest dla mnie aby ten proces odbywał się automatycznie wraz z tworzeniem katalogów z datami i odpowiednią numeracją,
Tak samo jak przy wielokrotnym wkładaniu kabla w gniazdo USB w aparacie, można uszkodzić to gniazdopiotrekok pisze: wyjmowanie pamięci przy każdym zgrywaniu jest mało wygodne i łatwiej ja uszkodzić.
Skąd ta wiedza? Bo mój znajomy korzysta właśnie z Linuxa do czytania formatu RAW, więc na pewno istnieją takie programy pod Linux.piotrekok pisze:Pan ma Canona S5IS i używa jpg-i a ja mam takiego którego RAW-y nie czyta nic pod Linuxem
Też nie pisalem o sterownikach, tylko o automatycznej konfiguracji scanera w Lunuxie, tak że program do scanowania działa po około minucie, a potem można oczywiście obrabiać grafikę, zdjęcia w zależnosci co sie wyskanuje .piotrekok pisze:Co do skanerów mówiłem że z nimi są dostarczane darmowe programy do obróbki grafiki, a nic nie mówiłem o sterownikach o które pan rozwinął temat.

Lech pisze:A to, że wszystko obrabia w Linux-iepiotrekok pisze:A co tutaj ma do tego znajomy "artysta".
A znaczna większość na macach albo PC-etach z windowsem.
Tylko gniazda pamięci CF są delikatniejsze i zakończone kilkudziesięcioma cienkimi pręcikami podatnymi na wygięcie a port USB nie. Dodatkowo karty pamięci są dosyć delikatne i podatne na uszkodzenia albo utratę danych w pewnych sytuacjach.Lech pisze:Tak samo jak przy wielokrotnym wkładaniu kabla w gniazdo USB w aparacie, można uszkodzić to gniazdopiotrekok pisze: wyjmowanie pamięci przy każdym zgrywaniu jest mało wygodne i łatwiej ja uszkodzić.
To jak znajdzie pan darmowy program do obróbki RAW-ów z Canona 7D pod Linuxem to życzę powodzenia. Natomiast pod Windowsy i na Maci dostaję go za darmo od producenta.Lech pisze:Skąd ta wiedza? Bo mój znajomy korzysta właśnie z Linuxa do czytania formatu RAW, więc na pewno istnieją takie programy pod Linux.piotrekok pisze: Pan ma Canona S5IS i używa jpg-i a ja mam takiego którego RAW-y nie czyta nic pod Linuxem
Program do obsługi skanera jest jego poniekąd jego sterownikiem a właściwie przedłużeniem sterownika i jest z nim bardzo mocno zintegrowany. a program do obróbki grafiki to całkiem co innego.Lech pisze:Też nie pisalem o sterownikach, tylko o automatycznej konfiguracji scanera w Lunuxie, tak że program do scanowania działa po około minucie, a potem można oczywiście obrabiać grafikę, zdjęcia w zależnosci co sie wyskanuje .piotrekok pisze:Co do skanerów mówiłem że z nimi są dostarczane darmowe programy do obróbki grafiki, a nic nie mówiłem o sterownikach o które pan rozwinął temat.
- Lech
- bardzo stary wyga
- Posty: 3615
- Rejestracja: 08-01-2005 18:39
- Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)
Czy to stwierdzenie oznacza, że w Linuxie się nie da, skoro mój znajomy obrabia własnie w Linuxie?piotrekok pisze:Lech pisze:A to, że wszystko obrabia w Linux-iepiotrekok pisze:A co tutaj ma do tego znajomy "artysta".
A znaczna większość na macach albo PC-etach z windowsem.
Jakoś mi się to nie zdarzyło, a mam drugiego Canona (model A75) z kartą CF. Jak ktoś ma łapy jak kowal, to uszkodzi kazdy sprzęt.piotrekok pisze: wyjmowanie pamięci przy każdym zgrywaniu jest mało wygodne i łatwiej ja uszkodzić.Lech pisze:Tak samo jak przy wielokrotnym wkładaniu kabla w gniazdo USB w aparacie, można uszkodzić to gniazdopiotrekok pisze:Tylko gniazda pamięci CF są delikatniejsze i zakończone kilkudziesięcioma cienkimi pręcikami podatnymi na wygięcie a port USB nie. Dodatkowo karty pamięci są dosyć delikatne i podatne na uszkodzenia albo utratę danych w pewnych sytuacjach.
I dlatego wszyscy powinni korzystać z Windowsa, bo jakaś pojedyńcza osoba musi korzystać z programów producenta sprzetu???piotrekok pisze: Pan ma Canona S5IS i używa jpg-i a ja mam takiego którego RAW-y nie czyta nic pod LinuxemLech pisze:Skąd ta wiedza? Bo mój znajomy korzysta właśnie z Linuxa do czytania formatu RAW, więc na pewno istnieją takie programy pod Linux.piotrekok pisze: To jak znajdzie pan darmowy program do obróbki RAW-ów z Canona 7D pod Linuxem to życzę powodzenia. Natomiast pod Windowsy i na Maci dostaję go za darmo od producenta.
No i co z tego? Czy nie liczy się efekt końcowy, a nie kto i w jakim renomowanym systemie obrabiał? Czy prawdziwym turystą górskim mogę być tylko wtedy, kiedy ubieram się w ciuchy najdroższych, renomowanych firm?piotrekok pisze:Program do obsługi skanera jest jego poniekąd jego sterownikiem a właściwie przedłużeniem sterownika i jest z nim bardzo mocno zintegrowany. a program do obróbki grafiki to całkiem co innego.Lech pisze:Też nie pisalem o sterownikach, tylko o automatycznej konfiguracji scanera w Lunuxie, tak że program do scanowania działa po około minucie, a potem można oczywiście obrabiać grafikę, zdjęcia w zależnosci co sie wyskanuje .piotrekok pisze:Co do skanerów mówiłem że z nimi są dostarczane darmowe programy do obróbki grafiki, a nic nie mówiłem o sterownikach o które pan rozwinął temat.

