GSS w kwietniu

Gdzie jechać? Jak dojść? Co zobaczyć? O turystyce w Sudetach.
Human
stary wyga
Posty: 1112
Rejestracja: 09-10-2011 23:56
Lokalizacja: Breslau

Postautor: Human » 03-04-2013 22:46

Nie ma. Śniegu po jajca w górach i nie sądzę żeby to się w dwa tygodnie zmieniło. Do tego odcinek przez Łomniczkę jest zamknięty.

Awatar użytkownika
Sico2
podróżnik
Posty: 137
Rejestracja: 07-10-2012 13:53
Lokalizacja: Wałbrzych

Postautor: Sico2 » 05-04-2013 06:50

Nie ma. Mialem ten sam zamiar miesiąc temu. Znaczy się 15 marca. Uwierz mi, śniegu jest cala kupa w górach.

Znaczy sie tak: Idzie odwilż! Potrzebujesz niesamowicie dobrych butów pod względem wodoszczelności. Moje z litej skory przemokły po 10km. Zadne nie dadzą rady na mokrym sniegu (no chyba ze goretexy Alpine czy cos). Jeżeli byłby mroź jeszcze porządny, ok. Śnieg byłby suchy. Ale prognozy mówią od 15go kwietnia temp w nizinach sięgną 17-18°C co daje ok 10°C w górach. Wszystko będzie pływać.
Po 15km brodzenia w głębokim śniegu będziesz miał dosyć, poczujesz sie jak po zrobieniu 25km.

Odcinek w Karkonoszach (Swieradow-Karpacz) może byś jeszcze zrobił, bo tam niesamowicie duzo śniegu i zmrożony na beton. Ale poniżej 1000m nie dasz rady. Zmordujesz się.

Teraz jest zima na full. Później możesz mieć mokry śnieg. Bloto? Moze na maj, w polowie jak sie ta wiosenna aura utrzyma, która obiecują. Teraz wszedzie bialo.

E3? Moze być. Ale na maj dopiero bym proponował. W tych warunkach wydaje mi sie 30km nieosiagalne. Nie znam Twojej kondycji, ale to jest naprawde mordenga.
Nie zapominaj faktu, ze jezeli nie znasz okolic dobrze, latwo jest zgubic szlak w sniegu, gdy nie ma sladow na sciezkach czesto nie uczeszczanych.

Czekaj na porządne ocieplenie i zaglądaj na www.gopr.org zeby sprawdzac warunki. Albo na www.webcamera.pl zeby sprawdzac kamerki internetowe.

Wiem, ze nogi Cie swędzą i wyrywasz sie w świat, ale jeżeli chcesz mieć z tego max.przyjemności poczekaj na ocieplenie. Karkonosze dalej zamknięte jak w lutym, a już nam w pełni wiosna powinna już tu przyjść.

Tu moj wypad sprzed 2 tygodni. Moj pierwszy dzien to byl atak na GSS
Sokolowsko-Andrzejwka-Skalna Brama-Jedlina Zdroj. Komenty pod zdjeciami.

Poległem.

Album

teodozjusz
wędrowiec
Posty: 447
Rejestracja: 29-03-2012 19:01

Re: GSS w kwietniu

Postautor: teodozjusz » 05-04-2013 15:13

rhesus pisze:Dzień dobry wszystkim Górołazom!
19 kwietnia mam zamiar po raz pierwszy pojawić się w Sudetach i od razu zmierzyć się z GSS-em (niekoniecznie całym, choć dni na to mam aż 19). Może ktoś podpowie, czy taka wyprawa ma w ogóle sens na przełomie kwietnia i maja. Czy któreś odcinki są w tym okresie wyłączone z ruchu? I czego się spodziewać na szlaku: bardziej śniegu, bardziej błota czy może nawet lodu? Alternatywnie mam też w planach przejście jednego z dwóch polskich odcinków długodystansowego szlaku europejskiego E3 (część zachodnia). Szlak ten rozpoczyna się w Jakuszycach i wiedzie przez niższe partie Sudetów, może więc większy sens miałoby pokonanie w okresie 19.04-6.05 właśnie tej trasy? Będę wdzięczny ża każdą wskazówkę.
PS Znów po kilkuletniej przerwie startuję z pozycji początkującego łazika, więc raczej nie planuję pokonywania 30 km dziennie :)


