Beskid Śląsko-Morawski 12-13.02.2011

Jeżeli wybrałeś się gdzieś poza Sudety i nie wstydzisz się tego, daj znać!
Awatar użytkownika
Ariel Ciechański
obieżyświat
Posty: 846
Rejestracja: 17-11-2008 10:54
Lokalizacja: Skierniewice

Beskid Śląsko-Morawski 12-13.02.2011

Postautor: Ariel Ciechański » 14-02-2011 18:35

Wyprawę tą mieliśmy zaplanowaną tak naprawdę tydzień wcześniej, ale w końcu ekipa nam się rozpadła na amen. Z Angim więc postanowiliśmy, że spróbujemy w kolejny weekend. Do ostatniej chwili więc walczyłem z przeziębieniem. Na szczęście czołowe osiągnięcia farmaceutów pozwoliły mi się zaledwie na 12 h przed wyjazdem z w góry wydostać z okowów kataru.
Pobudka o 3.24, wio do Warszawy i ruszam do Bohumina. Moje rącze EC Polonia łapie po drodze 30 minut spóźnienia - sms z informacją wędruje do Angiego, zdążającego już do Cieszyna.
W końcu docieram do Bohumina. Tu kupuję bilet na dalszą trasę (międzynarodowy miałem tylko do Bohumina). Oddaję się fotografowaniu kolei - wszak słonko pięknie świeci.

Obrazek

W końcu ruszam kolejowym wehikułem w kierunku Cieszyna i Bystrzycy. W Cieszynie dosiada się Angi. Po 20 dalszych minutach lądujemy w Bystrzycy. Wokół wszelkie kolory tylko nie biel...

Obrazek

Niespiesznie ruszamy koło 12.40 mając za plecami Beskid Śląski. W końcu docieramy na obiad do chaty Kozinec,

Obrazek

Dobieram się oczywiście do mojego przysmaku w postaci Kofoli. Po sytym obiedzie ruszamy do Chaty Ostry.

Obrazek

Do Chaty docieramy bez problemu jeszcze przed zmierzchem. Dopiero gdzieś od 900 m npm pojawia się 1-2 cm warstwa śniegu. Oddajemy się rozkoszom podniebienia w postaci piwka i strawy bardziej treściwej. Oczy też cieszy wyjątkowo urodziwa żeńska część schroniskowego personelu. W schronisku nie za dużo osób. Dominują plecakowcy. Obsługa bez problemu rozumie polski, a nawet troszkę się nim posługuje :-). Chatę w każdym razie z Angim serdecznie polecamy :-).
Przy piwku Angi zaprzyjaźnia się z obecnymi w nim psami. Jeden jakby wyraźnie mówił: Przytul mnie Angi, proszę ;-P.

Obrazek

Spotykamy tu też dobrego znajomego Ecowarriora ze zlotu forum sudeckiego. Jak widać biedny cały czas tęskni za Andrzejem, ewentualnie chociaż jego nogą :-P.

Obrazek

W niedzielę rano zaś spotyka nas prawdziwa uczta wzrokowa... Tatry widać jak na dłoni.

Obrazek

Żegnamy się z przytulnym schroniskiem i ruszamy w kierunku Kałużnego.

Obrazek

Po 1,5 h docieramy do Chaty Kamenity. Tu uzupełniamy płyny w organiźmie...

Obrazek

Obrazek

Ruszamy dalej - do Chaty Kozubowa, w której planujemy obiad.

Obrazek

Niestety na miejscu stylowego ex polskiego schroniska, które dziwnym trafem spłonęło w 1973 r. postawiono koszmarek.

Obrazek

Po kofoli, syrze i czesnakowej ruszamy zielonym szlakiem do Boconowic.

Obrazek

Tu docieramy niestety 20 minut przed odjazdem pociągu. Z wizyty w miejscowym hostincu więc nici.

Angiemu dziękuję serdecznie za wspaniałe towarzystwo, wymyślenie trasy i logistykę :-).

Całość fotek niezmiennie na P I C A S I E

Awatar użytkownika
seb_135
wędrowiec
Posty: 394
Rejestracja: 03-02-2009 21:31
Lokalizacja: Opole

Postautor: seb_135 » 14-02-2011 18:51

no ładnie :-) ja jednak myślę, że zima jeszcze na tydzień-dwa przyciśnie.
"following our will and wind we may just go where no one's been"

Red-Angel
podróżnik
Posty: 186
Rejestracja: 25-12-2010 23:26
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Red-Angel » 14-02-2011 22:21

Bardzo ładne widoczki były, fajna trasa.

A jak zobaczyłem tego leżącego psa, to pierwsze co pomyślałem to było skojarzenie z ecowarriorem i psem-przybłędą - później przeczytałem opis do zdjęcia i widzę, że nie tylko ja miałem takie skojarzenia :P
Ostatnio zmieniony 15-02-2011 00:39 przez Red-Angel, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 4262
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 14-02-2011 23:16

Bernard został unieśmiertelniony :D
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

Awatar użytkownika
ecowarrior
stary wyga
Posty: 1008
Rejestracja: 28-10-2007 13:38
Lokalizacja: Zdzieszowice

Postautor: ecowarrior » 17-02-2011 21:27

Taaak, żeńska obsługa Ostrego potrafi zaciekawić :-D
A swoją drogą, faktycznie schronisko przyjazne plecakowiczom, z dobrą strawą i napitkiem oraz uroczymi pejzażami!
Widoczki mieliście cudne, pozazdrościć, a śniegu tak dużo, że dobrze iż Was lawina nie porwała :wink:

Obrazek
Ale jaja, pies pedał dotarł na Ostry! Na niego trza uważać, on se lubi pochędożyć...

Awatar użytkownika
Ariel Ciechański
obieżyświat
Posty: 846
Rejestracja: 17-11-2008 10:54
Lokalizacja: Skierniewice

Postautor: Ariel Ciechański » 18-02-2011 12:05

ecowarrior pisze:Taaak, żeńska obsługa Ostrego potrafi zaciekawić :-D


Oj taaak ;)


Wróć do „Relacje z wypraw”