Ze smartfonem po Górach Suchych i Sowich.

Planujesz wypad? Byłeś gdzieś i masz ochotę podzielić się wrażeniami z innymi - zrób to koniecznie! Zdjęcia mile widziane!
Awatar użytkownika
Michał
Moderator
Posty: 2050
Rejestracja: 15-12-2007 02:18
Lokalizacja: Kędzierzyn Koźle

Ze smartfonem po Górach Suchych i Sowich.

Postautor: Michał » 17-01-2015 03:03

W nawale pracy wygospodarowałem sobie kilka dni urlopu, które skojarzyłem z zapowiedziami wiosennej pogody (w styczniu!), z marszu zarezerwowałem nocleg w Andrzejówce i czym prędzej pognałem w moje ukochane Sudety Środkowe (tak bynajmniej nazywają się mapy dotyczące tego obszaru).
Fotki popełniałem smartfonem, gdyż nie chciało mi się targać tego grzmota Nikona - z niektórych z nich wyszły całkiem fajne ...akwarele :-D

Andrzejówka.

Obrazek

Panorama spod Waligóry na Wielką Sowę.

Obrazek

Waligóra. Takie malutkie coś na ukośnej drodze pod szczytem, to ruiny schroniska.

Obrazek

Wiatka na Przełęczy pod Szpicakiem. Widać było pozostałości obchodzonego w wiatce sylwestra :-)

Obrazek

Leśna droga. Widoczna ilość śniegu jest myląca- śniegu było zaledwie 10 cm, spokojnie można było wędrować, natomiast bardziej upierdliwe były języki lodu pod śniegiem.

Obrazek

Wieża widokowo- teletransmisyjna na Ruprechtickim Spicaku. Czesi wpadli na prosty, acz genialny w swojej istocie pomysł, aby stawiać wieże widokowe skojarzone z teletechniką, dzięki czemu zarabiają na swoje utrzymanie. Co ciekawe, z dobrodziejstwa wieży korzystają zarówno czescy, jak i polscy operatorzy telekomunikacyjni.

Obrazek

Lokalizacja wieży jest fantastyczna, gdyż rozległa panorama 360 stopni obejmuje praktycznie wszystkie pasma Sudetów, i tak:

- Góry Sowie,

Obrazek

- Ślęzę (zaraz będzie larmo, że Ślęza to nie Sudety),

Obrazek

- Góry Suche,

Obrazek

- (na drugim planie) kawałek Gór Kruczych (na ostatnim planie Przełęcz Kowarska),

Obrazek

- oczywiście Karkonosze,

Obrazek

- Adrspach,

Obrazek

- Broumovske Steny i Góry Stołowe,

Obrazek

- Jeseniki i Masyw Śnieżnika (ledwie widoczne, na ostatnim planie, widać było nawet Kopę Biskupią).

Obrazek

Drugi dzień minął na eksploracji dolin i górek w okolicy Rybnicy Leśnej i Grzmiącej.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Tutaj widać, gdzie się kończyła granica śniegu. Praktycznie tylko Góry Suche były pokryte śniegiem.

Obrazek

Pogoda tego dnia była zaiście przepiękna: słonko, +6 C.

Obrazek

Rogowiec- z ruinami zamku z XIII w.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Z Rogowca znowu przepiękne panoramy:
- Rybnicki Grzbiet i Góry Czarne,

Obrazek

- Chełmiec i Mniszek, za nimi Góry Kaczawskie,

Obrazek

- Rudawy Janowickie,

Obrazek

Jeszcze raz Chełmiec. Biały dymek po nim, to Koksownia Viktoria daje fajer w wieżę gaśniczą koksu :-D

Obrazek

I jeszcze inne widoczki z Rogowca.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Na fotce nie widać, ale w realu było widać Sky Tower we Wrocławiu :-)

Obrazek

Przełęcz pod Warzęchą.

Obrazek


Grzmiąca- kościółek z XVI w.

Obrazek

Macewa na przykościelnym cmentarzu służąca za stojak na konewki pod kranem.

Obrazek

Głuszyca. Komin z 1924 r. to pozostałości po przedwojennej fabryce szpul. Na kominie jest emaliowana tabliczka mistrza kominiarskiego H. Olbrichta. Nasyp przed fabryką do linia kolejowa Kłodzko- Wałbrzych wbiegająca do tunelu pod Sajdakiem.

Obrazek

Obrazek

Rybnica Dolna. Gospoda Sudecka. Chyba jest trwale nieczynna.

