PKP
- Pudelek
- bardzo stary wyga
- Posty: 4261
- Rejestracja: 12-11-2007 17:06
- Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln
to chyba jak na razie sci-fi...
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."
https://picasaweb.google.com/110344506389073663651
http://hanyswpodrozach.blogspot.com/
https://picasaweb.google.com/110344506389073663651
http://hanyswpodrozach.blogspot.com/
http://www.kolejkarudy.pl/site/index/2- ... onany.html
Obecnie ogłoszono przetarg na doxy (wstępne studium wykonalności).
Obecnie ogłoszono przetarg na doxy (wstępne studium wykonalności).
RKGŚ: W dzisiejszym losowaniu padły pociągi nr...
- Wczoraj Śląski Zakład Przewozów Regionalnych opublikował listę likwidowanych pociągów...
Czytając listę "zmian" ciężko oprzeć się wrażeniu, że autorzy listy wrzucili do szklanej kuli kartki z numerami pociągów i losowali niczym w grach liczbowych. Jaką rolę w "losowaniu" odegrał Urząd Marszałkowski, a jaką Śląski Zakład PR ciężko powiedzieć - tak społecznicy z Górnego Śląska komentują opublikowaną wczoraj listę pociągów odwołanych od 1 marca w województwie Śląskim. Można ją znaleźć tutaj.
Zwróćmy uwagę na niektóre szczegóły. Z Rybnika do Pszczyny będziemy mieli pociągi o 5:02 rano i o 12:30. Z losowania wypadło, że należy zlikwidować pociąg o 6:30 dowożący uczniów do Pszczyny na godzinę 8:00. O dojazdach w przeciwnym kierunku, czyli z Pszczyny do Rybnika można zapomnieć, gdyż jedyne pociągi jakie pozostawiono pojadą 14:06 i 15:03 z Pszczyny. Z Wodzisławia do Rybnika zostaje odwołany pociąg (w porannym szczycie) o 7:48, za to pozostawiono pociągi o 10:55 i 11:35 (losowanie jest bezlitosne). Pozostawienie dwóch pociągów poza szczytem w odstępie 40 minut, gdzie w szczycie przerwa będzie wynosiła 6 godzin, nie potrzebuje komentarza. Jeśli chcemy wrócić po 14:00 lub 16:00 do Wodzisławia, możemy o tym zapomnieć, bo właśnie pociągi o 14:35 i 16:42 (godziny szczytu) odwołano.
Równie absurdalne mają być zmiany od 1 czerwca. Zadbano żeby młodzi ludzie unikali studiowania poza naszym województwem. Połączenie o 15:14, którym w niedzielę do Wrocławia przez Opole jedzie z Raciborza około 150 osób zostanie skrócone do Kędzierzyna Koźla. Zaś następny pociąg o 17:10 będzie miał ograniczone terminy kursowania tak, aby nie jeździł w niedziele (szklana kula widocznie nie wie, że wtedy jeździ nim najwięcej ludzi). Przykładów z innych regionów województwa można mnożyć. Nie rozumiemy tylko dlaczego mieszkaniec Sosnowca i Tychów jest lepszy od mieszkańca Żor, Raciborza czy Cieszyna. Widocznie oni sobie zasłużyli na utrzymanie oferty kosztem reszty województwa - komentuje SRKGŚ.
Przewozy Regionalne znowu się popisały wycinając pociągi wg obiegów składów, a nie liczby pasażerów. Nikogo nie obchodzi stworzenie dobrej oferty przewozowej, najważniejsze są względy techniczne. Przeorganizowanie obiegów taboru, tak by zmniejszyć zapotrzebowanie to zadanie wykraczające poza możliwości przewoźnika. Jednostki dalej będą stały po 20 godzin na dobę, aby obsłużyć pociąg poza szczytem (bo w szczycie pociągu już nie będzie) - uważa stowarzyszenie.