A czy ja napisałem gdzieś że trzeba używać Windowsy a linux nie nadaje się do niczego - proszę cofnąć się do moich wcześniejszych wypowiedzi!!!! Ja tylko pokazałem, że w pewnych sytuacjach Linux jest mniej wygodny od Windowsów ewentualnie Maców, mogę rozszerzać temat dalej i znajdę kolejne niedogodności - tylko po co, bo zgadzam się że na pewnym poziomie pracy jest to rzeczywiście odpowiednia alternatywa. Pan Twierdzi że linux jest najlepszy i to panaceum na wszystkie problemy komputerowe. Ja rzeczowo pokazuję problemy tego systemu bo nie jest to system, jak każdy inny, bez wad. Pan unosi się emocjami i wychodzi daleko poza temat i zaczyna obrażać mnie na dodatek manipuluje moimi wypowiedziami albo odpowiada w ogóle nie na temat.
- Lech
- bardzo stary wyga
- Posty: 3615
- Rejestracja: 08-01-2005 18:39
- Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)
Wcale tak nie twierdzę, ponieważ zdaje sobie sprawę, że idealny system, który by zadowalał ludzi o wygórowanych aspiracjach i najbardziej wybrednych, a jednocześnie był odporny na ataki wirusów - nie istnieje. Jednak twierdzę, że dla przeciętnego, statystycznego użytkownika komputera, a więc dla zdecydowanej większości, Linux może być lepszym i pewniejszym systemem od Windowsa, że nie ma w nim problemów z wirusami, jakie mają przecietni uzytkownicy systemów windowsowskich.piotrekok pisze:A czy ja napisałem gdzieś że trzeba używać Windowsy a linux nie nadaje się do niczego - proszę cofnąć się do moich wcześniejszych wypowiedzi!!!! Ja tylko pokazałem, że w pewnych sytuacjach Linux jest mniej wygodny od Windowsów ewentualnie Maców, mogę rozszerzać temat dalej i znajdę kolejne niedogodności - tylko po co, bo zgadzam się że na pewnym poziomie pracy jest to rzeczywiście odpowiednia alternatywa. Pan Twierdzi że linux jest najlepszy i to panaceum na wszystkie problemy komputerowe.
Jesteś chyba zbytnio przewrażlliwiony, że uwasz za obraźliwe przedstawione tu moje pozytywne doswiadczenie z pracą w Linuksie, który to system akurat Ci nie odpowiada. We wszystkich poruszonych przez Ciebie kwestach się wypowiedziałem się aż nadto wystarczająco, mimo że już całkowicie odbiegłeś od zasadniczego tematu tego wątku, zawartego w tytule, a mianowicie: "Jak radzić sobie z wirusami....".piotrekok pisze:Ja rzeczowo pokazuję problemy tego systemu bo nie jest to system, jak każdy inny, bez wad. Pan unosi się emocjami i wychodzi daleko poza temat i zaczyna obrażać mnie na dodatek manipuluje moimi wypowiedziami albo odpowiada w ogóle nie na temat.

No to w temacie wirusów i przeciętnego użytkownika. Przeciętny użytkownik zapewne nie poradzi sobie szybko z filozofią linuxa po przesiadce z windowsów a jeśli poradzi sobie i nastąpi masowa przesiadka na linux to i na tą platformę przesiądą się twórcy wirusów. Tym bardziej że przeciętny użytkownik niewielkie ma pojęcie na temat bezpieczeństwa systemów a szczególnie linuxów i zazwyczaj jak go instaluje to jest bardziej podatny na ataki niż windowsy. Jego bezpieczeństwo polega na tym że nie ma do tej pory dużego zainteresowania ze strony twórców wirusów.
nie przegadasz...
Oko wszystko widzi
W góry, w góry miły bracie!
Tam przygoda czeka na Cię!
http://www.picasaweb.google.pl/tomuch.be
W góry, w góry miły bracie!
Tam przygoda czeka na Cię!
http://www.picasaweb.google.pl/tomuch.be
tomuch pisze:nie przegadasz...
Lech pisze:Już przegadał.
sądząc po kolejnych postach, to jednak nie przegadał.
rany, co za paranoja!
ale nie narzekam, lubię zawiłe i skomplikowane dyskusje.
edit: tak z innej beczki - abstrahując od tego, że dyskusja jest zawiła i skomplikowana, to przede wszystkim jest nie na temat, bo miało być o wirusach a nie wyższości linuxa nad windą i odwrotnie
"following our will and wind we may just go where no one's been"