Obrazek

Obrazek

Takich domostw wystawionych na sprzedaż w okolicy jest dużo. I z reguły nie znajdują nabywcy, popadają w ruinę. Inwestorzy wolą zbudować nowoczesny, energooszczędny, estetyczny domek, niż remontować starą budę.

Obrazek

Rybnica Leśna. Kościółek z XVII w.

Obrazek

Trzeci dzień to turystyka industrialna :-)

Kamieniołom melafiru w Rybnicy.

Obrazek

Przerzuciłem się w Góry Sowie. Dwa z licznych wiaduktów na nieczynnej linii kolejowej Świdnica- Jedlina Zdrój. Linia jest uważana, po linii Kłodzko- Wałbrzych (z która zresztą się łączy), za najładniejszą linię w Polsce. Kilkakrotnie był ponawiany pomysł reaktywacji połączeń, ale na chwilę obecną nic się nie dzieje (oprócz zainteresowania złomiarzy).

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Sztolnia w Bystrzycy Górnej, nad nią wspomniana linia kolejowa.

Obrazek

Kolejna do wzięcia ruderka.

Obrazek

Zabytkowa elektrownia wodna w Lubachowie.

Obrazek

Obrazek

Równie zabytkowa kładka na Bystrzycy z żeliwnymi pylonami.

Obrazek

Zapora wodna na Jeziorze Bystrzyckim w Zagórzu Śląskim.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Stacja Zagórze Śląskie.

Obrazek

Niedźwiedzice.

Obrazek

Tzw. Żelazna Lipa w Podlesiu (de facto żeliwna). Odlew żeliwny wykonany w 1858 r na upamiętnienie zatrzymania się Fryderyka II w karczmie na Podlesiu w 1762 po wygranej bitwie z Austriakami.

Obrazek

Koniec :-)

Będzie jeszcze postscriptum, ale to już nie dzisiaj.
Moja definicja raju: Smažený sýr s hranolkami a tatarskou omáčkou popijany Radegastem.

Awatar użytkownika
Apollo
Moderator
Posty: 3021
Rejestracja: 17-03-2005 00:08
Lokalizacja: Wrocław

Re: Ze smartfonem po Górach Suchych i Sowich.

Postautor: Apollo » 18-01-2015 16:45

Michał pisze:- Ślęzę (zaraz będzie larmo, że Ślęza to nie Sudety)

Ano, pane, będzie larum, bo Ślęza to nie góra ;).

Awatar użytkownika
Raubritter
bardzo stary wyga
Posty: 2087
Rejestracja: 26-01-2008 22:49
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Raubritter » 18-01-2015 18:52

Nie uwłaczając Sudetom Zachodnim i Wschodnim, również dla mnie Środkowe są number one. To tam stawiałem swoje pierwsze "sudeckie" kroki i darze je wielkim sentymentem.

A odnośnie zdjęć przedstawiających wystawione na sprzedaż stare, poniemieckie budynki. Orientował ktoś się z Was kiedyś ile sobie życzą za takie pół-ruiny? Znaleźć coś takiego w ciekawej lokalizacji, wyremontować i otworzyć karczmę-schronisko (gniazdo raubritterów)... rozmarzyłem się 8)

P.S Szkoda że Gospoda Sudecka nieczynna, budynek wspaniały (z 1713 roku jak ktoś nie dojrzał) Wygoglałem sobie ich stronę internetową, podane są dane kontaktowe, galeria itp. Wszystko sprawia wrażenie jakby funkcjonowało. Może otwierają tylko wtedy gdy mają z góry "zarezerwowanych" gości?
Opatrz jeno – rzekł Szarlej, zatrzymując się. – Kościół, karczma, bordel, a w środku między nimi kupa gówna. Oto parabola ludzkiego żywota.

Radek
obieżyświat
Posty: 729
Rejestracja: 19-02-2011 10:31

Postautor: Radek » 18-01-2015 19:27

A ja powiem, że nie raz w Sowich byłem, nawet nie dwa i żeliwnej lipy w życiu nie widziałem :D

Te pół-ruiny są za pół darmo, tylko trzeba mieć wieeeeeeeeelki wór pieniędzy na remont.
Właśnie skończyłem walkę z wymianą elektryki w swoim poniemieckim lokum, każde pociągnięcie starych przewodów wiązało się z odpadnięciem tynków z połowy ściany przy okazji okazało się że pozostałe instalacje są też do wymiany i tak bez końca.
Inna rzecz, że jest wielka satysfakcja jak się zakończy tę nierówną walkę i jeszcze ją wygra.

