@Satan: właśnie to zdjęcie chciałem umieścić na forum, ale niestety muszę je najpierw umieścić na serwerze.
Otóż najpiękniejszą inwersję w zyciu przeżyłem 19 listopada 2006 roku właśnie ową późną jesienią, po uprzedniej dżdżystej i wietrzenej sobocie wstaliśmy wcześnie rano i z Karłowa w Górach Stołowych samiutcy weszliśmy sobie na Szczeliniec Wielki. Nie spotkaliśmy tam nikogo, poza jednym bardzo miłym małżeństwem (też z Poznania).Nawet od niedawna otwarte schronisko było jeszcze z rana nieczynne. Morze chmur, jakie miałem wtedy przyjemność podziwiać, było magicznie niesamowite...Zwłaszcza platforma widokowa sprzed schroniska oraz Tarasy południowo-wschodnie!
Wstawię prędko, jak się uda zdjątka!
Pozdrawiam,
Hoffi

"Życie jest jak pudełko czekoladek...Nigdy nie wiesz, co Ci się przytrafi..." (Forrest Gump)