Zawsze jest sens iść w góry :D Jedź i nie zastanawiaj sie za duzo i nie czekaj na wymarzone warunki, bo w ten sposób zostaje sie w domu przed telewizorem. Jesli bedziesz dreptał po górach przez 19 dni to na pewno bedziesz miał wszystkiego po trochę (może oprócz lodu), bo na pewno pogoda bedzie różna, góry rozmaite i pory dnia również. W zeszłym roku np jakos w marcu w szczytowych partiach Karkonoszy juz "golizna" przezierała, a w Izerach gdybym nie miał rakiet to raczej nie dalbym rady przejśc tego co zamierzałem. W Bialskich np. nie miałem i nie dałem :P

Wydaje mi sie, że sico jednak troche przesadził. Chodzę całą zime po Sudetach i nigdy nie miałem sytuacji, w której cała trasa byłaby "mordęgą".

Awatar użytkownika
Hazmburk
stary wyga
Posty: 1158
Rejestracja: 19-11-2012 21:51

Postautor: Hazmburk » 05-04-2013 16:39

W zeszłym roku np jakos w marcu w szczytowych partiach Karkonoszy juz "golizna" przezierała, a w Izerach gdybym nie miał rakiet to raczej nie dalbym rady przejśc tego co zamierzałem.

W zeszłym roku jednak wiosna była trochę inna (choć śnieg w najwyższych partiach gór też utrzymywał się stosunkowo długo). Wszyscy pamiętamy chyba marcowe "upały" w Wielkanoc (ponad 20 stopni).

Na pewno większość trasy będziesz szedł po śniegu, w gorszym wariancie - po błocie i chlapie. Jeśli odpowiadają Ci takie warunki - OK, z tym że dopasuj siły na zamiary. Jeśli pierwszy raz pojawisz się w Sudetach, to polecam w tym czasie Kotlinę Jeleniogórską i niższe pasma górskie, które ją otaczają (Góry Kaczawskie, Rudawy Janowickie, Pogórze Izerskie). Na pewno nie będziesz żałował. Niewiele jest w Polsce miejsc piękniejszych krajobrazowo o tej porze roku (a może nawet wcale?), gdy na dole robi się już zielono, a Karkonosze są jeszcze całe ośnieżone. A w tym roku na pewno wiosna będzie piękna pod Karkonoszami (oby tylko pogoda dopisała!). E3 byłby więc bardzo dobrym wyborem, szczególnie na odcinku zachodniosudeckim (od Bobrowych Skał do Kamiennej Góry). Na GSS zawsze będzie czas, wg mnie nie ma co pchać się w wyższe partie Karkonoszy i Gór Izerskich wcześniej niż pod koniec maja.

Awatar użytkownika
Sico2
podróżnik
Posty: 137
Rejestracja: 07-10-2012 13:53
Lokalizacja: Wałbrzych

Postautor: Sico2 » 05-04-2013 18:28

Mordęga była kiedy chciałem iść na GSS. Buty przemakały, bo śniego 70cm topniejący da rady każdym butom. Dlatego pisałem jakie posiada. Na noc uciekałem do domu i mogłem się wyprać, wysuszyć i zmienić szlak. A podczas GSS nie można wiele z tych rzeczy. Poza tym podejścia na górki były bardzo uciążliwe w grząskim i podmokłym śniegu, idzie się namęczyć.

A chyba każdy się ze mną zgodzi, że 30km w zime jest mało możliwe do przejścia.

Oczywiście nie zniechęcam, ale jeżeli jest taka możliwość odczekać, najlepiej miesiąc, żeby mieć jak najwięcej przyjemności z wypadu. Wczesna wiosna wynagradza niesamowitymi widokami, nie ma na tyle liści na drzewach żeby zasłaniały horyzont, a już jest zielono i kolorowo. Ptaszki śpiewają i niebo często niebieski bezchmurne.

Ale jak nie możesz przekładać i możesz iść tylko w tym terminie, wal śmiało jak pisze teodozjusz. My tylko zdajemy relacje czego się można spodziewać.

teodozjusz
wędrowiec
Posty: 447
Rejestracja: 29-03-2012 19:01

Postautor: teodozjusz » 06-04-2013 14:28

Sico2 pisze:
A chyba każdy się ze mną zgodzi, że 30km w zime jest mało możliwe do przejścia.



