wczoraj (2006-12-14) przejeżdżaliśmy dorgą przez Jakuszyce.
Nigdzie, ale to nigdzie z drogi nie widziałem ciągłej pokrywy, ale parę dni temu czytałem na stronie Biegu Piastów, że jest przygotowana około kilometrowa pętla w okolicy Polany; doprawdy nie wiem, z czego oni ten śnieg zgarnęli....
sezon 2006-2007 !
W sobotę byłem na Śnieżce i nawet na Królowej Sudetów, najwyższym szczycie w promieniu 270 km, jest 1 cm śniegu. Zamiast śniegu, na zejściu ze Śnieżki do Pecu widziałem podchodzących z mozołem ZALANYCH W TRUPA POLSKICH GOPROWCÓW! Najpierw myślałem, że niosą kogoś rannego, okazało się, że dwóch PIJANYCH jegomości niosło PRAWIE NIEPRZYTOMNEGO kolegę. Reszta grupy GOPR też nie była w lepszym stanie. Rzecz się działa już o zmroku i na terenei Czech, więc wzięli nas za Czechów (pozdrawiali nas po czesku). Pewnie niewiedzieli, że się skompromitowali nie w czeskich, ale w polskich oczach.

Byłem na Samolocie wczoraj - jak dla mnie beznadziejnie - ok 40 osób jeżdzi sobie na pętli ok 1000 metrów tam i z powrotem - ja nie jestem narcierzem (ani biegówki, ani zjazd), ale wydawało mi się to dość...nudne.
W wyższych partiach Izerów jest sporo śniegu - na Wielkiej Kopie nawet po kolana. Sądzę,że gdyby biegówkowicze z Jakuszyć trochę pokombinowali z resztą Izerów, a nie tylko a Samolotem, to jazda była by znacznie ciekawsza...ale może sie mylę, w końcu nie jestem znawcą teamtu.
W wyższych partiach Izerów jest sporo śniegu - na Wielkiej Kopie nawet po kolana. Sądzę,że gdyby biegówkowicze z Jakuszyć trochę pokombinowali z resztą Izerów, a nie tylko a Samolotem, to jazda była by znacznie ciekawsza...ale może sie mylę, w końcu nie jestem znawcą teamtu.
To dziwne - na Cichej Równi (tzw. Samolocie, 1001 m) w Górach Izerskich jest więcej śniegu, niż na Śnieżce (1602 m) w o wiele wyższych, sąsiednich Karkonoszach.
Chyba jest to jednak prawdą, ze wilgotne masy powietrza, które napływają na Sudety od pd.-zach., wytracają swój cały opad w górach najbardziej wysuniętych na zach., a więc w Górach Izerskich (Gór Łuzyckich nie liczę, bo są niższe, a po drugie nie tworzą jednolitego masywu, tylko pojedyńcze kopce).
apollo, z niecierpliwością czekamy na relacje, tymczasem zauważyłem, że
1) w Karpaczu sypią sztucznym
http://kopa.com.pl/obraz.jpg
2) w Szklarskiej nie sypią ....
1) w Karpaczu sypią sztucznym
http://kopa.com.pl/obraz.jpg
2) w Szklarskiej nie sypią ....
Z niecierpliwoscia przegladam stronki ze stanem nartostrad zarowno po Polskiej jak i Czeskiej stronie i stwierdzam ze sniegu jest jak na lekarstwo; za trzy dni wybieram sie na sylwestra do Dlugopola Zdroj i zaczynam sie powaznie zastanawiac czy warto zabierac ze soba deske, chociaz bardzo chcialem sobie pojedzic, to niestety chyba po Polskiej stronie nie mam na co liczyc, zostaja jeszcze Czechy tylko nie wiem jak tam jest z dojazdem, bo nie znam zabardzo tych terenow, moze ktos z was sie orientuje jak to jest z dojazdem z Dlugopola do Czech, czy jest jakis w miare dobry dojazd
Nawet w Jakuszycach wszyscy narzekają na brak śniegu...
Ale - jak się nie ma, co się lubi, to się lubi, co się ma.
W Wigilię wyruszyliśmy na Rozdroże pod Cichą Równią brnąc Górnym Duktem Końskiej Jamy, a wracając Dolnym. Z Rozdroża robiliśmy sobie sprinty do Jeleniej Polany i z powrotem. Przyznaję, że trasa przy Polanie Jakuszyckiej nie istnieje, tzn. śnieg leży pomiędzy kamieniami, ale po parunastu metrach robi się całkiem miło.
