Postautor: tomaszll » 06-01-2010 23:20
Od kilku ładnych lat regularnie, nie tak często jak samochodem, docieram do Sobótki autobusami. Zawsze bez problemu miałem miejsce siedzące.
Komfort jazdy o.k. a godzinę jazdy da się bez problemu wytrzymać bez korzystania z toalety.
Do przechowywania ewentualnych dużych bagażów jak również nart w autobusie jest coś takiego jak bagażnik.
Ja bez problemu przewoziłem wielokrotnie bieżki a autobusie.
Co do turystyki rowerowej to nie lubię sportów ekstremalnych i rowerem poruszam się po drogach leśnych i unikam dróg dostępnych dla samochodów. Takich malowniczych dróg leśnych jest sporo w okolicach Trzebnicy. Nie są nawet potrzebne specjalne szlaki ale dobra mapa i poznanie terenu.
Ja z sukcesem uprawiam turystykę rowerową w okolicach Wrocławia.
Pociąg do Sobótki. Według mnie pociągi nie zostaną reaktywowane. Jeśli pytać kiedy to lepiej zapytać kieeeeeeeeeeeeeeedy? Trzebnicę owszem reaktywowano i to nawet zrobiono z dobrą częstotliwością, odnośnie przyczyny tego zjawiska, które jest pozytywne mam pewną hipotezę, której nie zamierzam ujawniać.
Tak swoją drogą to szkoda, że w powszechnej świadomości turystów nie istnieją ciekawe połączenia autobusowe z Wrocławia w różne rejony Sudetów Środkowych. Chociażby taka bardzo malownicza Lutomia Górna, do której da się dotrzeć komunikacją publiczną w niecałe 2 godziny skąd prowadzi przepiękny zupełnie zapomniany szlak na Wielką Sowę. Z Wrocławia da się z dużym sukcesem wyskoczyć na jeden czy 2 dni w rejon Gór Sowich w oparciu o publiczną komunikację autobusową.
Przez wiele lat istniał też autobus PKS około 8:30 ze Świdnicy do Nowej Rudy przez Bystrzycę Górną i Jedlinę. Było to najszybsze połączenie z Wrocławia na południową stronę Gór Sowich. Dało się bez problemu złapać ten autobus wyruszając z Wrocławia do Świdnicy o 6:55 Guliwerem. Tak ciekawy kurs został zupełnie nie zauważony i z powodu małej frekwencji zlikwidowany.
Ostatnio zmieniony 07-01-2010 11:55 przez
tomaszll, łącznie zmieniany 1 raz.