Karkonosze - od wiaty do wiaty

Planujesz wypad? Byłeś gdzieś i masz ochotę podzielić się wrażeniami z innymi - zrób to koniecznie! Zdjęcia mile widziane!
franek
podróżnik
Posty: 240
Rejestracja: 27-12-2007 10:04
Lokalizacja: Namysłów

Karkonosze - od wiaty do wiaty

Postautor: franek » 28-05-2012 22:10

Przyszedł piątek, głośno było o biwakach, więc i ja zamarzyłem o noclegu na świeżym powietrzu :-)
Z pracy wyrwałem się dopiero przed 18, po czym przetransportowałem się autem do Jagniątkowa. Na miejscu byłem po 21, więc czekał mnie spacer w ciemnościach i do tego po górę.
Koralową Ścieżką wdrapałem się na Czarną przełęcz, a że wiało jak diabli, schowałem się prędziutko do wiaty, gdzie na pięterku rozłożyłem się do snu.
Rano pogoda zapowiadała się cudnie.
wiatka na Czarnej Przełęczy
Obrazek
rzut okiem na Szyszaka
Obrazek
Czerwonym szlakiem potruptałem na Przełęcz Karkonoską
po drodze minąłem pozostałości Petrovej Boudy
Obrazek
dalej za żółtymi znakami zszedłem do Doliny Białej Łaby
Obrazek
w tamtejszej Boudzie uzupełniłem płyny kuflem Kofoli :-)
Obrazek
następnie Doliną Białej Łaby poszedłem w stronę Lucni Boudy
Obrazek
Obrazek
to popularny szlak, więc na chwile samotności nie miałem co liczyć
Obrazek

Zamarzyło mi się wejść na Śnieżkę, ale od strony Obriego Dolu, to tak żeby nie było za łatwo ;)
najpierw asfaltem do Vyrovki
Obrazek
śniegu też nie zabrakło
Obrazek
Tzw "mapa republiki"
Obrazek
po czeskiej stronie Śnieżka zmienia oblicze
Obrazek
po drodze mijam malowniczo położoną osadę Modry Dul
Obrazek
w Obrim Dole asfaltówkę zagrodził mi "czarny jegomość" :mrgreen:
Obrazek
Obri Dul to jedna z piękniejszych karkonoskich dolin
Obrazek
Później już nie ma tak wesoło, szlak pnie się stromo pod górę.
Po drodze zdziwić może położona wysoko stacja wodociągowa, dostarczająca w przeszłości wodę do budynków znajdujących się na Śnieżce
Obrazek
Obrazek
prawie u celu
Obrazek
na Śnieżkę nie chciało mi się już wchodzić, zadowoliłem się widokiem :mrgreen:
Obrazek

Wieczór się zbliżał i trzeba było szukać miejsca na nocleg...
...może Dom Śląski
Obrazek
nie...
...może Samotnia
Obrazek
nie...
zostało mi już tylko jedno i nie była to Strzecha Akademicka :mrgreen:
Obrazek

Rano szybko coś przegryzłem i już po chwili wygłupiałem się na Pielgrzymach
Obrazek
Obrazek
później kontynuowałem wędrówkę zielonym szlakiem z stronę Odrodzenia
Obrazek
Obrazek
Obrazek

W drodze do Przesieki zahaczyłem o różne ciekawe skałki w dolinie Myji
tutaj Słup
Obrazek
do Szwedzkich Skał nie udało mi się trafić, trudno będzie na zatydzień :mrgreen:

W Przesiece mój szlak pokrył się w części w trasą zawodów MTB.
miałem okazję podziwiać wyścig juniorek

Obrazek

Będąc w Przesiece grzechem nie byłoby zobaczyć trzeciego co do wysokości wodospadu w polskich Karkonoszach.
tu z kolei młodzi trenowali skoki do wody :mrgreen:
Obrazek

Później pozostał już tylko szybki spacer Drogą pod reglami do Jagniątkowa, w auto i do domu.

