Lech pisze:Te nietypowe wybory niestety ogłoszono zupełnie niespodziewanie
Wszystkiemu winien Kaczyński. Mógł uprzedzić, że wybiera się na tamten świat.
A tak serio - nad czym tu ubolewać, jeśli ktoś nie potrafi zebrać 100.000 podpisów? Prezydent - to głowa państwa, sprawować ją powinna osoba znana społeczeństwu - i przez nie ceniona.
Warto o tym myśleć przez cały czas, a nie na "za pięć dwunasta". Tacy egzotyczni kandydaci muszą być skazani na porażkę.
Obejrzałem materiał K.Mazurskiego - amatorszczyzna zarówno technicznie, jak i merytorycznie.
