Raubritter po raz pierwszy najeżdża Beskidy

Jeżeli wybrałeś się gdzieś poza Sudety i nie wstydzisz się tego, daj znać!
Awatar użytkownika
Raubritter
bardzo stary wyga
Posty: 2089
Rejestracja: 26-01-2008 22:49
Lokalizacja: Poznań

Raubritter po raz pierwszy najeżdża Beskidy

Postautor: Raubritter » 13-02-2011 20:45

A dokładniej Beskid Mały. To mój pierwszy raz, więc byłem początkowo lekko skrępowany...

Do Bielska-Białej miałem bezpośrednie połączenie PKSem z Prudnika więc o godzinie 11stej jestem już niemal na miejscu. Jeżeli bedziecie jechali kiedyś tym autokarem i kierowca będzie słuchał przez całe bite cztery godziny największych przebojów disco polo to znaczy..., że tez musiałem to przeżyć.
Kupuje w sklepie zapasy i ruszam na szlak, a w głowie cały czas nucę takie hity jak "Bara bara bara - rikitiki tak" , "Jesteś szalona", czy też "Żono moja"
Docieram do schroniska na Magurce, coś tam jem, coś tam piję i okazuje się, że muszę opuścić sale bo gospodarz (czy pracownik, nie wiem), jedzie na zakupy i zamyka kuchnie oraz wspomnianą już i zimną niestety salę. Generalnie schronisko zupełnie bez klimatu, tylko do przenocowania.
Na drugi dzień wstaje przed ósmą i przez Czupel, ruszam do Chatki Pod Potrójną. Było ciężko (choć pogoda jak na luty idealna!!!) i docieram na miejsce po siedemnastej.
A tam... poznaję ludzi. W ruch idzie szkło i nie wiem jak to możliwe ale budzę się (lub jestem budzony) o godzinie siódmej rano, gdyż jak się okazało ustaliliśmy z nowo poznanymi chatkowymi towarzyszami, że aby zdążyć na PKSa musimy o tej właśnie godzinie wstać. Uff... nie wiem jak się doczłapałem do cywilizacji, zdążyliśmy na busa i szczęśliwie zakończyliśmy podróż w Andrychowie. A dalej to już tylko smutny powrót samemu ze swoimi myślami...

A tutaj zdjęcia:
https://picasaweb.google.com/zplecakiem ... BeskidMaY#
Opatrz jeno – rzekł Szarlej, zatrzymując się. – Kościół, karczma, bordel, a w środku między nimi kupa gówna. Oto parabola ludzkiego żywota.

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 4262
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 13-02-2011 20:53

Magurka to faktycznie mało klimatyczna jest - kiedyś się tam z Eco dobijaliśmy w południe do drzwi, bo jeszcze było zamknięte.

tylko po co tak wcześnie wstawałeś pod Potrójną? :D autobusy do Andrychowa jeżdzą później nawet w weekendy ;)
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

Awatar użytkownika
Raubritter
bardzo stary wyga
Posty: 2089
Rejestracja: 26-01-2008 22:49
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Raubritter » 13-02-2011 20:58

Pudelek pisze:
tylko po co tak wcześnie wstawałeś pod Potrójną? :D autobusy do Andrychowa jeżdzą później nawet w weekendy ;)


Wiem, ale musiałem być na 10.30 w Andrychowie aby zdążyć na PKSa do Prudnika (kierowca był już inny :wink: )
Opatrz jeno – rzekł Szarlej, zatrzymując się. – Kościół, karczma, bordel, a w środku między nimi kupa gówna. Oto parabola ludzkiego żywota.

cezaryol
bardzo stary wyga
Posty: 2343
Rejestracja: 23-03-2007 19:32
Lokalizacja: Opole

Postautor: cezaryol » 13-02-2011 22:11

To dlatego Cię nie było w czwartek na Kopie :wink: . Jacyś sami obcy ludzie :?