Niestety, zapomnieliśmy wziąć aparat, w związku z tym z tego dnia mamy tylko zdjęcia prześlicznego zachodu słońca, zrobione z okolic Jeleniej Łąki, które umieszczę po zgraniu z komórki.
-------------------
25-XII
Słońce podtopiło w wigilię śnieg, a w nocy mróz zamienił wszystko w szklankę. Dodatkowo, chmury były tego dnia dość gęste, także jazdę sobie odpuściliśmy (z uwagi na lód wydawało się to bezsensowne).
Przeszliśmy się za to do Orlego (Orla?) czerwonym szlakiem przez Samolot, wracając już po zmroku szlakiem zielonym / żółtym.
Okolice Samolotu (wyślizgane przez trenujących tam łyżwowców):
Czym bliżej schroniska, tym śnieg był mniej zlodowaciały i przyjemniejszy
.
W Orlim (Orlu?) obowiązkowy grzany miód. Zdobyliśmy też datę Biegu Izerskiego: 9-III-2007, tydzień po Biegu Piastów.
----------------------
26 XII
Wschód Słońca (;))nad ośrodkiem "Biathlon":
Lodowiska ciąg dalszy, ale błękit nieba wynagradzał wszystkie trudy (widoki z Górnego Duktu w stronę Rozdroża):
No i... dalej było jak w szancie Zejmana & Garkumpla:
Rejs się skończył w końcu przyszedł czas się smucić
A los wstydem zaczął bezlitośnie kłuć
Nie mieliśmy za co do domu powrócić
W Mikołajkach trzeba było sprzedać łódź
Niestety, dopiero po powrocie przeczytałem informację na stronie BP, że:
Ale - jak się nie ma, co się lubi, to się lubi, co się ma.
W Wigilię wyruszyliśmy na Rozdroże pod Cichą Równią brnąc Górnym Duktem Końskiej Jamy, a wracając Dolnym. Z Rozdroża robiliśmy sobie sprinty do Jeleniej Polany i z powrotem. Przyznaję, że trasa przy Polanie Jakuszyckiej nie istnieje, tzn. śnieg leży pomiędzy kamieniami, ale po parunastu metrach robi się całkiem miło.
Niestety, zapomnieliśmy wziąć aparat, w związku z tym z tego dnia mamy tylko zdjęcia prześlicznego zachodu słońca, zrobione z okolic Jeleniej Łąki, które umieszczę po zgraniu z komórki.
-------------------
25-XII
Słońce podtopiło w wigilię śnieg, a w nocy mróz zamienił wszystko w szklankę. Dodatkowo, chmury były tego dnia dość gęste, także jazdę sobie odpuściliśmy (z uwagi na lód wydawało się to bezsensowne).
Przeszliśmy się za to do Orlego (Orla?) czerwonym szlakiem przez Samolot, wracając już po zmroku szlakiem zielonym / żółtym.
Okolice Samolotu (wyślizgane przez trenujących tam łyżwowców):
Czym bliżej schroniska, tym śnieg był mniej zlodowaciały i przyjemniejszy
W Orlim (Orlu?) obowiązkowy grzany miód. Zdobyliśmy też datę Biegu Izerskiego: 9-III-2007, tydzień po Biegu Piastów.
----------------------
26 XII
Wschód Słońca (;))nad ośrodkiem "Biathlon":
Lodowiska ciąg dalszy, ale błękit nieba wynagradzał wszystkie trudy (widoki z Górnego Duktu w stronę Rozdroża):
No i... dalej było jak w szancie Zejmana & Garkumpla:
Rejs się skończył w końcu przyszedł czas się smucić
A los wstydem zaczął bezlitośnie kłuć
Nie mieliśmy za co do domu powrócić
W Mikołajkach trzeba było sprzedać łódź
Niestety, dopiero po powrocie przeczytałem informację na stronie BP, że:
Skuterem z sankami jest przygotowana także 2,5 km trasa z Rozdroża pod Cichą Równią w kierunku Świeradowa. To jednak sa tylko próby 'uprawaiania' tras - dlatego należy bardzo uważać !!!!

