Sobota pod znakiem cięcia wzdłuż i wszerz izerskich szlaków
Wieczorem knedliki w Izerce, sauna w Orlem i kolejna noc rozmów staroprameńskich

ehhhh, ale kolejny weekend już niebawem.
Niedzielny powrót do domu miał być znów przez Góry Kaczawskie,
po drodze gdzieś pod Piechowicami spodobała mi się droga odbijająca w lewo w stronę Bolesławca.
Pojechałem nią i nie żałowałem, błądziłem malowniczymi wioskami
Prosty widok, poniemiecka chata parę łaciatych krasul i serce każdego kolekcjonera pocztówek mięknie.
Jak zwykle w tych rejonach trafiam na ciekawy powiew lat minionych
"Bote aus dem riesengebirge"
Jeleniogórska gazeta ukazująca się od 1812r.
Czasopismo widoczne na zdjęciu pochodziło z 1929r.
W necie dostępnych jest kilkaset numerów tego periodyku:
http://jbc.jelenia-gora.pl/dlibra/colle ... dirids=425
Reklama jeleniogórskiego sprzedawcy samochodów.
Jest też coś do chleba
i humoru, likier z Jeleniej Góry Kunic
Pośród współczesnych kup znajduję też przedwojenny przewodnik po ziemi jeleniogórskiej.
Jest w nim mapa sieci kolejowej
wraz z rozkładem jazdy
trochę zdjęć
i reklam, rys historyczny a nawet rozkład rejsów po jeziorze pilchowickim
Opuszczam rejony górskie i między wulkanami przemykam w stronę Chojnowa
Dawno nie widziałem takiego g... myślałem że czasy kapliczek przyklejanych do przedwojennych pomników już minęły a jednak byłem w błędzie.
Powoli zbliżam się do stacji Osetnica gdzie w momencie mojego przyjazdu zjawia się pociąg Impuls, grunt to mieć szczęście.
Po 40 minutach jestem w domu i odliczam dni do kolejnego słonecznego weekendu
