idealne schronisko
Lechu, ja po prostu uważam że nie da się zniszczyć chamstwa, ochronić środowiska, zlikwidować śmieci, czy tez wprowadzić jak mówiłeś kulturę turystyczna poprzez rozbudowę infrastruktury. Należałoby zrobić coś z ludźmi bo to oni są winni ale na to chyba nie ma pomysłu. Oczywiście że obiekty należałoby zmodernizować, i nowo powstałe obiekty na pewno miały by wyższy standard ale myślę że w tych nowych tak jak jest w również w obecnych zdarzaliby się różni ludzie.. Wg mnie człowiek im bardziej ingeruje tym bardziej niszczy a nie pomaga. I tyle to jest moje zdanie. Dlatego Lechu nie chciałbym byś pisał o mnie jako człowieku który nie używa mózgu itp. Ja o tobie tak nie mówię.
.. a ja nadal gonie sny jak desperados zagubiony gdzieś na szlaku..
- Lech
- bardzo stary wyga
- Posty: 3615
- Rejestracja: 08-01-2005 18:39
- Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)
A pomyślałeś, że korzystając z takich obiektów jak ambonki czy rozbijając namiot na leśnej polance jesteś de facto na bakier z prawem? Przecież nie powiesz, że uzgadniasz to z właścicielem tej ambony, uzyskujesz od zarządzających terenami leśnymi zgodę na rozbicie namiotu itp. Dlatego też bulwersuje mnie, że dyskusję o idealnym schronisku dla turysty sprowadza się do przykładów, których nie wypada popularyzować. Zresztą bądźmy poważni. Wyobrażasz sobie co by było, gdyby ruch turystyczny przestawił się na takie "idealne schroniska"? Robisz sobie tu jaja? Namiot ani myśliwska ambona w żadnym razie nie podchodzi pod definicję schroniska.ecowarrior pisze:I powrót do tego co pisałem wcześniej, a Ciebie najwidoczniej tak bardzo bulwersuje, dla mnie idealne schronisko noszę na własnych plecach (doprawdy nie wiem dlaczego owe sformułowanie tak bardzo Cię frustruje?), stawiam na uroczych polanach, przy potokach, z pięknymi widokami i cieszę się otaczającą mnie przyrodą, a "coś takiego" jak wiaty, wieże widokowe, szałasy (szczególnie beskidzkie) czy ambonki są idealną alternatywą.Lech pisze:Uważasz może coś takiego za "idealne schronisko"?ecowarrior pisze:Dokładnie TAK, są jeszcze wiaty, szałasy i ambonki
Tak, dla mnie to co powyżej nakreśliłem jest idealnym schroniskiem, a chatarem jestem sam sobie...
(hasło z Encyklopedii PWN)schronisko turystyczne, budynek na szlaku turyst. służący jako miejsce odpoczynku i noclegu dla turystów; w Polsce m.in. s.t. PTTK i Pol. Tow. Schronisk Młodzieżowych.
(Pojęcie stosowane w statystyce publicznej)Obiekt położony poza obszarem zabudowanym przy szlakach turystycznych, świadczący minimalny zakres usług związanych z pobytem klientów. Schronisko posiada przynajmniej jedną placówkę gastronomiczną.

