miejsca o "problematycznie" oznakowane
Fakt, w pewnym miejscu (podążając z Bielic na Kowadło) szlak biegnąc wzdłuż stoku odbija pod górę w prawo. Skręt ten można łatwo przegapić, gdyż szlak wciska się między gęsto rosnące drzewa. Wydeptana drużka sugeruje, że należy podażać w tym miejscu dalej wzdłuż stoku na północ, tymczasem szlak niepozornie zmienia kierunek na wschód.
Witam!
Byłem na Kowadle 2 tyg. temu. Faktycznie zielony szlak przecina jakaś nowa "dwupasmówka". Ścieżka wiodąca szlak jest nawet widoczna, ale oznakowanie pozostawia wiele do życzenia. Ja z kolei mam kłopoty ze szlakiem na Kowadło w partiach podszczytowych. Zawsze wyjdę na scieżke graniczną po wschodniej stronie wierzchołka. Zresztą to nawet lepiej, bo szlak wiedzie nieciekawą ścieżką w lesie, a wariant graniczny daje nam wychodnie skalne w ładnym widokiem.
Pozdrawiam.
Byłem na Kowadle 2 tyg. temu. Faktycznie zielony szlak przecina jakaś nowa "dwupasmówka". Ścieżka wiodąca szlak jest nawet widoczna, ale oznakowanie pozostawia wiele do życzenia. Ja z kolei mam kłopoty ze szlakiem na Kowadło w partiach podszczytowych. Zawsze wyjdę na scieżke graniczną po wschodniej stronie wierzchołka. Zresztą to nawet lepiej, bo szlak wiedzie nieciekawą ścieżką w lesie, a wariant graniczny daje nam wychodnie skalne w ładnym widokiem.
Pozdrawiam.
[Sowie] - okolice Wigancickiej Polany
Do kolekcji dorzucę jeszcze GSS w Górach Sowich. Pomijając już, że po ostatniej zimie drzewostan leży na szlaku, to znaki są często prawie w ogóle niewidoczne.
Dałem się dziś złapać idąc od strony Przełęczy Woliborskiej, mniej więcej w połowie drogi do Wigancickiej Polany. Droga prowadzi po łuku w lewo, natomiast szlak odbija w prawo. Brak jakiegokolwiek oznakowania (patrząc od strony Przeł. Woliborskiej) spowodował, że polazłem drogą, a nie szlakiem i trzeba było potem leśnymi drogami (nadrabiając parę metrów) krążyć do Wigancickiej Polany.
Dałem się dziś złapać idąc od strony Przełęczy Woliborskiej, mniej więcej w połowie drogi do Wigancickiej Polany. Droga prowadzi po łuku w lewo, natomiast szlak odbija w prawo. Brak jakiegokolwiek oznakowania (patrząc od strony Przeł. Woliborskiej) spowodował, że polazłem drogą, a nie szlakiem i trzeba było potem leśnymi drogami (nadrabiając parę metrów) krążyć do Wigancickiej Polany.
Witam!
W niedziele wracałem ze schroniska Andrzejówka czerwonym szlakiem do Sokołowska. Na początku trasa jest bardzo dobrze oznakowana a znaki szlaku są bardzo wyraźne. Po jakimś czasie niestety to ulega zmianie na gorsze. Czerwone znaki pojawiają się bardzo rzadko i są mało wyraźne. Na koniec można zobaczyć jeszcze kilka wyraźnych znaków a później szlak... urywa się. Idąc dalej leśną drogą i szukając szlaku doszedłem do Rozdroża pod Krzywuchą. Dalej znaków czerwonego szlaku nie odnalazłem.
Kiedyś próbowałem iść z Sokołowska do schroniska Andrzejówka szlakiem czerwonym. Po minięciu węzła szlaków i zabudowań gospodarczych szlak się urywał. Szukanie dalszego ciągu znaków okazało się bezskuteczne, więc wróciłem do węzła szlaków i poszedłem do Andrzejówki żółtym szlakiem przez ruiny zamku Radosno.
Zastanawiam się dlaczego tak źle oznakowany jest ten szlak?
W niedziele wracałem ze schroniska Andrzejówka czerwonym szlakiem do Sokołowska. Na początku trasa jest bardzo dobrze oznakowana a znaki szlaku są bardzo wyraźne. Po jakimś czasie niestety to ulega zmianie na gorsze. Czerwone znaki pojawiają się bardzo rzadko i są mało wyraźne. Na koniec można zobaczyć jeszcze kilka wyraźnych znaków a później szlak... urywa się. Idąc dalej leśną drogą i szukając szlaku doszedłem do Rozdroża pod Krzywuchą. Dalej znaków czerwonego szlaku nie odnalazłem.
