fiaa pisze:Za to wkurza mnie niepomiernie, kiedy próbuje się Powstaniem Wielkopolskim przywalić powstańcom warszawskim.
Chyba nie rozumiesz, że to żadne "przywalenie", a zwrócenie uwagi na fakt, że to pierwsze wybuchło w odpowiednim momencie dającym szansę zwycięstwa, a to drugie całkiem odwrotnie - termin wybuchu był dokładnie zaplanowany w momencie dużej koncentracji uzbrojonych "po zęby" wojsk hitlerowskich w rejonie Warszawy, co nie dawało szans na zwycięstwo, a tylko na zwrócenie uwagi polityków państw zachodnich.
Mówił mi o tym nie raz mój śp. Ojciec, który był uczestnikiem Powstania Warszawskiego, w którym zginęło wielu Jego najlepszych kolegów i który przeżył ten cały koszmar klęski. A ponieważ w tym koszmarze osobiście uczestniczył miał moralne prawo o tym mówić i wielokrotnie to rozpamiętywał i podkreślał, że było ono niepotrzebne. Wielokrotnie też podkreślał, że skierowując tych młodych ludzi, często jeszcze dzieci, do walki bez szans na zwycięstwo po prostu wykorzystano ich ogromne poświęcenie do celów politycznych. Sądzisz, że jako uczestnik Powstania Warszawskiego próbował sam sobie "przywalić"?