- ecowarrior
- stary wyga
- Posty: 1008
- Rejestracja: 28-10-2007 13:38
- Lokalizacja: Zdzieszowice
Lech pisze:A pomyślałeś, że korzystając z takich obiektów jak ambonki czy rozbijając namiot na leśnej polance jesteś de facto na bakier z prawem? Przecież nie powiesz, że uzgadniasz to z właścicielem tej ambony, uzyskujesz od zarządzających terenami leśnymi zgodę na rozbicie namiotu itp. Dlatego też bulwersuje mnie, że dyskusję o idealnym schronisku dla turysty sprowadza się do przykładów, których nie wypada popularyzować. Zresztą bądźmy poważni. Wyobrażasz sobie co by było, gdyby ruch turystyczny przestawił się na takie "idealne schroniska"? Robisz sobie tu jaja? Namiot ani myśliwska ambona w żadnym razie nie podchodzi pod definicję schroniska.ecowarrior pisze:I powrót do tego co pisałem wcześniej, a Ciebie najwidoczniej tak bardzo bulwersuje, dla mnie idealne schronisko noszę na własnych plecach (doprawdy nie wiem dlaczego owe sformułowanie tak bardzo Cię frustruje?), stawiam na uroczych polanach, przy potokach, z pięknymi widokami i cieszę się otaczającą mnie przyrodą, a "coś takiego" jak wiaty, wieże widokowe, szałasy (szczególnie beskidzkie) czy ambonki są idealną alternatywą.Lech pisze:Uważasz może coś takiego za "idealne schronisko"?ecowarrior pisze:Dokładnie TAK, są jeszcze wiaty, szałasy i ambonki
Tak, dla mnie to co powyżej nakreśliłem jest idealnym schroniskiem, a chatarem jestem sam sobie...(hasło z Encyklopedii PWN)schronisko turystyczne, budynek na szlaku turyst. służący jako miejsce odpoczynku i noclegu dla turystów; w Polsce m.in. s.t. PTTK i Pol. Tow. Schronisk Młodzieżowych.(Pojęcie stosowane w statystyce publicznej)Obiekt położony poza obszarem zabudowanym przy szlakach turystycznych, świadczący minimalny zakres usług związanych z pobytem klientów. Schronisko posiada przynajmniej jedną placówkę gastronomiczną.
Tak, pomyślałem, że to jest na bakier z prawem, zresztą temat był już tutaj poruszany i sam w nim brałeś udział!!
Lech pisze: Robisz sobie tu jaja?
Nie, mówię z największą powagą na jaką mnie stać, i jakoś linczu społecznego po fotorelacjach które zamieszczam nie odczuwam...
Zauważam, że zaczynasz się strasznie bulwersować jeśli ktoś jest oponentem Twojego toku rozumowania, no ale cóż, bywa i tak...
Pisząc o idealnym schronisku ciągle używam słów "jak dla mnie" nie mając na myśli typowego schroniska, a wikipedię doskonale znam jeśli chodzi o tematykę turystyczną
- Lech
- bardzo stary wyga
- Posty: 3615
- Rejestracja: 08-01-2005 18:39
- Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)
Tak, ja o tym pisałem, bo takich zakazów być nie powinno. Nie znaczy to jednak, że opowiadam się za naruszaniem czyjejś własności i korzystaniem z ambon myśliwskich czy szałasów bez zgody właścicieli. Nie znaczy to również, że opowiadam się za zastąpieniem turystyki wędrownej opartej o bazę schronisk dla turystyki kwalifikowanej przez turystykę namiotową.Strider pisze:A to nie ty pisałeś o zabijaniu turystyki wędrownej poprzez zakazy biwakowania?
Sieć schronisk dla turystyki wędrownej jest potrzebna, a pogląd, że brak schronisk przyczyni się do zmniejszenia chamstwa, śmieci czy aktów dewastacji na szlakach jest całkowicie oderwany od rzeczywistości. Oprócz nielicznych już obiektów dla turystyki wędrownej są przecież w górach hotele, agroturystyka, ośrodki wypoczynkowe, pensjonaty, których pensjonariusze, wczasowicze i inna tzw. "stonka" urządza wycieczki jednodniowe i zaśmieca szlaki, a także mają miejsce wyprawy miejscowych wandali, np. bazgrających swoje bohomazy po skałach, zabytkowych ruinach itp.
A mentalność tych ludzi? Jeżeli w takich np. Czechach po górach wędruje mnóstwo ludzi, w wielu miejscach autami można podjechać pod same schroniska, są dobrze utrzymane szlaki na których człowiek nie musi się potykać o śmieci, to wniosek jest prosty: W Polsce też jest to możliwe, tylko potrzebne jest usportowienie i edukacja turystyczna już od szkoły podstawowej, a nie przestawienie turystyki szkolnej na komercjalizację i wymuszanie na szkołach korzystanie z usług biur turystycznych, które nie są nastawione na jakość, a wyłącznie na dochód.