idealne schronisko

Gdzie jechać? Jak dojść? Co zobaczyć? O turystyce w Sudetach.
Awatar użytkownika
Apollo
Moderator
Posty: 3021
Rejestracja: 17-03-2005 00:08
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Apollo » 19-05-2010 08:25

Lech pisze:Niewątpliwie dlatego się zgadzasz, że rozumiesz pojęcie kultury turystycznej tak samo całkowicie na opak.

Można to sformułowanie interpretować, że Buba niczym się nie różni od tych "pseudoturystów i wandali", a to już podpada pod instytucję, o której ostatnio wyczytałeś na Wikipedii :P.

Awatar użytkownika
Lech
bardzo stary wyga
Posty: 3615
Rejestracja: 08-01-2005 18:39
Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)

Postautor: Lech » 19-05-2010 08:49

apollo pisze:
Lech pisze:Niewątpliwie dlatego się zgadzasz, że rozumiesz pojęcie kultury turystycznej tak samo całkowicie na opak.

Można to sformułowanie interpretować, że Buba niczym się nie różni od tych "pseudoturystów i wandali"
A to już tylko i wyłącznie Twoja interpretacja odnośnie cech Buby. Ja natomiast odnoszę się do czyichś poglądów i wyciągam oczywiste wnioski z tego, o czym ktoś pisze, co ktoś popiera. A wniosek jest prosty, wiąże się z tematem wątku i jeszcze raz powtórzę: kilka podupadłych schronisk nastawionych na szybki zarobek z kiepskiej gastronomii i jakaś pojedyncza chatka gdzieś w górach, na pewno nie przyczynią się do podniesienia poziomu kultury turystycznej w społeczeństwie, a wprost przeciwnie - do jej upadku. Widać dla niektórych takie nieliczne schroniska są ideałem, całkowity brak schronisk w wielu pasmach Sudetów im odpowiada, ale dla mnie jest to bardzo zła sytuacja dla turystyki wędrownej w Sudetach.
Obrazek

Awatar użytkownika
ecowarrior
stary wyga
Posty: 1008
Rejestracja: 28-10-2007 13:38
Lokalizacja: Zdzieszowice

Postautor: ecowarrior » 19-05-2010 09:18

Lech pisze: całkowity brak schronisk w wielu pasmach Sudetów im odpowiada, ale dla mnie jest to bardzo zła sytuacja dla turystyki wędrownej w Sudetach.

Jak najbardziej mieszczę sie wśród tych, którym odpowiada "całkowity brak schronisk w wielu pasmach Sudetów" ( i nie tylko, z pewnością m.in. dlatego tak bardzo lubię wędrówkę po Beskidzie Niskim). Nie uświadcza się tam w zasadzie syfu, grubiaństwa, hałasów i chamstwa, gdyz na szlaku na ogół przebywa się samemu, w otoczeniu zdziczałej natury, a schronisko nosi się na własnych plecach...