Beskid Żywiecki, lipiec 2010 - fotorelacja

Jeżeli wybrałeś się gdzieś poza Sudety i nie wstydzisz się tego, daj znać!
Awatar użytkownika
Satan
bardzo stary wyga
Posty: 2605
Rejestracja: 13-02-2006 21:25
Lokalizacja: Gdańsk

Beskid Żywiecki, lipiec 2010 - fotorelacja

Postautor: Satan » 02-08-2010 12:42

Pierwszy tegoroczny wypad wakacyjny zaplanowaliśmy w Beskidzie Żywieckim. Trasa niezbyt skomplikowana: Zawoja => Zwardoń. :mrgreen: Jak zaplanowaliśmy, tak poszliśmy. Po całonocnej podróży do grodu Kraka, łapiemy busa do Zawoi, skąd drepczymy do schroniska PTTK na Markowych Szczawinach. W ramach aklimatyzacji zdobywamy Cyl, skąd najładniej widać Babią Górę.


Obrazek


Obrazek


A Królową Beskidów zaplanowaliśmy sobie na dzień następny. Popróbowaliśmy się z Akademicką Percią. :-P Na szczycie multum ludzi (niedziela). Widoczki zacne, każdy wie jakie, schodzimy sobie przez Sokolicę, do niebieskiego szlaku, którym wracamy do schroniska.


Obrazek


Obrazek


Obrazek


Obrazek


Obrazek


Obrazek


Obrazek


Obrazek


Obrazek


Kolejnego dnia dłuuuuuga i żmudna trasa do Schroniska PTTK na Hali Miziowej. Pogoda nieco siadła, ale to dobrze, bo trasa niezbyt widokowa, a w pochmurnej aurze szło się całkiem, całkiem. Jeszcze tylko wschodnia ściana Pilska, dłużący się trawers i jesteśmy w schronie.


Następnego dnia piękna pogoda…przez 1h, potem siada i z godziny, na godzinę jest coraz gorzej. :-/ Idziemy do Bacówki PTTK Pod Krawców Wierchem. Dochodzimy we mgle i deszczu. Całą noc wali deszcz, dmie wichura. To zmusza nas do łączności z Imć Mendlem. Ten daje jasny komunikat: „Dajcie radę, jutro poprawa pogody”. Po godzince mała koretka: „Jutro jeszcze kicha, pojutrze lampa”. :mrgreen:


Obrazek


Obrazek


Obrazek


Jak Menel zapowiadał, tak było. ;-) Przed nami kolejna dłuższa trasa , więc chłodek jest nam nawet na rękę. Grunt, że nie pada. Wędrujemy schroniska PTTK na Przegibku.


Obrazek


W kolejnym dniu, tak jak pisał Menel – „lampa”. :mrgreen: I tak jest już do końca eskapady. My mamy dzień „restu”, czyli łazikujemy na lekko. Zapodajmy na Bandoszkę, skąd widoczek niemal dookolny, czyli Beskid Śląski ze Skrzycznem, Beskid Mały, Romanka, Rysianka, Pilsko, Babia Góra, Tatarki, Wielki Chocz…co tu będę dalej wyliczał… :mrgreen: Po tych widoczkach liczymy na więcej, schodzimy do Rycerki, zapodajmy na Mladą Horę. „Chyż u Bacy” zamknięty…nie pozostaje nam nic innego jak powęrować na Małą Rycerzową, na stokach której jest piękna Hala Rycerzowa. Tutaj powtórka z Bandoszki…powiększona o Velki Rozsutec. :-D Dalej coś dobrego dla ciała w Bacówce PTTK na Rycerzowej.


Obrazek


Obrazek


Obrazek


Obrazek


Obrazek


Obrazek


Obrazek


Kolejnego dnia miły spacerek z Przegibka do schroniska PTTK na Wielkiej Raczy, które było widoczne z każdej hali po drodze. Na Małej Raczy urocza hala, widać cały Beskid Żywiecki, Velky Rozsutec, Stoh…jakby na wyciągnięcie ręki, jakby za sąsiednią doliną. 8-)
Schronisko na Wielkiej Raczy mocno rozczarowujące…standard nawet poniżej standardu PTTK. Generalnie nie polecam. Dno. :-? Całość ratuje mega widok ze szczytu. Panorama to 360 stopni, z pagórami czeskimi na zachodzie włącznie.


Obrazek


Obrazek


Obrazek


Obrazek


Ostatni dzień w górach, to monotonny szlak do Zwardonia. Po drodze próbowaliśmy zlokalizować „Skalankę”, ale bez rezultatu. Gdzieś tam zobaczyliśmy sławojkę z hasłem o detonacji czy czymś podobnym, myśleliśmy, że chałupa niedaleko to „Skalanka”…ale jakoś tak odludnie tam było. Co poza tym? Schronisko PTTK Dworzec Beskidzki nad Zwardoniem zamknięty – remont.
Beskidów mamy na razie dość. :mrgreen: :D :D :D :D :D