Skarby z gór

Gdzie jechać? Jak dojść? Co zobaczyć? O turystyce w Sudetach.
Awatar użytkownika
mariomar
stary wyga
Posty: 1135
Rejestracja: 30-07-2005 20:28
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: mariomar » 22-01-2007 12:50

Skoro nasze forum jest sudeckie, spytam Cię, Bubo, a który z tych, Twoich skarbów jest przywieziony z Sudetów? Bo na pewno te z Sudetów są ładniejsze od tych karpackich. 8)

Awatar użytkownika
maraswch
tramp
Posty: 42
Rejestracja: 31-01-2007 15:15
Lokalizacja: Wałbrzych

Postautor: maraswch » 31-01-2007 22:10

Dla mnie skarbem z gor sa przede wszystkim wspomnienia, widoczki i "smak" zdobycia szczytu :) Natomiast bardzo cenna pamiatka materialna sa dla mnie pieczatki do GOT oraz zdjecia :)
Pozdrawiam

http://maras2.fotosik.pl

Maras

Awatar użytkownika
Apollo
Moderator
Posty: 3021
Rejestracja: 17-03-2005 00:08
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Apollo » 31-01-2007 22:17

Pewnie macie podobne wrażenia - jadąc w góry, zostawia się wszystkie przyziemne pierdoły poniżej poziomicy 1000 m n.p.m. ;).
Człowiek jakiś taki bardziej skory do przemyśleń się staje... I zaczyna dumać, i dumać, a czasem nawet filozofować... A czasem nawet coś się z tych przemyśleń rodzi...

Awatar użytkownika
maraswch
tramp
Posty: 42
Rejestracja: 31-01-2007 15:15
Lokalizacja: Wałbrzych

Postautor: maraswch » 31-01-2007 22:22

hmmm, prawie wszystko sie zgadza z wyjatkiem tych 1000m :) moim zdaniem wysokosc nie jest najwazniejsza :) bo co ma powiedziec czlowiek ktory jedzie w Rudawy Janowickie??? :) Najwyzszy szczyt, Skalnik 945 m npm :)

Awatar użytkownika
Apollo
Moderator
Posty: 3021
Rejestracja: 17-03-2005 00:08
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Apollo » 31-01-2007 22:30

Maras, ta poziomica jest w pewien sposób symboliczna, o czym pisał wielokrotnie Lech. Chodzi o obowiązek prowadzenia zorganizowanych grup przez przewodnika. Stąd te 1000 m, które oczywiście - tak jak piszesz - nie ma związku z tym dumaniem. ;)

Awatar użytkownika
maraswch
tramp
Posty: 42
Rejestracja: 31-01-2007 15:15
Lokalizacja: Wałbrzych

Postautor: maraswch » 31-01-2007 22:39

aaa juz rozumiem.... sorki za zamieszanie :)

Awatar użytkownika
Apollo
Moderator
Posty: 3021
Rejestracja: 17-03-2005 00:08
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Apollo » 31-01-2007 22:44

No co Ty - nie ma za co przepraszać! Przecież dopiero dołączyłeś do nas - skąd masz zatem znać 3.600 postów wyprodukowanych do dziś ;).

Awatar użytkownika
maraswch
tramp
Posty: 42
Rejestracja: 31-01-2007 15:15
Lokalizacja: Wałbrzych

Postautor: maraswch » 31-01-2007 22:47

dzieki :)

Awatar użytkownika
mariomar
stary wyga
Posty: 1135
Rejestracja: 30-07-2005 20:28
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: mariomar » 01-02-2007 13:23

Moja ulubiona poziomica to 570, 980 i 1260. Dlaczego, nie pytajcie. :lol:

Awatar użytkownika
Satan
bardzo stary wyga
Posty: 2610
Rejestracja: 13-02-2006 21:25
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: Satan » 01-02-2007 15:03

A ja mam hopla na punkcie poziomicy 900mnpm. Najwyższy szczyt danego pasma musi miec przynajmniej tyle. W nizsze góry nie chce mi się wieść dupska z Gdańska na południe. Tak więc zaczynam od G Stołowych i (nie)stety pomijam G. Kaczawskie, Wałbrzyskie, Opawskie, Bardzkie....taką kiedyś decyzje podjąłem i na razie nie żałuję.[/b]

Awatar użytkownika
mariomar
stary wyga
Posty: 1135
Rejestracja: 30-07-2005 20:28
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: mariomar » 01-02-2007 18:09

570, 980 i 1260 to granice klimatycznych pięter w Sudetach (wg Mieczysława Hessa). I tak:
- średnia temperatura roczna w paśmie powyżej 1260 m (aż po wierzchołek Śnieżki) wynosi 0-2 stopnie C,
- 980-1260 m - 2-4 stopni C,
- 570-980 m - 4-6 stopni C.
Piętra klimatyczne w przybliżeniu pokrywają się z piętrami roślinności:
- 570-980 m - regiel dolny,
- 980-1260 m - regiel górny,
- powyżej 1260 m - piętro kosodrzewiny (piętro hal w Sudetach klimatologicznie nie występuje).
A co w związku z tym? Otóż jak byłem młody, chodziłem powyżej 1260 m, jak latek przybyło - między 980 a 1260, a teraz, chyba się domyślacie - szwendam się po reglu dolnym. :wink: No cóż, wyżej nie chce mi się wchodzić. Ale na szczęście, często zasadę 570-980 łamię i wspinam się wyżej.
Ot i cała tajemnica. :lol:

Awatar użytkownika
buba
obieżyświat
Posty: 923
Rejestracja: 11-08-2006 19:21
Lokalizacja: Oława

Postautor: buba » 01-02-2007 21:01

mam w domu tapczanik...jak zawalilo mi sie stare lozko (doslownie ;) ) to chcialam bardzo materacyk..ale jak wrocilam z gor to stala juz kanapka...ale jest taka zwyczajna i niegorska ze nie zasluzyla na zdjecie ;)

a z tych pamiatek z sudetow jest jeden korzen (znaleziony gdzies w okolicah bazynowych skalek jak szukalismy chatki AKT) i poniekad tez lancuchy owiniete na butelkach na stole (znalezione w pociagu opole- wroclaw przez jelcz -buuuuuuuuuuuu tym co juz nie jezdzi :( :( :( nie byly to same gory ale zawsze droga w nie prowadzaca!

gar
stary wyga
Posty: 1516
Rejestracja: 29-01-2006 16:14
Lokalizacja: Ruda Śląska

Postautor: gar » 01-02-2007 23:32

Satan pisze:A ja mam hopla na punkcie poziomicy 900mnpm. Najwyższy szczyt danego pasma musi miec przynajmniej tyle. W nizsze góry nie chce mi się wieść dupska z Gdańska na południe. Tak więc zaczynam od G Stołowych i (nie)stety pomijam G. Kaczawskie, Wałbrzyskie, Opawskie, Bardzkie....taką kiedyś decyzje podjąłem i na razie nie żałuję.

Żałuj Opawskich, bo są naprawdę fajne i mogą przyjemnie zaskoczyć. Niby nie ma tych 900 m, ale dałoby sie zakombinować. Biskupia Kopa ma 889 m, a na jej szczycie stoi wieża, która z całą pewnością ma więcej niż 11 metrów, czyli w sumie jest dobrze ponad 900 m. A widoczek miodzio (przy dobrej pogodzie widać i Śnieżkę i Beskidy, a są tacy którzy widzieli z niej Tatry - choć to 220 km w linii prostej).


Wróć do „Turystyka - pieszo i ogólnie”