Ciekawe odkrycia w Rudawach Janowickich

Gdzie jechać? Jak dojść? Co zobaczyć? O turystyce w Sudetach.
Gryf
obieżyświat
Posty: 763
Rejestracja: 03-06-2006 10:45
Lokalizacja: Wrocław lub Ziemia Kłodzka

Postautor: Gryf » 20-01-2014 03:46

Hazmburk pisze:Ale to już jest chyba temat na wątek ślężański.


Tak, tym bardziej, że już w tym miejscu źródło Jahna zapoczątkowałem rozmowę na ten temat.


Hazmburk pisze:Przydałoby się jakieś zdjęcie tego napisu lub skałki...


Przy okazji.

Hazmburk pisze:A którędy trzeba iść, żeby przeciąć tę drogę w miejscu, w którym znajduje się kamień z wykutą nazwą "Kriegelslehne Damm"?


Byłem tam dwa razy. Raz od Skarbczyka drugi raz od Wojkowa od leśniczówki. Jeśli pójdziesz od leśniczówki za wodociągami do góry to na stówkę trafisz na tę drogę i trafisz na skałkę. Sądzę, że najlepiej będzie jeśli ktoś uderzy bezpośrednio z przełęczy na tę drogę.

Hazmburk pisze:O, dzięki! To już są jakieś konkrety, na pewno łatwiej będzie trafić :)


Na granicy kultur leśnych.

Hazmburk pisze:Eee... Ja myślę, że Ty masz bardzo duże roszczenia w stosunku do map i wydawców, a bardzo małą wiedzę kartograficzną.


Zgodziłbym się z tobą gdyby nie jeden niuans. Po pierwsze nie mam złej woli a po drugie osobiście zgłosiłem się do nich z uwagami o nieporozumieniach na ich mapie.

Hazmburk pisze: Przez to Twoje wymagania są dalekie od realności. Nie obraź się, że tak walę prosto w oczy ;) Sam nie potrafiłeś nawet zaznaczyć położenia skałki na skanie mapy w dowolnym, nawet najprostszym programie graficznym, a pouczasz kartografów.


Tyle, że wydawcy to nie hobbyści a producenci towaru oferujący, konkretny produkt, który jako konsument poddaje krytyce i mam zakichane prawo oczekiwać produktu na wyższym poziomie.

Hazmburk pisze: Odpowiesz może, że to nie Ty jesteś kartografem tylko oni i OK, miałbyś rację. Ale może właśnie między innymi to pokazuje, że za małą dysponujesz wiedzą na temat procesu i realiów opracowywania i wydawania map?


I raz jeszcze zaznaczam, że byłem u nich z ofertą aktualizacji co więcej znam również ludzi, którzy również oferowali im redagowanie błędów na ich mapach ale bez efektów. W tym miejscu nasuwa się odpowiedź skąd i dlaczego w literaturze turystyczno krajoznawczej pojawiają się takie "kocopoły" jak w przypadku Czartowca i Diabelskiej Ambony. Sądzę, że kiedy wydawnictwa przyjmują taką postawę będziemy mogli w przyszłości spodziewać się podobnych historyjek jeszcze w wielu innych miejscach. Z drugiej strony rozumiem wydawców do których zgłasza się anonimowy człowiek, który chce naprawiać ich mapy ale szkoda, że nikt dotychczas nie zweryfikował takich wskazówek o nieprawidłowościach na mapach.

Hazmburk pisze: Pamiętasz, jakie były mapy turystyczne z terenu Sudetów w czasach "przed Planem"? Były to głównie mapy PPWK, gdzie nawet drogi i szlaki turystyczne nanoszono bardzo niedokładnie, a o zaznaczeniu takich obiektów jak te, o których rozmawiamy, można było sobie co najwyżej pomarzyć. Chciałbyś dzisiaj wędrować z takimi mapami w ręku? Później, na początku lat 90. ub. wieku, pojawiły się pierwsze mapy Eko-Grafu, ale i one do pięt nie dorastają najnowszym mapom Planu. Znasz obecnie jakieś lepsze mapy z terenu Sudetów niż Planu?


