Opuszczone schronisko...
- Lech
- bardzo stary wyga
- Posty: 3615
- Rejestracja: 08-01-2005 18:39
- Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)
A ja, wprawdzie krótko, w 1966 r. na Granicznych Budach (praktyka w ramach Szkoły Podoficerskiej Łączności WOP w Zgorzelcu - specjalizacja: łączność górskich strażnic). Później trafiłem do Sudeckiej Brygady WOP w Kłodzku.voi-vod pisze:Strażnicą był do 89. Służyłem wtedy w strażnicy na przeł. Karkonoskiej.
Ostatnio zmieniony 17-02-2011 12:05 przez Lech, łącznie zmieniany 1 raz.

Podepnę się pod ten wątek, bo temat pasuje jak najbardziej.
Co się stało, że DW Jędruś w Rudawie jest obecnie w ruinie?
Parę zdjęć jest tutaj: http://odkrywanie.bystrzyca.pl/20100911 ... l_140.html
Co się stało, że DW Jędruś w Rudawie jest obecnie w ruinie?
Parę zdjęć jest tutaj: http://odkrywanie.bystrzyca.pl/20100911 ... l_140.html
Lech pisze:A ja, wprawdzie krótko, w 1966 r. na Granicznych Budach (praktyka w ramach Szkoły Podoficerskiej Łączności WOP w Zgorzelcu - specjalizacja: łączność górskich strażnic).
Tak, od głównego tematu. Lechu, a jakimi technikami łączności dysponował w owym czasie WOP? Bo, wg moich obserwacji, to łączność w warunkach górskich sprowadzała się do napowietrznej linii telefonicznej, na której, co któryś słup było przyłącze (w postaci gołych przewodów sprowadzonych do poziomu człowieka) umożliwiające podłączenie przenośnego aparatu na korbkę
Pozdrawiam
- Lech
- bardzo stary wyga
- Posty: 3615
- Rejestracja: 08-01-2005 18:39
- Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)
Nie na korbkę, bo to były łącza z centralą systemu CB a nie MB. Takie linie były tylko na niektórych odcinkach. W Masywie Śnieżnika np. nie było takiej łączności. A radiotelefony były typu Teleport produkcji NRD i działały całkiem nieźle. Na strażnicach były to radiotelefony stacjonarne, które łączyły się z radiotelefonami przenośnymi oraz zamontowanymi na stałe w samochodach.Michał pisze:jakimi technikami łączności dysponował w owym czasie WOP? Bo, wg moich obserwacji, to łączność w warunkach górskich sprowadzała się do napowietrznej linii telefonicznej, na której, co któryś słup było przyłącze (w postaci gołych przewodów sprowadzonych do poziomu człowieka) umożliwiające podłączenie przenośnego aparatu na korbkę
