Schronisko Jagodna - Góry Bystrzyckie

Gdzie spać? Za ile? Co można polecić, a co raczej nie.
evilla
tramp
Posty: 26
Rejestracja: 21-02-2011 16:18
Lokalizacja: ze Ślęży

Schronisko Jagodna - Góry Bystrzyckie

Postautor: evilla » 21-02-2011 16:53

Witam na forum! Co jakiś czas tu zaglądam, zdecydowałam się zalogować. Na forum jestem początkująca ale po Sudetach jeżdżę od kilku lat. Tak często jak tylko pozwala mi na to czas.

Moja pierwsza w tym roku wyprawa - to Góry Bystrzyckie. Spaliśmy w schronisku Jagodna. Mam już doświadczenie w spaniu po różnych schroniskach i nie szukam specjalnych wygód. Niestety raczej nie polecam tego miejsca.

Zacznę od plusów: Było bardzo gorąco, nie żałowali na opał, sympatyczni gospodarze: nie było problemu z darmowym wrzątkiem, dość czysto. bardzo ładna, klimatyczna duża sala...

A teraz minusy: W pokoju nie otwierały się okna, było tak gorąco że nie dało się wytrzymać (to był prawdziwy koszmar!), w wc nie działały zamki, w pokoju (ani nawet na korytarzu nie było żadnego kontaktu - baterie można było ładować tylko za barem. Wszystkie kontakty pozrywane! Poza darmowym wrzątkiem nie było możliwości skorzystania z kuchni i ugotowaniu sobie jakiegoś posiłku.

Jestem ciekawa jakie Wy macie doświadczenia z pobytu w tym obiekcie. Przyznam, że dla mnie największym problemem były nieuchylne okna.

Pozdrawiam! :)

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 5000
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Postautor: buba1 » 21-02-2011 18:03

ja z tym miejscem kojarze jedyne takie pyszne placki z czerwonym sosem :)
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "

na wiecznych wagarach od zycia...

Awatar użytkownika
ecowarrior
stary wyga
Posty: 1008
Rejestracja: 28-10-2007 13:38
Lokalizacja: Zdzieszowice

Postautor: ecowarrior » 21-02-2011 18:08

Spałem tam dwukrotnie i zdecydowania mi się podobało. Pierwszy raz na stryszku, kilka lat temu w kwietniu a drugi raz w zeszłym roku. Mimo, że dotarliśmy około 22 to bez problemu przyrządzono nam strawę, podali za darmo wrzątek i chwilę pogadali. Nie ma problemu z rozpaleniem ogniska a turysta zdecydowanie nie czuje się tam jak intruz! Myśmy jednak mieli komfort korzystania z otwieranych okien :wink:
Acha, podają smaczne jedzenie :)

evilla
tramp
Posty: 26
Rejestracja: 21-02-2011 16:18
Lokalizacja: ze Ślęży

Postautor: evilla » 21-02-2011 18:21

ecowarrior pisze:Spałem tam dwukrotnie i zdecydowania mi się podobało. Pierwszy raz na stryszku, kilka lat temu w kwietniu a drugi raz w zeszłym roku. Mimo, że dotarliśmy około 22 to bez problemu przyrządzono nam strawę, podali za darmo wrzątek i chwilę pogadali. Nie ma problemu z rozpaleniem ogniska a turysta zdecydowanie nie czuje się tam jak intruz! Myśmy jednak mieli komfort korzystania z otwieranych okien :wink:
Acha, podają smaczne jedzenie :)



Dla kogoś kto funkcjonuje na co dzień w bardzo niskich temperaturach, wytrzymanie w takim gorącym miejscu bez możliwości ochłodzenia się i przewietrzenia się było czymś naprawdę nieprzyjemnym.
Ale może to tylko przejściowe...

Jezdnie smaczne, to fakt - naleśniki mają niezłe :)

gar
stary wyga
Posty: 1516
Rejestracja: 29-01-2006 16:14
Lokalizacja: Ruda Śląska

Postautor: gar » 21-02-2011 20:06

Obsługa rzeczywiście fajna, grzeją pięknie (dla niektórych jest to rzeczywiście przegięcie, bo w pokojach czasami jest jak w saunie), ale schronisku przydałby się mały remont (zresztą dzierżawca o tym wie tylko wszystko rozbija się o pieniądze)
Wszystko co piękne jest przemija, wszystko co piękne jest zostaje ...