Awatar użytkownika
Strider
wędrowiec
Posty: 369
Rejestracja: 19-04-2010 21:35
Lokalizacja: Maciejowiec

Postautor: Strider » 13-02-2011 22:24

ładne towarzystwo miałeś w tej chatce ;)
.. a ja nadal gonie sny jak desperados zagubiony gdzieś na szlaku..

Awatar użytkownika
Raubritter
bardzo stary wyga
Posty: 2089
Rejestracja: 26-01-2008 22:49
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Raubritter » 13-02-2011 22:27

cezaryol pisze:To dlatego Cię nie było w czwartek na Kopie :wink: . Jacyś sami obcy ludzie :?


Trzeba się było zapowiedzieć, to wyjechałbym dzień wcześniej :wink:


Strider pisze:ładne towarzystwo miałeś w tej chatce ;)


Mam tylko nadzieję, że masz na mysli płeć "słabszą" :twisted:
Opatrz jeno – rzekł Szarlej, zatrzymując się. – Kościół, karczma, bordel, a w środku między nimi kupa gówna. Oto parabola ludzkiego żywota.

Awatar użytkownika
seb_135
wędrowiec
Posty: 394
Rejestracja: 03-02-2009 21:31
Lokalizacja: Opole

Postautor: seb_135 » 13-02-2011 22:32

mam pytanie, jeśli to nic osobistego. zazwyczaj w Twoich relacjach widuje się, że wędrujesz sam. to tak z wyboru czy tak czasowo wypada? może by się kiedyś spotkać na szlaku?
"following our will and wind we may just go where no one's been"

cezaryol
bardzo stary wyga
Posty: 2343
Rejestracja: 23-03-2007 19:32
Lokalizacja: Opole

Postautor: cezaryol » 13-02-2011 22:33

Raubritter pisze:Trzeba się było zapowiedzieć, to wyjechałbym dzień wcześniej :wink:

To nie było planowane. Pogoda "wymusiła" spacer na Kopę.

Awatar użytkownika
Raubritter
bardzo stary wyga
Posty: 2089
Rejestracja: 26-01-2008 22:49
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Raubritter » 13-02-2011 22:44

seb_135 pisze:mam pytanie, jeśli to nic osobistego. zazwyczaj w Twoich relacjach widuje się, że wędrujesz sam. to tak z wyboru czy tak czasowo wypada? może by się kiedyś spotkać na szlaku?


Sprawa jest nieco skomplikowana. Generalnie rzecz biorąc, to nigdy nie miałem z kim chodzić po górach, zbyt mało znałem osób z którymi mógłbym gdzieś "wybyć". Pochodzę z Poznania, więc trzeba tu jeszcze wziąć pod uwagę tą odległość do gór. Więc moje pierwsze poważne wyprawy odbywały się samemu (nie licząc tych bardziej lajtowych z pewną dziewczyną, o której już dawno zapomniałem). Poza tym pracując obecnie w schronisku, jeżeli mam wolne na jakiś wypad w góry, najczęściej odbywa się to w środku tygodnia, a nie w weekendy - kiedy to Wam najbardziej pasuje. Nie mam nic przeciwko wspólnym wędrówką, ba, towarzystwo na szlaku drugiej osoby jest mi bardzo miłe i jeżeli ktoś kiedykolwiek będzie chciał się do mnie przyłączyć, to serdecznie zapraszam.


seb_135 pisze: może by się kiedyś spotkać na szlaku?


Teraz zamierzam dalej penetrować Beskidy - na pewno kwiecień i na pewno dłużej niż trzy dni - jak jesteś chętny to wstępnie bierz już sobie wolne!
Ostatnio zmieniony 13-02-2011 22:49 przez Raubritter, łącznie zmieniany 2 razy.
Opatrz jeno – rzekł Szarlej, zatrzymując się. – Kościół, karczma, bordel, a w środku między nimi kupa gówna. Oto parabola ludzkiego żywota.