Ja się nie zgodzę :wink: Robię dystanse ok 20-35km, praktycznie co weekend przez cała zimę, a wcale nie jestem żadnym wyczynowcem. Bez rakiet żeby było jasne. Ponadto raz na jakis czas dołączają do mnie różni znajomi, którzy nie chodza po górach tak często, a jednak daja rade przynajmniej przez jeden dzień i wcale nie kończą w szpitalu. Oczywiście trzeba miec do tego w miare dobrą kondycję, ale w dużej mierze jest to kwestia psychiki i po prostu "chcenia". Śnieg nie zabija tak od razu

Jeśli idziesz taki dystans w Sudetach szlakami to w praktyce bardzo rzadko się zdarzy mieć tragiczne warunki na całej trasie. Przynajmniej częściowo trasa wypadnie po prostu drogami, przejeżdżonymi duktami albo będzie po prostu przetarte przez innych turystów.

teodozjusz
wędrowiec
Posty: 447
Rejestracja: 29-03-2012 19:01

Postautor: teodozjusz » 06-04-2013 14:31

Hazmburk pisze:
W zeszłym roku np jakos w marcu w szczytowych partiach Karkonoszy juz "golizna" przezierała, a w Izerach gdybym nie miał rakiet to raczej nie dalbym rady przejśc tego co zamierzałem.

W zeszłym roku jednak wiosna była trochę inna (choć śnieg w najwyższych partiach gór też utrzymywał się stosunkowo długo). Wszyscy pamiętamy chyba marcowe "upały" w Wielkanoc (ponad 20 stopni).



Oczywiście. Nie porównywałem warunków tego- do zeszłorocznych, ale chodziło mi o porównanie warunków w podobnym czasie w róznych pasmach.

Awatar użytkownika
Sico2
podróżnik
Posty: 137
Rejestracja: 07-10-2012 13:53
Lokalizacja: Wałbrzych

Postautor: Sico2 » 06-04-2013 17:44

teodozjusz pisze:
Sico2 pisze:
A chyba każdy się ze mną zgodzi, że 30km w zime jest mało możliwe do przejścia.



Ja się nie zgodzę :wink: Robię dystanse ok 20-35km, praktycznie co weekend przez cała zimę, a wcale nie jestem żadnym wyczynowcem.


do 35km co weekend? Jesteś :)

teodozjusz
wędrowiec
Posty: 447
Rejestracja: 29-03-2012 19:01

Postautor: teodozjusz » 08-04-2013 10:35

Hazmburk pisze: Niewiele jest w Polsce miejsc piękniejszych krajobrazowo o tej porze roku (a może nawet wcale?), gdy na dole robi się już zielono, a Karkonosze są jeszcze całe ośnieżone.


W niedziele juz miałem taką sytuację w Kaczawach. Na południowych stokach i dolinach w wielu miejscach wiosna (i kupa błocka), a przede mną Karkonosze w głębokiej zimie.

Poza tym takie widoki mozna zaliczyć chodząc po róznych Beskidach, Pieninach, Gorcach z osnieżonymi Tatrami w roli głównej albo w Bieszczadach gdzie z kolei w zimowej szacie prezentuja sie połoniny.

Awatar użytkownika
Hazmburk
stary wyga
Posty: 1158
Rejestracja: 19-11-2012 21:51

Postautor: Hazmburk » 11-04-2013 18:25

teodozjusz pisze:Poza tym takie widoki mozna zaliczyć chodząc po róznych Beskidach, Pieninach, Gorcach z osnieżonymi Tatrami w roli głównej albo w Bieszczadach gdzie z kolei w zimowej szacie prezentuja sie połoniny.

Też ładnie, chociaż Pieniny, Gorce, Beskidy czy nawet Podhale to tereny położone dużo wyżej niż Kotlina Jeleniogórska lub Góry Kaczawskie. A co za tym idzie - wiosna przychodzi tam później, gdy pokrywa śnieżna w Tatrach ma już spore ubytki (śnieg zasadniczo, pomijając kotły, żleby etc., wcale nie schodzi z Tatr później niż z Karkonoszy). Z tych samych względów najbardziej sielankowe widoki na Karkonosze rozciągają się wiosną z dna Kotliny Jeleniogórskiej czy stoków Gór Kaczawskich, a nie z najwyższych wierzchołków Rudaw Janowickich albo Gór Izerskich.

Tatry mają natomiast tę przewagę nad Karkonoszami, że dużo częściej występują w nich solidne opady śniegu późną wiosną - takie, które potrafią zabielić całe góry, gdy na dole jest już zielono.


Wróć do „Turystyka - pieszo i ogólnie”