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 5000
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Postautor: buba1 » 21-02-2011 20:48

gar pisze:Obsługa rzeczywiście fajna, grzeją pięknie (dla niektórych jest to rzeczywiście przegięcie, bo w pokojach czasami jest jak w saunie), )


oj widze ze to miejsce dla mnie! :D dla mnie zmora sa wszedzie te okna ktore ludzie otwieraja wpuszczajac zzzzimno! niech zyja temperatury powyzej +30 stopni!!!!

np. za to kocham ukrainskie pociagi ze tam okna "zakryto na zimu" i sie otwiera jedno na wagon i panuje mile ciepelko a nie te przeciagi co u nas!
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "



na wiecznych wagarach od zycia...

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 4262
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 21-02-2011 21:26

to, że w środku jest sauna, to pół biedy. Gorzej, że jak człowiek wychodzi taki rozgrzany potem na szlak to łatwo jakieś przeziebienie złapać. Wolę jednak bardziej stonowane temperatury, tak do 25 stopni :)

np. za to kocham ukrainskie pociagi ze tam okna "zakryto na zimu" i sie otwiera jedno na wagon i panuje mile ciepelko

oraz zaduch, zapach potu i skarpet :lol: obawiam się, że przy takich zapachach (trudno się nie pocić w ukropie) musiałbym się mocno znieczulać :D
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

Awatar użytkownika
keller
łazik
Posty: 84
Rejestracja: 11-10-2010 13:45
Lokalizacja: Jelenia Góra

Postautor: keller » 21-02-2011 22:20

Mi to miejsce dobrze się kojarzy. U mnie okno się uchylało przez co mogłem dokładnie słyszeć odbywający się na przeciwko schroniska konkurs bekania. :D

Pamiętam, że w Jagodnej były najlepsze pierogi ruskie od Andrzejówki po Śnieżnik (w schr. na Śnieżniku nie próbowałem pierogów bo skutecznie zniechęciły mnie naleśniki)

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 5000
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Postautor: buba1 » 21-02-2011 22:56

Pudelek pisze:t
oraz zaduch, zapach potu i skarpet :lol: obawiam się, że przy takich zapachach (trudno się nie pocić w ukropie) musiałbym się mocno znieczulać :D


mnie tam takie zapachy nie przeszkadzaja... ale znieczulic sie nigdy nie zaszkodzi ;)
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "



na wiecznych wagarach od zycia...

Awatar użytkownika
gosper
łazik
Posty: 59
Rejestracja: 28-02-2011 14:00
Lokalizacja: DKL

Postautor: gosper » 28-02-2011 15:38

W Jagodnej byłem wiele razy, a to z okazji rajdów samochodowych, które przebiegały pod drzwiami schroniska. Jak najlepiej wspominam ruskie :)
Spać tam miałem okazję tylko raz i faktycznie ukrop był nie do zniesienia, na szczęście na zewnątrz nie panowały jakieś mega mrozy i nie skończyło się na cherlaniu...
Ogólnie klimatyczne schronisko :)
"Patrzyli na te same góry, na te same drzewa, ale każde z nich widziało je inaczej..." — Paulo Coelho

Awatar użytkownika
PiotrekP
podróżnik
Posty: 120
Rejestracja: 05-05-2010 16:53
Lokalizacja: Świdnica

Postautor: PiotrekP » 04-03-2011 10:57

Będziemy tam spać w termnie 21-23 marca, mam nadzieję, że będzie ok.
Do zobaczenia na szlaku.
Nasze Wędrowanie

Awatar użytkownika
ecowarrior
stary wyga
Posty: 1008
Rejestracja: 28-10-2007 13:38
Lokalizacja: Zdzieszowice

Postautor: ecowarrior » 04-03-2011 11:06

Sprzyda się świeża opinia

Awatar użytkownika
PiotrekP
podróżnik
Posty: 120
Rejestracja: 05-05-2010 16:53
Lokalizacja: Świdnica

Postautor: PiotrekP » 04-03-2011 11:22

Po powrocie zapodam jakąś relację. :)
Do zobaczenia na szlaku.
Nasze Wędrowanie

Awatar użytkownika
ecowarrior
stary wyga
Posty: 1008
Rejestracja: 28-10-2007 13:38
Lokalizacja: Zdzieszowice

Postautor: ecowarrior » 04-03-2011 11:55

No liczymy na to, liczymy :)

masa
tramp
Posty: 18
Rejestracja: 13-03-2011 19:52

Postautor: masa » 13-03-2011 19:59

Spałem w Jagodnej 1 listopada 2010. Jedyne zastrzeżenie to wysokie temperatury i brak kurka przy kaloryferze... Sauna była straszna ale spałem przy otwartych drzwiach na korytarz:) Schronisko ma swoje lata i swoj klimat. Ogolnie polecam.


Wróć do „Noclegi”