Retoryczne pytanie. Nie mają konkurencji. W przeszłości bywały o wiele gorsze mapy a ludzie jakoś dawali sobie radę, co nie zmienia faktu, że wychodząc z ofertą na rynek są zobowiązani do stawienia się przed krytyką.

Z wielką niecierpliwością czekam na kolejne lepsze wydawnictwo z sudeckimi mapami. Pamiętam z jaką satysfakcją przyjąłem do wiadomości i ręki mapy Bieszczadów wyd. Ruthenus z tytaniczną robotą nazewniczą W. Krukara.


Hazmburk pisze:Oczywiście nie twierdzę, że na mapach tych nie ma błędów, ale nie ma bezbłędnych map. Lepszych map Sudetów po prostu nie ma i pewnie długo nie będzie. Mogę śmiało powiedzieć, że mapy Planu to są jedne z najlepszych map turystycznych, jakie w ogóle miałem w rękach. A widziałem ich sporo, z całego świata. Moja wysoka ocena dotyczy przede wszystkim "dwudziestek piątek" jeleniogórskiego Planu (mapy w tej skali wydano m.in. dla terenów, o których rozmawiamy: Rudaw Janowickich i Masywu Ślęży).


Zgadzam się.



Hazmburk pisze:Na takie słupki nietrudno natknąć się gdziekolwiek w lesie, ze względu na ich pospolitość rzadko jednak poświęcam im więcej uwagi czy zapamiętuję położenie. Ten konkretny słupek może mieć znaczenie orientacyjne.


I tak też zapewne jest, jednak dotychczas nie przypominam sobie aby gdzieś w terenie były podobne słupki, może gdzieś się uchowały?

Hazmburk pisze:Żebym mógł się do tego odnieść, musiałbyś podać mi więcej szczegółów (jaka dokładnie jest poprawna lokalizacja, jaka błędna, na której mapie jest błąd itd.), gdyż nie znam tak dobrze tego terenu, a nie chce mi się kopać po różnych źródłach i sprawdzać wszystkiego po kolei.


Szkoda czasu, gra nie warta świeczki.

Przypominasz sobie mapę Ziemi Kłodzkiej jakiegoś wydawnictwa, która była opisana jako Kotlina Kłodzka? :mrgreen:


Hazmburk pisze:Chodzi Ci o tę mapę (lub któreś z jej późniejszych wydań)?


Nie, nie ta skala. Kotlina Kłodzka 1:100000. EkoGraf. Wrocław 2000

https://picasaweb.google.com/ursus7/20S ... _fP66TI3AE


I jeszcze jedna "ciekawostka". Mam mapę Planu Masywu Śnieżnika z obciętym fragmentem wschodniej części tzw. Worka Bialskiego, kiedy zadzwoniłem do nich z pytaniem z czego to wynika? Dlaczego? Spławili mnie odpowiedzią: "Przecież tam nikt nie chodzi!" :shock: :mrgreen:

A co powiecie na "Przełęcz Trzech Granic" w G. Bialskich w miejscu gdzie nikt nigdy przełęczy nie widział, a co więcej przełęczy tam nie ma mimo tego, że mapy wspominanego wydawnictwa to sugerują? : D .



Hazmburk pisze:Na marginesie (jak już zwracamy uwagę na błędy), pisanie terminu "ziemia kłodzka" dużymi literami jest błędem ortograficznym. Nie to żebym był czepialski, ale rzuciło mi się w oczy przy okazji... ;)


Nazwa rejonu geograficznego.