Oprócz teorii losowania ze szklanej kuli mamy jeszcze jedną. Każdy pociąg regionalny generuje stratę. W związku z tym każdy pasażer w tym pociągu również generuje deficyt. W konsekwencji mniejsza ilość pasażerów w pociągach oznacza mniejszą stratę. Dziwne jednak, że pani prezes Kuczewska-Łaska na konferencji narzekała, że wpływy z biletów na Śląsku pokrywają tylko 21% kosztów uruchomienia pociągu.
Jesteśmy przekonani, że korekta w obecnym kształcie nie pozwoli zmieścić się w 120 mln zł deficytu. Wpływy z biletów będą znacznie mniejsze od oczekiwanych. Śląski Zakład PR po raz kolejny się zdziwi: to ludzie co jeździli o 6:30 z Rybnika nie przesiedli się na pociąg o 12:30?
reszta:
http://www.rynek-kolejowy.pl/31038/SRKG ... agi_nr.htm
- Wczoraj Śląski Zakład Przewozów Regionalnych opublikował listę likwidowanych pociągów...
Czytając listę "zmian" ciężko oprzeć się wrażeniu, że autorzy listy wrzucili do szklanej kuli kartki z numerami pociągów i losowali niczym w grach liczbowych. Jaką rolę w "losowaniu" odegrał Urząd Marszałkowski, a jaką Śląski Zakład PR ciężko powiedzieć - tak społecznicy z Górnego Śląska komentują opublikowaną wczoraj listę pociągów odwołanych od 1 marca w województwie Śląskim. Można ją znaleźć tutaj.
Zwróćmy uwagę na niektóre szczegóły. Z Rybnika do Pszczyny będziemy mieli pociągi o 5:02 rano i o 12:30. Z losowania wypadło, że należy zlikwidować pociąg o 6:30 dowożący uczniów do Pszczyny na godzinę 8:00. O dojazdach w przeciwnym kierunku, czyli z Pszczyny do Rybnika można zapomnieć, gdyż jedyne pociągi jakie pozostawiono pojadą 14:06 i 15:03 z Pszczyny. Z Wodzisławia do Rybnika zostaje odwołany pociąg (w porannym szczycie) o 7:48, za to pozostawiono pociągi o 10:55 i 11:35 (losowanie jest bezlitosne). Pozostawienie dwóch pociągów poza szczytem w odstępie 40 minut, gdzie w szczycie przerwa będzie wynosiła 6 godzin, nie potrzebuje komentarza. Jeśli chcemy wrócić po 14:00 lub 16:00 do Wodzisławia, możemy o tym zapomnieć, bo właśnie pociągi o 14:35 i 16:42 (godziny szczytu) odwołano.
Równie absurdalne mają być zmiany od 1 czerwca. Zadbano żeby młodzi ludzie unikali studiowania poza naszym województwem. Połączenie o 15:14, którym w niedzielę do Wrocławia przez Opole jedzie z Raciborza około 150 osób zostanie skrócone do Kędzierzyna Koźla. Zaś następny pociąg o 17:10 będzie miał ograniczone terminy kursowania tak, aby nie jeździł w niedziele (szklana kula widocznie nie wie, że wtedy jeździ nim najwięcej ludzi). Przykładów z innych regionów województwa można mnożyć. Nie rozumiemy tylko dlaczego mieszkaniec Sosnowca i Tychów jest lepszy od mieszkańca Żor, Raciborza czy Cieszyna. Widocznie oni sobie zasłużyli na utrzymanie oferty kosztem reszty województwa - komentuje SRKGŚ.
Przewozy Regionalne znowu się popisały wycinając pociągi wg obiegów składów, a nie liczby pasażerów. Nikogo nie obchodzi stworzenie dobrej oferty przewozowej, najważniejsze są względy techniczne. Przeorganizowanie obiegów taboru, tak by zmniejszyć zapotrzebowanie to zadanie wykraczające poza możliwości przewoźnika. Jednostki dalej będą stały po 20 godzin na dobę, aby obsłużyć pociąg poza szczytem (bo w szczycie pociągu już nie będzie) - uważa stowarzyszenie.
