Przechadzałem dalszą część mojej wyprawy wzdłuż GSS i okazuje się, że nikt się nie pokwapił powiadomić turystów o tym, iż schronisko jest zamknięte i w pełnym nieładzie. Przekonamy się o tym dopiero podchodząc do drzwi na których wisi karteczka, wypisana długopisem, że nieczynne i remont.
A i jacyś bardzo wdzięczni turyści im odpisali poniżej "To się na stronie WWW takie rzeczy pisze CH**E!" Najwyraźniej mniemam, że ktoś liczył na nocne schronienie i się bardzo roczarował. A innego w pobliżu nie ma. Na Jugów co najwyżej trzeba biec.
Tak więc jak wyżej... Zygumtówka - zu.