Hazmburk pisze:Pomyśl raczej, ile zagadek i błędów rozwikłali autorzy SGTS. Myślę, że zdecydowanie więcej niż narobili błędów. I starczyło im życia :D


Oczywiście, że tak, jednak Staffa i jego dzieło są uznawani za autorytety co za tym idzie często posługują się nimi autorzy literatury tematu (nie)świadomie powielając utarte błędy.



Hazmburk pisze:
Hazmburk pisze:O jakich "innych, bardziej godnych tablicach z napisami", niezaznaczonych na mapach Planu, piszesz?


Np. o tych -

https://picasaweb.google.com/ursus7/5Li ... 0855135954

https://picasaweb.google.com/ursus7/5Li ... 3141579698

Faktycznie, tego jeszcze nie zaznaczono. Jako jedyny się uchował.


Znalazłem w temacie coś takiego coś takiego Zwróć uwagę na fragment o głazie za Kamienną Ławką i podaniem. Kategorycznie zalecam wyłączenie dźwięku! ...i jeszcze jedno
Kotlina Kłodzka ≠ Ziemia Kłodzka! :)

www.bushcraft.pl

Awatar użytkownika
Hazmburk
stary wyga
Posty: 1158
Rejestracja: 19-11-2012 21:51

Postautor: Hazmburk » 20-01-2014 21:57

Gryf pisze:
Hazmburk pisze:A którędy trzeba iść, żeby przeciąć tę drogę w miejscu, w którym znajduje się kamień z wykutą nazwą "Kriegelslehne Damm"?

Byłem tam dwa razy. Raz od Skarbczyka drugi raz od Wojkowa od leśniczówki. Jeśli pójdziesz od leśniczówki za wodociągami do góry to na stówkę trafisz na tę drogę i trafisz na skałkę. Sądzę, że najlepiej będzie jeśli ktoś uderzy bezpośrednio z przełęczy na tę drogę.

OK, mniej więcej wiem już, gdzie to jest.

Gryf pisze:
Hazmburk pisze:Eee... Ja myślę, że Ty masz bardzo duże roszczenia w stosunku do map i wydawców, a bardzo małą wiedzę kartograficzną.

Zgodziłbym się z tobą gdyby nie jeden niuans. Po pierwsze nie mam złej woli a po drugie osobiście zgłosiłem się do nich z uwagami o nieporozumieniach na ich mapie.

Wcale nie zakładam, że masz złą wolę. Powiem tak: jeśli Twoje wskazówki udzielane w wydawnictwach były tak samo precyzyjne, jak w tym wątku na forum, to taka informacja niestety nie wystarczy żadnemu kartografowi, żeby zaznaczyć dany obiekt na mapie. Chyba że kiepskiemu...

Retoryczne pytanie. Nie mają konkurencji. W przeszłości bywały o wiele gorsze mapy a ludzie jakoś dawali sobie radę, co nie zmienia faktu, że wychodząc z ofertą na rynek są zobowiązani do stawienia się przed krytyką.

Jak to nie mają konkurencji? Konkurencja jest całkiem spora. Mapy z terenu Sudetów wydaje też Eko-Graf, ExpressMap, Sygnatura, Demart, parę mapek różnych pasm wydał też krakowski Compass, coś tam wydawał Daunpol. Pojawiają się też co jakiś czas mapy innych, mniejszych wydawnictw (szczególnie bardziej popularnych pasm górskich). Większość i tak zżyna z Planów.

Tak funkcjonuje konkurencja w Sudetach.

Z wielką niecierpliwością czekam na kolejne lepsze wydawnictwo z sudeckimi mapami.

Muszę Cię zmartwić, ale nie prędko się doczekasz, a może w ogóle. Żeby dorównać Planom, potrzebne byłyby dwie rzeczy: doświadczenie kartograficzne i bardzo dobra znajomość lokalnego terenu. Nie ma innego wydawnictwa kartograficznego, które miałoby obie te cechy naraz albo szybko mogło je nabyć.