Awatar użytkownika
Strider
wędrowiec
Posty: 369
Rejestracja: 19-04-2010 21:35
Lokalizacja: Maciejowiec

Postautor: Strider » 13-02-2011 22:46

Strider pisze:ładne towarzystwo miałeś w tej chatce ;)


Mam tylko nadzieję, że masz na mysli płeć "słabszą" :twisted:[/quote]

zdecydowanie ;)

wciąż trauma po słonecznikach?
.. a ja nadal gonie sny jak desperados zagubiony gdzieś na szlaku..

Awatar użytkownika
Raubritter
bardzo stary wyga
Posty: 2089
Rejestracja: 26-01-2008 22:49
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Raubritter » 13-02-2011 22:50

Strider pisze:
wciąż trauma po słonecznikach?



yyy ale, że co? bo nie rozumiem :oops:


aaa! teraz zajarzyłem! 8) 8) 8) 8) 8)
Opatrz jeno – rzekł Szarlej, zatrzymując się. – Kościół, karczma, bordel, a w środku między nimi kupa gówna. Oto parabola ludzkiego żywota.

Awatar użytkownika
seb_135
wędrowiec
Posty: 394
Rejestracja: 03-02-2009 21:31
Lokalizacja: Opole

Postautor: seb_135 » 13-02-2011 23:21

ło, Strider, dobra pamięć. mi też chwilę zajęło skojarzenie :D

Raubritter: raz, że możliwe, że się pojawię na Kopie w tygodniu, to byśmy się może poznali. chociaż, chyba się kiedyś widzieliśmy, ale nie wiedzieliśmy, że to my :-)

dwa, że najlepiej zapowiedz plan wyjazdu parę dni wcześniej, jak to np. Eco ma w zwyczaju, ktoś (ja, na ten przykład) się pewnie podczepi :-)
"following our will and wind we may just go where no one's been"

Awatar użytkownika
Raubritter
bardzo stary wyga
Posty: 2089
Rejestracja: 26-01-2008 22:49
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Raubritter » 14-02-2011 13:27

seb_135 pisze:Raubritter: raz, że możliwe, że się pojawię na Kopie w tygodniu, to byśmy się może poznali. chociaż, chyba się kiedyś widzieliśmy, ale nie wiedzieliśmy, że to my :-)


Zapraszam serdecznie :D




seb_135 pisze:dwa, że najlepiej zapowiedz plan wyjazdu parę dni wcześniej


Dobrze, będę tak robił :wink: Tylko z drugiej strony u mnie ze względu na pracę, terminy urlopów są bardzo płynne. Np. miałem być na zlocie a okazało się, że muszę być w schronisku gdyż pokaźna grupa turystów zrobiła sobie rezerwacje.

Pozdrawiam
Opatrz jeno – rzekł Szarlej, zatrzymując się. – Kościół, karczma, bordel, a w środku między nimi kupa gówna. Oto parabola ludzkiego żywota.

Awatar użytkownika
ecowarrior
stary wyga
Posty: 1008
Rejestracja: 28-10-2007 13:38
Lokalizacja: Zdzieszowice

Postautor: ecowarrior » 16-02-2011 21:51

Raubi, pogratulować udanego debiuciku, pogody, krajobrazów i poznanych ludzi!
Co do kierowcy autobusu to trza było zarzucić konkurencję i samemu zacząć śpiewać...:D

Z tego miejsca rozciągają się cudne widoczki któż z niego nie robił zdjęć, ech...
Obrazek

Awatar użytkownika
seb_135
wędrowiec
Posty: 394
Rejestracja: 03-02-2009 21:31
Lokalizacja: Opole

Postautor: seb_135 » 16-02-2011 22:37

ecowarrior pisze:
Z tego miejsca rozciągają się cudne widoczki któż z niego nie robił zdjęć, ech...
Obrazek


to jest szczyt Czupla, nieprawdaż?
"following our will and wind we may just go where no one's been"


Wróć do „Relacje z wypraw”