Kozielawy czyli marcowa rowerówka

Jeżeli wybrałeś się gdzieś poza Sudety i nie wstydzisz się tego, daj znać!
Awatar użytkownika
Michał
Moderator
Posty: 2050
Rejestracja: 15-12-2007 02:18
Lokalizacja: Kędzierzyn Koźle

Kozielawy czyli marcowa rowerówka

Postautor: Michał » 05-04-2014 01:07

Niedziela 30 marca była wręcz letnia, więc z Eco naprędce zaimprowizowaliśmy wycieczkę rowerową po lasach pomiędzy Kędzierzynem a Gliwicami.
Dotarliśmy do tzw. Kanału Kędzierzyńskiego , który w planach miał stanowić połączenie żeglowne Odry z Dunajem. Obecnie Kanał stanowi tylko krótki odcinek do portu w Zakładach Azotowych, a o jego walorach użytkowych świadczą tak gęste zarośla widoczne za zdjęciu, że kanału praktycznie nie widać.

(zdjęcia autorstwa Eco)

Obrazek

Tutaj Eco zrobił mi zdjęcie, nawet nie wiem, kiedy :D

Obrazek

Na drugą stronę Kanału przedostaliśmy się naruszając p.3 § 2 Przepisów Porządkowych Obowiązujących na Obszarze Kolejowym, ale spokojnie ; najpierw dziesięć razy sprawdziliśmy, czy nie zbliża się pociąg.

Obrazek

Leśnymi drogami dotarliśmy do miejscówki funkcjonującej pod nazwą Kozielawy, która służy leśnikom i myśliwym, a przy okazji licznej tego dnia rzeszy turystów rowerowych, głównie z Gliwic.

(to już moje zdjęcia)

Obrazek

Co Eco otwiera, nietrudno się domyśleć :-D

Poniżej w dolince są dawne stawy hodowlane, obecnie użytek ekologiczny.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

A to już Rudziniec Gliwicki.

Obrazek

Zdjęcie Eco

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Sierakowice (dalej jechaliśmy lasami)

Obrazek

Bojszów

Obrazek

Obrazek

Obrazek

W Bojszowie widać już pierwsze, charakterystyczne dla Górnego Śląska tzw. familoki czyli dawne domki dla rodzin górniczych.

Obrazek

I dalej lasami dojechaliśmy do Taciszowa...

Obrazek

...skąd, popełniwszy tego dnia 50 km, zwinęliśmy się pociągiem do domu.

Obrazek

Dolnoślązak
bardzo stary wyga
Posty: 2209
Rejestracja: 13-06-2008 12:39
Lokalizacja: Wrocław

Re: Kozielawy czyli marcowa rowerówka

Postautor: Dolnoślązak » 05-04-2014 06:56

Michał pisze:
Na drugą stronę Kanału przedostaliśmy się naruszając p.3 § 2 Przepisów Porządkowych Obowiązujących na Obszarze Kolejowym, ale spokojnie ; najpierw dziesięć razy sprawdziliśmy, czy nie zbliża się pociąg.

Ja zaś bardziej obawiałbym się pewnej formacji strzegącej porządku kolejowego. Kiedyś, gdy nikt jeszcze nie słyszał we Wrocławiu o moście Milenijnym, zwanym też Tysiąclecia przejeżdzałem tak kolejowym mostem osobowickim na piwno-pociągowe inspekcje. Obejrzawszy wieczornego "Bema" wtedy już tylko 4 wagonowego w relacji Szczecin - Budapeszt postanowiłem wracać. I po drugiej stronie, nim zdążyłem przejechać zajechali pewni panowie wiśniowym polonezem :lol:


Michał pisze:Co Eco otwiera, nietrudno się domyśleć

Pewnie coś eco-logicznego?