Kotlina Kłodzka 1:100000. EkoGraf. Wrocław 2000

https://picasaweb.google.com/ursus7/20S ... _fP66TI3AE

Trochę usprawiedliwia ich to, że szybko się poprawili. Wydanie 2003/2004:

Obrazek

I jeszcze jedna "ciekawostka". Mam mapę Planu Masywu Śnieżnika z obciętym fragmentem wschodniej części tzw. Worka Bialskiego, kiedy zadzwoniłem do nich z pytaniem z czego to wynika? Dlaczego? Spławili mnie odpowiedzią: "Przecież tam nikt nie chodzi!" :shock: :mrgreen:

Czyli żartowali sobie z Ciebie :)

Wynika to z za małego formatu arkusza papieru. Osobiście bardziej wolę sytuację, że jakieś skrawki przy granicy regionu geograficznego są obcięte (i tak zawsze sprawdzam zasięg mapy przed kupnem) niż zmniejszanie skali (na czym traci cała mapa). Niestety, przez takich "purystów" jak Ty obecnie w Planie dużo bardziej pilnują zasięgu obszaru określonego w tytule w ich geograficznych granicach, w efekcie czego np. zmniejszono skalę mapy "Góry i Pogórze Kaczawskie" z 1:40 000 do 1:60 000. No i często muszę korzystać ze starej "czterdziestki", która jest może mniej aktualna, ale za to bardziej szczegółowa.

A co powiecie na "Przełęcz Trzech Granic" w G. Bialskich w miejscu gdzie nikt nigdy przełęczy nie widział, a co więcej przełęczy tam nie ma mimo tego, że mapy wspominanego wydawnictwa to sugerują? : D .

Ściśle, z geomorfologicznego punktu widzenia, jest to miejsce rozejścia się dwóch grzbietów, położone faktycznie już na stoku Smreka (1127 m n.p.m.). Jednak w terenie jest to praktycznie niezauważalne. Jest w Sudetach wiele "przełęczy", które o wiele bardziej nie są przełęczami.

Od dawna utarło się, że miejsce to nazywane jest przełęczą, więc nie jest to tylko błąd Planu. Jakby bardzo ściśle podchodzić do nazewnictwa, to Przełęcz Trzech Dolin w Górach Suchych też nie powinna nazywać się przełęczą, nie mówiąc o dużo bardziej znanych w tym kontekście miejscach, takich jak np. Przełęcz Lubawska czy Przełęcz Chełmska.

Hazmburk pisze:Na marginesie (jak już zwracamy uwagę na błędy), pisanie terminu "ziemia kłodzka" dużymi literami jest błędem ortograficznym. Nie to żebym był czepialski, ale rzuciło mi się w oczy przy okazji... ;)

Nazwa rejonu geograficznego.

A ściślej okręgu administracyjnego. A jak piszemy nazwy okręgów administracyjnych, podają reguły ortograficzne.
http://poradnia.pwn.pl/lista.php?id=9985
http://www.poradniajezykowa.us.edu.pl/baza_archiwum.php (wpisz "ziemia kłodzka" do wyszukiwarki).

Znalazłem w temacie coś takiego coś takiego Zwróć uwagę na fragment o głazie za Kamienną Ławką i podaniem. Kategorycznie zalecam wyłączenie dźwięku! ...i jeszcze jedno

Mało prawdopodobne. W przypadku tego autora zalecałbym daleko idącą ostrożność przy kierowaniu się podawanymi przez niego informacjami ;)

Gryf
obieżyświat
Posty: 763
Rejestracja: 03-06-2006 10:45
Lokalizacja: Wrocław lub Ziemia Kłodzka

Postautor: Gryf » 21-01-2014 00:27

Hazmburk pisze:OK, mniej więcej wiem już, gdzie to jest.


Skoro ja bez problemu znalazłem skałkę na podstawie lakonicznych informacji a, której obecność określiłeś mianem plotki czy miejskiej legendy to jestem pewien, że znajdziesz ją z palcem w nosie!