Kiedyś próbowałem iść z Sokołowska do schroniska Andrzejówka szlakiem czerwonym. Po minięciu węzła szlaków i zabudowań gospodarczych szlak się urywał. Szukanie dalszego ciągu znaków okazało się bezskuteczne, więc wróciłem do węzła szlaków i poszedłem do Andrzejówki żółtym szlakiem przez ruiny zamku Radosno.
Zastanawiam się dlaczego tak źle oznakowany jest ten szlak?
Na forum Sokołowska znalazłem informację że szlak czerwony na odcinku Sokołowsko - Andrzejówka a dokładniej (Bukowiec - Andrzejówka) jest zamknięty. Tylko dlaczego nikt (w tym przypadku chyba PTTK jest za to odpowiedzialne) nie umieścił tej informacji na węzłach szlaków w Sokołowsku i Andrzejówce?
Sprawcą zamknięcia szlaku jest powiększający się kamieniołom melafiru.
Sprawcą zamknięcia szlaku jest powiększający się kamieniołom melafiru.
Hm...przecież z Sokołowska do Andrzejówki biegnie swoista "ceprostrada". Nie sposób tam zbłądzić. Chyba,że coś się zmieniło od mojego ostatniego pobytu(wrzesien 2005).
Szlak czerwony od Sokołowska (na krzyżówce) odbija w lewo i stromo pnie się na Bukowiec, potem "granią" sprowadza do schroniska, z lasu wychodzi przy miejscu na ognisko.
Szlak czerwony od Sokołowska (na krzyżówce) odbija w lewo i stromo pnie się na Bukowiec, potem "granią" sprowadza do schroniska, z lasu wychodzi przy miejscu na ognisko.
Satan pisze:Wg mnie szak czerwony zmieniono jakieś 3 lata temu i teraz aby wbić się na Bukowiec trzeba "zrobić" naprawdę stromą ścianę zaraz za Sokołowskiem.
A co do wiat, to identyczna jest po Stożkiem - z pięknym widokiem na Dolinę Sokołowska!
Pamiętam, że szedłem tą "ostrą trasą" jakieś 6 lat temu ( na szczęście w dół :) ). Więc to podejście nie jest tak nowe. Acz co do reszty szlaku, to kamieniołom chyba rzeczywiście psuje zabawę z nim -> proponuje szlak niebieski, moim zdaniem najciekawszy szlak w Górach Kamiennych (czy też Suchych, nigdy nie rozumiałem tego podziału :) ). Zwłaszcza pierwszy szczyt po Sokołowsku z pojedynczym, spalonym drzewem robi wrażenie :)
stmt = connection.createStatement();
Ja uważam że miejscem wartym uwagi ze względu na łatwość zabłądzenia jest Ptasznik w Górach Złotych, gdyż idąc od Złotego Stoku, przez Cwalislaw ciężko jest trafić na szlak ze względu na pokaźne wycinki na zboczu ktorym idzie szlak (wschodnim). Najlepszym rozwiązaniem według mnie jest przejście drogami szutrowymi praktycznie po poziomicy na południe (lewo) od szlaku i obejście szczytu Ptasznika, trafiając od razu na nieźle oznaczony szlak niebieski (do Barda), jeżeli chcemy pójść w drugą stronę niebieskim to warto albo trawersować zbocze (po prostu na szczyt), lub pewniej, acz dłużej przejść się już wcześniej opisaną trasą, i za iść szlakiem ,lub ewentualnie trafić na tabliczki prowadzące tylko na szczyt, ustawiane przez nadleśnictwo.
Mimo to większość ludzi tam błądzi więc nie martwcie się.
Mimo to większość ludzi tam błądzi więc nie martwcie się.
miejsca
Witam.
Pierwszy raz byłem w Górach Kamiennych za namową doświadczonych forumowiczów i swoją ciekawością wybrałem sie w ostatni weekend w te góry.Tak jak pisałem w innym temcie poszedłem szlakiem niebieskim z Sokołowska od strony wyciągu(temperatura powietrza rano o godzinie 10,00 3,5 stopnia
)i przez Włostową , Kostrzynę i Waligórę doszliśmy z żona do Andrzejówki.Następnie postanowilismy pójść żółtym do zamku Radosna i oczywiście bez problemu doszliśmy tylko wytłumaczcie mi co dalej.
Jast tablica kierunkowa na Sokołowska przez Radosno i na drzewie znak żółty uparłem się iść dale i z żoną zeszliśmy z drugiej strony zamku
Nie powiem co mi powiedziała
Pozatym naprawdę piękny szlak i jeszcze w tym tygodniu się wybieram na dalsze zwiedzanie.
Pierwszy raz byłem w Górach Kamiennych za namową doświadczonych forumowiczów i swoją ciekawością wybrałem sie w ostatni weekend w te góry.Tak jak pisałem w innym temcie poszedłem szlakiem niebieskim z Sokołowska od strony wyciągu(temperatura powietrza rano o godzinie 10,00 3,5 stopnia
Wróć do „Turystyka - pieszo i ogólnie”

