Postautor: Raubritter » 05-03-2014 20:16
teodozjusz pisze:Piwko w Puchaczówce jest co prawda niezłe, ale ceny jak z wrocławskiego rynku.
To znaczy? Bo nie piłem jeszcze na wrocławskim rynku

Opatrz jeno – rzekł Szarlej, zatrzymując się. – Kościół, karczma, bordel, a w środku między nimi kupa gówna. Oto parabola ludzkiego żywota.