Skarby z gór
A ja mam hopla na punkcie poziomicy 900mnpm. Najwyższy szczyt danego pasma musi miec przynajmniej tyle. W nizsze góry nie chce mi się wieść dupska z Gdańska na południe. Tak więc zaczynam od G Stołowych i (nie)stety pomijam G. Kaczawskie, Wałbrzyskie, Opawskie, Bardzkie....taką kiedyś decyzje podjąłem i na razie nie żałuję.[/b]
570, 980 i 1260 to granice klimatycznych pięter w Sudetach (wg Mieczysława Hessa). I tak:
- średnia temperatura roczna w paśmie powyżej 1260 m (aż po wierzchołek Śnieżki) wynosi 0-2 stopnie C,
- 980-1260 m - 2-4 stopni C,
- 570-980 m - 4-6 stopni C.
Piętra klimatyczne w przybliżeniu pokrywają się z piętrami roślinności:
- 570-980 m - regiel dolny,
- 980-1260 m - regiel górny,
- powyżej 1260 m - piętro kosodrzewiny (piętro hal w Sudetach klimatologicznie nie występuje).
A co w związku z tym? Otóż jak byłem młody, chodziłem powyżej 1260 m, jak latek przybyło - między 980 a 1260, a teraz, chyba się domyślacie - szwendam się po reglu dolnym.
No cóż, wyżej nie chce mi się wchodzić. Ale na szczęście, często zasadę 570-980 łamię i wspinam się wyżej.
Ot i cała tajemnica.
- średnia temperatura roczna w paśmie powyżej 1260 m (aż po wierzchołek Śnieżki) wynosi 0-2 stopnie C,
- 980-1260 m - 2-4 stopni C,
- 570-980 m - 4-6 stopni C.
Piętra klimatyczne w przybliżeniu pokrywają się z piętrami roślinności:
- 570-980 m - regiel dolny,
- 980-1260 m - regiel górny,
- powyżej 1260 m - piętro kosodrzewiny (piętro hal w Sudetach klimatologicznie nie występuje).
A co w związku z tym? Otóż jak byłem młody, chodziłem powyżej 1260 m, jak latek przybyło - między 980 a 1260, a teraz, chyba się domyślacie - szwendam się po reglu dolnym.
Ot i cała tajemnica.
mam w domu tapczanik...jak zawalilo mi sie stare lozko (doslownie
) to chcialam bardzo materacyk..ale jak wrocilam z gor to stala juz kanapka...ale jest taka zwyczajna i niegorska ze nie zasluzyla na zdjecie
a z tych pamiatek z sudetow jest jeden korzen (znaleziony gdzies w okolicah bazynowych skalek jak szukalismy chatki AKT) i poniekad tez lancuchy owiniete na butelkach na stole (znalezione w pociagu opole- wroclaw przez jelcz -buuuuuuuuuuuu tym co juz nie jezdzi
nie byly to same gory ale zawsze droga w nie prowadzaca!
a z tych pamiatek z sudetow jest jeden korzen (znaleziony gdzies w okolicah bazynowych skalek jak szukalismy chatki AKT) i poniekad tez lancuchy owiniete na butelkach na stole (znalezione w pociagu opole- wroclaw przez jelcz -buuuuuuuuuuuu tym co juz nie jezdzi
Satan pisze:A ja mam hopla na punkcie poziomicy 900mnpm. Najwyższy szczyt danego pasma musi miec przynajmniej tyle. W nizsze góry nie chce mi się wieść dupska z Gdańska na południe. Tak więc zaczynam od G Stołowych i (nie)stety pomijam G. Kaczawskie, Wałbrzyskie, Opawskie, Bardzkie....taką kiedyś decyzje podjąłem i na razie nie żałuję.
Żałuj Opawskich, bo są naprawdę fajne i mogą przyjemnie zaskoczyć. Niby nie ma tych 900 m, ale dałoby sie zakombinować. Biskupia Kopa ma 889 m, a na jej szczycie stoi wieża, która z całą pewnością ma więcej niż 11 metrów, czyli w sumie jest dobrze ponad 900 m. A widoczek miodzio (przy dobrej pogodzie widać i Śnieżkę i Beskidy, a są tacy którzy widzieli z niej Tatry - choć to 220 km w linii prostej).
Wróć do „Turystyka - pieszo i ogólnie”