Oprócz teorii losowania ze szklanej kuli mamy jeszcze jedną. Każdy pociąg regionalny generuje stratę. W związku z tym każdy pasażer w tym pociągu również generuje deficyt. W konsekwencji mniejsza ilość pasażerów w pociągach oznacza mniejszą stratę. Dziwne jednak, że pani prezes Kuczewska-Łaska na konferencji narzekała, że wpływy z biletów na Śląsku pokrywają tylko 21% kosztów uruchomienia pociągu.
Jesteśmy przekonani, że korekta w obecnym kształcie nie pozwoli zmieścić się w 120 mln zł deficytu. Wpływy z biletów będą znacznie mniejsze od oczekiwanych. Śląski Zakład PR po raz kolejny się zdziwi: to ludzie co jeździli o 6:30 z Rybnika nie przesiedli się na pociąg o 12:30?
reszta:
http://www.rynek-kolejowy.pl/31038/SRKG ... agi_nr.htm
To jest nic innego jak , znane z lat 90-tych świadome wygaszanie popytu. Rozkład jazdy układa się celowo tak, aby pociągi jeździły o absurdalnych godzinach, w związku z czym jeżdżą puste, a więc jest powód, by zlikwidować całe linie. Tak wykoszono większość połączeń na Mazurach, Kujawach itp.
Dziwi jednak jedno, o ile w tamtych czasach do likwidacji połączeń dążyło upaństwowione PKP, któremu jak wiadomo każdy pociąg przynosił stratę, o tyle tutaj mamy do czynienie z podcinaniem sobie gałęzi przez Przewozy Regionalne.
Prawdopodobnie pozostanie, tylko, że będzie przesiadka w KK.
A tak przy okazji, widzę, że odżyła frakcja kolejowa forum, he he
Dziwi jednak jedno, o ile w tamtych czasach do likwidacji połączeń dążyło upaństwowione PKP, któremu jak wiadomo każdy pociąg przynosił stratę, o tyle tutaj mamy do czynienie z podcinaniem sobie gałęzi przez Przewozy Regionalne.
senior pisze:Połączenie o 15:14, którym w niedzielę do Wrocławia przez Opole jedzie z Raciborza około 150 osób zostanie skrócone do Kędzierzyna Koźla.
Prawdopodobnie pozostanie, tylko, że będzie przesiadka w KK.
A tak przy okazji, widzę, że odżyła frakcja kolejowa forum, he he
- Pudelek
- bardzo stary wyga
- Posty: 4261
- Rejestracja: 12-11-2007 17:06
- Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln
Michał pisze:Rozkład jazdy układa się celowo tak, aby pociągi jeździły o absurdalnych godzinach, w związku z czym jeżdżą puste, a więc jest powód, by zlikwidować całe linie. Tak wykoszono większość połączeń na Mazurach, Kujawach itp.
ojciec jeździł kiedyś do pracy z Łazisk do Katowic pociągiem. Razem ze studentami - pociągi były tak ułożone, że po przyjeździe do Katowic każdy zdążył na swoją uczelnię na zajęcia, powiedzmy na 8. Potem sprytnie przesunięto rozkład tak, że każdy przychodził np. na 8.15 - dzień dzień spóźnienia albo siedzieć godzinę wcześniej... efekt? studenci przesiedli się do autobusów. Po roku sporo kursów zlikwidowano argumentując się brakiem podróżnych. To nie lata 90-te, ale początek ubiegłej dekady, nawet może i jeszcze rok 2005.
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."
https://picasaweb.google.com/110344506389073663651
http://hanyswpodrozach.blogspot.com/
https://picasaweb.google.com/110344506389073663651
http://hanyswpodrozach.blogspot.com/
Moze jakby u nas bylo takie obłozenie to pociagi by byly rentowne??
http://www.youtube.com/watch?v=UO-A6ZU4Qkw
http://www.youtube.com/watch?v=UO-A6ZU4Qkw