Ceny noclegów

Gdzie spać? Za ile? Co można polecić, a co raczej nie.
Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 4261
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Re: Rychleby (Góry Złote i Bialskie) + Vidnavska Pahorkatina

Postautor: Pudelek » 12-05-2010 11:46

tomaszll pisze:
Mnóstwo najróżniejszych obiektów noclegowych w cenach dużo niższych niż w Karkonoszach. W praktyce 220 KC za noc (nie podaję w PLN, bo kurs zmienia się)


taaa, 35 złotych za nocleg to rzeczywiście "zaskakująco" tanio... jak dobrze, że jednak nocuję w obskurnych schroniskach i noszę ze sobą śpiwór (o zgrozo, nawet i plecak!) - przynajmniej oszczędzę...

Co prawda turystyczna ubytovnia nie leży w sercu gór ale w centrum malowniczego miasteczka

czyli to co zawsze - w temacie o noclegach w górach podajemy noclegi na płaskim... standard tomaszowy.
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

tomaszll
obieżyświat
Posty: 665
Rejestracja: 20-09-2006 11:43

Re: Rychleby (Góry Złote i Bialskie) + Vidnavska Pahorkatina

Postautor: tomaszll » 13-05-2010 08:13

Pudelek pisze:
tomaszll pisze:
Mnóstwo najróżniejszych obiektów noclegowych w cenach dużo niższych niż w Karkonoszach. W praktyce 220 KC za noc (nie podaję w PLN, bo kurs zmienia się)


taaa, 35 złotych za nocleg to rzeczywiście "zaskakująco" tanio... jak dobrze, że jednak nocuję w obskurnych schroniskach i noszę ze sobą śpiwór (o zgrozo, nawet i plecak!) - przynajmniej oszczędzę...

Co prawda turystyczna ubytovnia nie leży w sercu gór ale w centrum malowniczego miasteczka

czyli to co zawsze - w temacie o noclegach w górach podajemy noclegi na płaskim... standard tomaszowy.

Szkoda, że tylko tyle masz do powiedzenia w tym temacie.
Wydaje mi się jednak, że w tym swoim tanim obskurnym schronisku wydajesz tyle samo pieniędzy na nocleg i żarcie niż ja w pięknych
miejscach noclegowych. Dolicz koszt zamówionych posiłków, które ja sobie sam przygotowuję i mogę sobie pozwolić na trochę droższy nocleg w domowych warunkach a nie jak w obozie jenieckim.
Wyjazd kosztuje mnie tyle samo a może i mniej i nie muszę nosić na plecach wielkiego plecaka.

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 4261
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Re: Rychleby (Góry Złote i Bialskie) + Vidnavska Pahorkatina

Postautor: Pudelek » 13-05-2010 10:50

tomaszll pisze:Szkoda, że tylko tyle masz do powiedzenia w tym temacie.
Wydaje mi się jednak, że w tym swoim tanim obskurnym schronisku wydajesz tyle samo pieniędzy na nocleg i żarcie niż ja w pięknych
miejscach noclegowych. Dolicz koszt zamówionych posiłków, które ja sobie sam przygotowuję i mogę sobie pozwolić na trochę droższy nocleg w domowych warunkach a nie jak w obozie jenieckim.
Wyjazd kosztuje mnie tyle samo a może i mniej i nie muszę nosić na plecach wielkiego plecaka.


bynajmniej nie muszę zamawiać sobie posiłków w tym schronisku, spokojnie najem się tym co wniosę ze sobą. po drugie - nie po to idę w góry aby spać w domowych warunkach. po trzecie - ja lubię chodzić po górach z wielkim plecakiem, nie jestem stonką aby zapieprzać z czymś malutkim i spać w pościeli, a potem czekać na kelnera...

to w sezonie letnim ma do dyspozycji dużo tańszą osadę drewnianych domków kempingowych w uroczym lesie na końcu Vidnavy.

dziękujemy za kolejną "górską" propozycję....

Owszem u nas porównywalny standart i w podobnej cenie jest na agroturystykach i odpowiednią atmosferę schroniska musimy sobie stworzyć sami. Właściciele agroturystyk tworzą

ciekawe kiedy się w końcu zorientujesz, że piszesz sam do siebie - bo miłośników agroturystyki "górskiej" na forum doliczyłem się aż jednego - ciebie (i okresowo Lecha, jak akurat nie pisze o młodzieżowych obozach wędrownych). Pozostali jakoś, mimo twojej namolnej, monotematycznej propagandy, jakoś na nią skusić się nie chcą. Ciekawe czemu, może dlatego że chodzą po górach z dużymi plecakami?

No chyba, że ktoś jak Pudelek nosi tak ciężki plecak

naprawdę cięęęężki - jeszcze do końca nie zdziadziałem, więc doskonale z takim sobię daję radę. I nie muszę tłumaczyć braku sił pościelą w pokoju....