Awatar użytkownika
Spirit
podróżnik
Posty: 227
Rejestracja: 21-07-2008 00:13
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Postautor: Spirit » 28-05-2012 23:24

No popatrz, od piątku do niedzieli też byłam w Karkonoszach, tyle, że szłam "autostradą", ze Szklarskiej do Karpacza przez Śnieżkę :D .Jednak z noclegami nie w wiatach a na Szrenicy i w Strzesze :P .

Awatar użytkownika
olo23333
obieżyświat
Posty: 929
Rejestracja: 01-03-2009 14:32
Lokalizacja: Zdzieszowice

Postautor: olo23333 » 29-05-2012 06:58

POważnie tam skakali??? Masakra przecież tam nie jest wcale tak głęboko!

sudetka
łazik
Posty: 67
Rejestracja: 27-12-2009 12:04
Lokalizacja: Zielona Góra

Postautor: sudetka » 29-05-2012 08:35

świetny spacer :D :D :D ile km zrobiłeś z Jagniątkowa na Śnieżkę? z chęcią bym poszła w najbliższym czasie Twoimi śladami. nie wiedziałam, że wchodząć od tej strony na Śnieżkę są takie ładne miejsca
" zobowiązany jesteś nazywając siebie człowiekiem "

Awatar użytkownika
wirek
stary wyga
Posty: 1927
Rejestracja: 12-09-2004 21:43
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: wirek » 29-05-2012 09:51

Bociana czarnego zazdroszczę :shock: Ja widywałem je dotychczas albo w szarówce albo w locie

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 5007
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Postautor: buba1 » 29-05-2012 10:57

Ech, zeby ta wiatka z Czarnej przeleczy stala w jakims spokojniejszym miejscu.. Bo chyba od rana ma sie tam tlum na glowie, nie? Bo ogolnie to wiatka rewelacyjna!!!
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "

na wiecznych wagarach od zycia...

Human
stary wyga
Posty: 1112
Rejestracja: 09-10-2011 23:56
Lokalizacja: Breslau

Postautor: Human » 29-05-2012 14:03

Buba, zdefiniuj rano :D Bo ja zazwyczaj z wiaty wybijam koło piątej- szóstej. Wtedy tłumów nie ma, a i w PN Panowie Filance nie chcą pokuty dać.

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 5007
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Postautor: buba1 » 29-05-2012 16:27

Human pisze:Buba, zdefiniuj rano :D Bo ja zazwyczaj z wiaty wybijam koło piątej- szóstej. Wtedy tłumów nie ma, a i w PN Panowie Filance nie chcą pokuty dać.


10-11 :D
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "



na wiecznych wagarach od zycia...

teodozjusz
wędrowiec
Posty: 447
Rejestracja: 29-03-2012 19:01

Postautor: teodozjusz » 29-05-2012 16:48

buba1 pisze:
Human pisze:Buba, zdefiniuj rano :D Bo ja zazwyczaj z wiaty wybijam koło piątej- szóstej. Wtedy tłumów nie ma, a i w PN Panowie Filance nie chcą pokuty dać.


10-11 :D


Ło matko! Co prawda mam powiedzenie, że normalny, biały człowiek nie powinien wstawać przed 10, ale to reguła nizinna. Fajna wiata czy namiot to dobra rzecz, ale raczej sprzyjają porannemu wstawaniu jesli o mnie chodzi.

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 5007
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Postautor: buba1 » 29-05-2012 17:24

teodozjusz pisze:
buba1 pisze:
Human pisze:Buba, zdefiniuj rano :D Bo ja zazwyczaj z wiaty wybijam koło piątej- szóstej. Wtedy tłumów nie ma, a i w PN Panowie Filance nie chcą pokuty dać.


10-11 :D


Ło matko! Co prawda mam powiedzenie, że normalny, biały człowiek nie powinien wstawać przed 10, ale to reguła nizinna. Fajna wiata czy namiot to dobra rzecz, ale raczej sprzyjają porannemu wstawaniu jesli o mnie chodzi.


Nie ma nic lepszego jak sie wyspac, wylezc z namiotu czy wiaty i na spokojnie konsumowac sniadanko, wpatrujac sie w widoki i sluchajac wiatru i odglosow lasu :D

Po co zabierac w gory miejski, nizinny pospiech?
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "



na wiecznych wagarach od zycia...

