Żeby było ciekawiej, naprzeciw kibelków jest kabina prysznicowa, spadek podłogi jest tak skierowany, że jak woda się rozlała pod kabiną, to płynęła przez całą łazienkę pod kibelki.
Jeśli chodzi o wrażenia organoleptyczne w górskich kibelkach to moim faworytem jest pełen zalet szalet "za granią" przy chatce puchatka. Komu raz nie starczyło powietrza na wstrzymanie oddechu ten raczej nie zapomni...
Bardzo ładny jest utrzymany w stylu "szałasowym" kibelek przy bacówce na gorcu otwarty z przodu, ale z deską klozetową i zawieszoną, obracaną tabliczką na drzewie kawałek przed kibelkiem, z której można się dowiedzieć czy aby nie zajęte.
W sławojce chatki pod niemcową ujęły mnie ładnie przycięte pieńki stojące przy "dziurze klozetowej" , w których można znaleźć oparcie dla dłoni zajmując właściwą pozycję..