Hazmburk pisze:
Gryf pisze:
Hazmburk pisze:Eee... Ja myślę, że Ty masz bardzo duże roszczenia w stosunku do map i wydawców, a bardzo małą wiedzę kartograficzną.

Zgodziłbym się z tobą gdyby nie jeden niuans. Po pierwsze nie mam złej woli a po drugie osobiście zgłosiłem się do nich z uwagami o nieporozumieniach na ich mapie.

Wcale nie zakładam, że masz złą wolę. Powiem tak: jeśli Twoje wskazówki udzielane w wydawnictwach były tak samo precyzyjne, jak w tym wątku na forum, to taka informacja niestety nie wystarczy żadnemu kartografowi, żeby zaznaczyć dany obiekt na mapie. Chyba że kiepskiemu...


W twoim przypadku uznałem, że wystarczy tobie taka informacja. Mądrej głowie... To nie jest igła w stogu siana a ta droga jest jedna jedyna, więc jeśli jej nie znajdziesz/znajdziecie to z chęcią wystąpię w roli przewodnika. Pluję sobie w brodę, bo mogłem zostawić po drodze strzałki, sznurek i sypać ziarnem! ;)
Skoro od lat powielają w kółko te same błędy a i z topograficzną mapą nie tylko ja wskazywałem im nieprawidłowości to rzeczywiście załogantów w firmie mają nie do końca zawołanych.

Hazmburk pisze:Jak to nie mają konkurencji? Konkurencja jest całkiem spora. Mapy z terenu Sudetów wydaje też Eko-Graf, ExpressMap, Sygnatura, Demart, parę mapek różnych pasm wydał też krakowski Compass, coś tam wydawał Daunpol. Pojawiają się też co jakiś czas mapy innych, mniejszych wydawnictw (szczególnie bardziej popularnych pasm górskich). Większość i tak zżyna z Planów.

Tak funkcjonuje konkurencja w Sudetach.


A Plan z czeskiego Shocartu. :)

O połowie tych firm nawet nie słyszałem.

Hazmburk pisze:
Z wielką niecierpliwością czekam na kolejne lepsze wydawnictwo z sudeckimi mapami.

Muszę Cię zmartwić, ale nie prędko się doczekasz, a może w ogóle. Żeby dorównać Planom, potrzebne byłyby dwie rzeczy: doświadczenie kartograficzne i bardzo dobra znajomość lokalnego terenu. Nie ma innego wydawnictwa kartograficznego, które miałoby obie te cechy naraz albo szybko mogło je nabyć.


Spokojnie! w tym kraju nie jedno może nas jeszcze zaskoczyć, być może niebawem.

Hazmburk pisze:
Kotlina Kłodzka 1:100000. EkoGraf. Wrocław 2000

https://picasaweb.google.com/ursus7/20S ... _fP66TI3AE

Trochę usprawiedliwia ich to, że szybko się poprawili. Wydanie 2003/2004


Ale ubaw był po pachy! Gdyby to się wydarzyło współcześnie, darcie łacha w sieci byłoby dla nich okrutne! :mrgreen:


Hazmburk pisze:
I jeszcze jedna "ciekawostka". Mam mapę Planu Masywu Śnieżnika z obciętym fragmentem wschodniej części tzw. Worka Bialskiego, kiedy zadzwoniłem do nich z pytaniem z czego to wynika? Dlaczego? Spławili mnie odpowiedzią: "Przecież tam nikt nie chodzi!" :shock: :mrgreen:


Czyli żartowali sobie z Ciebie :)


Znając ich podejście do rzeczywistości mówili zupełnie poważnie! Kiedy powtarzałem znajomym tę odpowiedź nieźle rechotali.


Hazmburk pisze:Wynika to z za małego formatu arkusza papieru. Osobiście bardziej wolę sytuację, że jakieś skrawki przy granicy regionu geograficznego są obcięte (i tak zawsze sprawdzam zasięg mapy przed kupnem) niż zmniejszanie skali (na czym traci cała mapa).