Awatar użytkownika
Spirit
podróżnik
Posty: 227
Rejestracja: 21-07-2008 00:13
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Postautor: Spirit » 29-05-2012 20:15

Po co zabierac w gory miejski, nizinny pospiech?
:D :D :D
No to wygląda na to, że ja zabieram nizinny pośpiech w całości w góry; wstaję o 6.30, na trasę wyruszam o 7.00 i pokonuję ją szybciej niż ustawa przewiduje nie robiąc prawie postojów.Wstawać o 10-11 i dopiero iść w góry?Toż to marnotrawstwo czasu :P

marcello2
podróżnik
Posty: 123
Rejestracja: 02-03-2012 08:44
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Postautor: marcello2 » 30-05-2012 10:13

a ja tam wolę jak buba - czerpać radość z pobytu w górach baaardzo powoli... najlepiej w ciszy... :D
hałasu i pośpiechu mam dość w mieście... :?

teodozjusz
wędrowiec
Posty: 447
Rejestracja: 29-03-2012 19:01

Postautor: teodozjusz » 30-05-2012 10:15

buba1 pisze:
teodozjusz pisze:
buba1 pisze:
Human pisze:Buba, zdefiniuj rano :D Bo ja zazwyczaj z wiaty wybijam koło piątej- szóstej. Wtedy tłumów nie ma, a i w PN Panowie Filance nie chcą pokuty dać.


10-11 :D


Ło matko! Co prawda mam powiedzenie, że normalny, biały człowiek nie powinien wstawać przed 10, ale to reguła nizinna. Fajna wiata czy namiot to dobra rzecz, ale raczej sprzyjają porannemu wstawaniu jesli o mnie chodzi.


Nie ma nic lepszego jak sie wyspac, wylezc z namiotu czy wiaty i na spokojnie konsumowac sniadanko, wpatrujac sie w widoki i sluchajac wiatru i odglosow lasu :D

Po co zabierac w gory miejski, nizinny pospiech?


Ano pewnie, że tak. Pospiech jest wskazany przy łapaniu pcheł :wink: Jakos tak zrozumiałem, że wstajesz ok 10-11 i zdziwiłem się jak mozna spać w górach do tej pory pod wiatą. No chyba, że ognisko siem przeciagnie :D

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 5007
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Postautor: buba1 » 30-05-2012 10:51

teodozjusz pisze:[
Ano pewnie, że tak. Pospiech jest wskazany przy łapaniu pcheł :wink: Jakos tak zrozumiałem, że wstajesz ok 10-11 i zdziwiłem się jak mozna spać w górach do tej pory pod wiatą. No chyba, że ognisko siem przeciagnie :D


Nie no- wstac kolo 9 a potem celebrowac sniadanko i na spokojnie cieszyc sie okolica i wygrzewac w sloncu. A 10- 11 ruszac gdzies dalej.
Choc jak ognisko przeciagnie sie do switu to i do 11 milo sie spi :P
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "



na wiecznych wagarach od zycia...

tirpiz
łazik
Posty: 97
Rejestracja: 01-03-2010 21:49
Lokalizacja: Legnica

Re: Karkonosze - od wiaty do wiaty

Postautor: tirpiz » 31-05-2012 12:18

Zacna wycieczka, zacna...

franek pisze:Wieczór się zbliżał i trzeba było szukać miejsca na nocleg......może Dom Śląski


"Kawałek" od Domu Śląskiego, po czeskiej stronie Karkonoszy - przy rozdrożu Klinovka (koło Vyrovki) jest bardzo fajna wiata, z tarasem, ławeczkami, wanną z bieżącą wodą ;-) i przede wszystkim - fantastycznym widokiem. W ogóle jest ona całkiem podobna do tej, w której spałeś na Czarnej Przełęczy.

A ten bocian był prawdziwy?

Spirit pisze:No popatrz, od piątku do niedzieli też byłam w Karkonoszach...
Ja oczywiście czekam na relację
...nie ma szans bez ryzyka, życia bez napięć a drogi bez niebezpieczeństw...


Wróć do „Relacje z wypraw”