Forty Poznań

Jeżeli wybrałeś się gdzieś poza Sudety i nie wstydzisz się tego, daj znać!
Dolnoślązak
bardzo stary wyga
Posty: 2209
Rejestracja: 13-06-2008 12:39
Lokalizacja: Wrocław

Forty Poznań

Postautor: Dolnoślązak » 18-04-2013 08:09

Zaczęło się pewnego szarego lutowego dnia od Cytadeli, czyli Fortu Winiary który był największym fortem artyleryjskim w Europie :wink: Tuż po wejściu wdrapałem się na górę co by mieć lepszy ogląd terenu, z której schodząc w dół nieźle przejechałem się na dupie błocąc spodnie i kurtkę :lol: Ciekawe musiały być potem spojrzenia w bimbie bo z ogromu błota zdałem sobie sprawę dopiero w domu, cóż takie życie podróżnika :wink:

Wejście od strony cmentarza garnizonowego. Po lewej górka z której zjeżdzałem.
Obrazek

Czyżby na górze wzorem innych fortów był kiedyś dach?
Obrazek

Obrazek

Im dalej wgłąb przechodzimy do bardziej cywilizowanej części: w tle muzeum uzbrojenia.
Obrazek

Widok w stronę centrum.
Obrazek

Rosarium (tylko róż nie widać :mrgreen:)
Obrazek

Na kolejny ogień poszedł Fort VII Colomb czyli Muzeum Martyrologii Wielkopolan, chyba jedyny tak odrestaurowany fort. Co ciekawe wstęp bezpłatny o czym we Wrocławiu można by chyba tylko pomarzyć.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Akcent z Dolnego Śląska...
Obrazek

Schody śmierci.
Obrazek

Wystawy robią dość mocne wrażenie, szczególnie że w forcie jest zupełnie pusto.
Obrazek

Obrazek

Obrazek

W forcie jest także część szpitalna, w której umieszczono pacjentów ze szpitala psychiatrycznego w Owińskach.

Pomieszczenia te służyły jako komory gazowe.

Obrazek

Jako, że po dwóch chyba najważniejszych fortach złapałem bakcyla, od nastepnego dnia udałem się na zwiedzanie pozostałych, po kolei, od pierwszego :wink:

A więc Fort I Röder na Starołęce. Niestety, jest zamknięty (jakiś magazyn) a eksplorację z zewnątrz skutecznie umila ujadający pies. Więc za dużo nie pozwiedzalim :wink:

Obrazek
Obrazek

Kolejny po drodze to Ia Boyen który dla odróżnienia jest całkowicie otwarty i zapuszczony. Są co prawda jakieś dykty w otworach ale więcej przez nie widać niż nie widać :wink: Niestety wskutek braku latarki eksploracja tylko powierzchowna.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


I trzeci tego dnia Fort II Stülpnagel. Tu także od wejścia wita niezdradzający przyjacielskich zamiarów pies, jednak da się pochodzić wokół.
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


I na koniec - taki sobie jeden przystanek tramwajowy w Poznaniu :wink: Wrocławska nowa linia na Kozanów czy Gaj może się przy tym schować :wink:
Obrazek

Jako, że cały pierścień fortów liczy sobie 18 (9 głównych i 9 pomocniczych oznaczonych "a" ciąg dalszy nastąpi :wink:

Human
stary wyga
Posty: 1112
Rejestracja: 09-10-2011 23:56
Lokalizacja: Breslau

Postautor: Human » 18-04-2013 10:33

Do roedera można spokojnie się dostać i pooglądać resztki po fabryce Focke Wulfa. No i znaleźć artefakty :wink:

mariam
łazik
Posty: 60
Rejestracja: 04-11-2009 11:13
Lokalizacja: Poznań

Postautor: mariam » 18-04-2013 16:26

Fajnie, że ktoś przedstawia taki temat - i to jeszcze Dolnoślązak;) Może byłeś - na mnie największe chyba wrażenie zrobiła IV - właśnie przez to, że wysadzona..
A przystanek - ładnie wygląda, ale ja go kojarzę z zepsutymi windami (może po prostu źle trafiam :D) a zimą - z mega śliskimi schodami. To tyle z antyreklamy ;)

Dolnoślązak
bardzo stary wyga
Posty: 2209
Rejestracja: 13-06-2008 12:39
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Dolnoślązak » 26-04-2013 08:16

Human pisze:Do roedera można spokojnie się dostać i pooglądać resztki po fabryce Focke Wulfa. No i znaleźć artefakty :wink:

Być może, jednak zapewne nie od strony oficjalnej. Na wejściu rabanu robią rottweilery w klatce, potem ktoś wyszedł ale entuzjazmu do zwiedzania nie przejawiał rzucając tylko "teren prywatny" :wink: Co prawda od tyłu są dziury w płocie, ale że obiekt monitorowany i najeżony kamerami to za głęboko się nie zapuszczałem.

mariam pisze:Może byłeś - na mnie największe chyba wrażenie zrobiła IV - właśnie przez to, że wysadzona..

Byłem, właśnie wczoraj wróciłem z ostatniej fortecznej wyprawy :) Fort rzeczywiście ciekawy i z godzina schodzi na tych pagórkach jak z bicza strzelił. Podobnie ma się sprawa z fortem V ale o tym w późniejszej relacji :wink:


Wróć do „Relacje z wypraw”