To wiem, jednak swobodnie mogli przesunąć "kilometr" mapy na wschód z zachodu z obszaru Rowu górnej Nysy na rzecz zachodnich stoków Gór Rychlebskich albo gdzieś z boku dodrukować fragment, zamiast publikować te wielkie fotki w treści krajoznawczej.

Hazmburk pisze: Niestety, przez takich "purystów" jak Ty obecnie w Planie dużo bardziej pilnują zasięgu obszaru określonego w tytule w ich geograficznych granicach, w efekcie czego np. zmniejszono skalę mapy "Góry i Pogórze Kaczawskie" z 1:40 000 do 1:60 000. No i często muszę korzystać ze starej "czterdziestki", która jest może mniej aktualna, ale za to bardziej szczegółowa.


Dzięki takim purystom mamy na mapach Rozewie, Bieszczady, Tatry etc. bo nikomu nie wpadnie do łba pomysł aby obszar był obcięty kosztem formatu.

Hazmburk pisze:
A co powiecie na "Przełęcz Trzech Granic" w G. Bialskich w miejscu gdzie nikt nigdy przełęczy nie widział, a co więcej przełęczy tam nie ma mimo tego, że mapy wspominanego wydawnictwa to sugerują? : D .

Ściśle, z geomorfologicznego punktu widzenia, jest to miejsce rozejścia się dwóch grzbietów, położone faktycznie już na stoku Smreka (1127 m n.p.m.). Jednak w terenie jest to praktycznie niezauważalne.


Jest i to wcale nie trzeba być spostrzegawczym aby zauważyć, że w miejscu gdzie jest trójstyk znajduje się stok. Dwa razy sprawdzałem a naoczni świadkowie potwierdzali.

Hazmburk pisze: Jest w Sudetach wiele "przełęczy", które o wiele bardziej nie są przełęczami.
Od dawna utarło się, że miejsce to nazywane jest przełęczą, więc nie jest to tylko błąd Planu. Jakby bardzo ściśle podchodzić do nazewnictwa, to Przełęcz Trzech Dolin w Górach Suchych też nie powinna nazywać się przełęczą, nie mówiąc o dużo bardziej znanych w tym kontekście miejscach, takich jak np. Przełęcz Lubawska czy Przełęcz Chełmska.


Co to znaczy od dawna? M. Staffa w SGTS tom - G. Złote nie popełnił tego błędu. Aha, czyli to nie nauka, spece i logika określają miejsce jeno ludzkie nawyki i błędy kartografów? Przygarniał kocioł garnkowi! :mrgreen:

Przez przeł. Lubawską płynie strumień! :mrgreen:

Hazmburk pisze:Na marginesie (jak już zwracamy uwagę na błędy), pisanie terminu "ziemia kłodzka" dużymi literami jest błędem ortograficznym. Nie to żebym był czepialski, ale rzuciło mi się w oczy przy okazji... ;)

Nazwa rejonu geograficznego.

Hazmburk pisze:A ściślej okręgu administracyjnego. A jak piszemy nazwy okręgów administracyjnych, podają reguły ortograficzne.
http://poradnia.pwn.pl/lista.php?id=9985
http://www.poradniajezykowa.us.edu.pl/baza_archiwum.php (wpisz "ziemia kłodzka" do wyszukiwarki).


Przyjmuję argumentację uniwersyteckich autorytetów. Do zobaczenia w Kłodzkim! :mrgreen:

Hazmburk pisze:Mało prawdopodobne. W przypadku tego autora zalecałbym daleko idącą ostrożność przy kierowaniu się podawanymi przez niego informacjami ;)


Już się zorientowałem!

"Kriegelslehne Damm"
, ciekawym czy nazwa drogi wzięła się od skały czy może na odwrót?