Gospoda działa tylko bardziej jako miejsce noclegowe a nie gastronomiczne.

włodarz
stary wyga
Posty: 1069
Rejestracja: 22-07-2012 12:32
Lokalizacja: Góry Sowie

Postautor: włodarz » 18-01-2015 19:30

"Takie malutkie coś na ukośnej drodze pod szczytem, to ruiny schroniska. "
Raczej nie turystycznego a pasterskiego.

"Rybnica Dolna. Gospoda Sudecka. Chyba jest trwale nieczynna."
Czynna jak najbardziej (tylko noclegi).

miles59
podróżnik
Posty: 122
Rejestracja: 09-03-2012 13:51
Lokalizacja: blizej morza

Postautor: miles59 » 18-01-2015 20:39

Zawsze miło popatrzeć na fotki
z rodzinnych stron :D

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 4950
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Postautor: buba1 » 18-01-2015 21:43

Raubritter pisze:
A odnośnie zdjęć przedstawiających wystawione na sprzedaż stare, poniemieckie budynki. Orientował ktoś się z Was kiedyś ile sobie życzą za takie pół-ruiny? Znaleźć coś takiego w ciekawej lokalizacji, wyremontować i otworzyć karczmę-schronisko (gniazdo raubritterów)... rozmarzyłem się 8)



Kilku znajomych (m.in. Tomek z Gliwic ktorego zapewne kojarzysz ze zlotow) maja pomysl aby zebrac grupke ludzi, zalozyc stowarzyszenie, zrzucic sie po troche kasy i kupic jakis taki stary budynek gdzies w sudeckich pagorach. Przyszlosciowo mysleli o zalozeniu w nim cos w stylu schroniska, chatki, takiego miejsca gdzie mozna sie spotkac, cos zorganizowac a i pomieszkac jak cos w miescie nie wyjdzie. Moze bylbys zainteresowany udzialem w takim przyszlym przedsiewzieciu? Na PW moglabym podac kontakt do osob ktore powiedza ci wiecej na ten temat.

Radek pisze:.
Właśnie skończyłem walkę z wymianą elektryki w swoim poniemieckim lokum, każde pociągnięcie starych przewodów wiązało się z odpadnięciem tynków z połowy ściany przy okazji okazało się że pozostałe instalacje są też do wymiany i tak bez końca.
Inna rzecz, że jest wielka satysfakcja jak się zakończy tę nierówną walkę i jeszcze ją wygra.



Ba! Na pewno wielka satysfakcja! i jak sie uda owa walke wygrac to masz klimatyczne lokum z dusza a nie nowego oblesnego potworka jak z tektury!
A odpadniety tynk tez nie koniec swiata, ja mieszkam w calkiem niestarym bloku a tynk tez czasem w mieszkaniu odpada :lol:

Radek pisze:
Te pół-ruiny są za pół darmo,


Z tym pol- darmo to chyba tak nie do konca prawda.. (wiem tyle co znajomi opowiadali przegladajac oferty). Bo to czesto moze ruinka juz w nienajlepszym stanie ale ziemia na ktorej stoi swoja wartosc ma.

Jakby rzeczywiscie cena gdzies byla bardzo atrakcyjna to ja bym chetnie jakas rudere przyholubila :D
Ostatnio zmieniony 18-01-2015 21:51 przez buba1, łącznie zmieniany 2 razy.
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "

na wiecznych wagarach od zycia...

Awatar użytkownika
Raubritter
bardzo stary wyga
Posty: 2087
Rejestracja: 26-01-2008 22:49
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Raubritter » 18-01-2015 21:49

Radek pisze:Te pół-ruiny są za pół darmo


Radku a co znaczy za pół-darmo? Nigdy nie kupowałem domu więc nie wiem ile trzeba wydać na takie coś. Sto tysięcy, pięćdziesiąt?

buba1 pisze:Moze bylbys zainteresowany udzialem w takim przyszlym przedsiewzieciu? Na PW moglabym podac kontakt do osob ktore powiedza ci wiecej na ten temat.


Poproszę :)
Opatrz jeno – rzekł Szarlej, zatrzymując się. – Kościół, karczma, bordel, a w środku między nimi kupa gówna. Oto parabola ludzkiego żywota.

Awatar użytkownika
Apollo
Moderator
Posty: 3021
Rejestracja: 17-03-2005 00:08
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Apollo » 18-01-2015 22:35

Raubritter pisze:Radku a co znaczy za pół-darmo? Nigdy nie kupowałem domu więc nie wiem ile trzeba wydać na takie coś. Sto tysięcy, pięćdziesiąt?

Chyba nie obejdziesz się bez przejrzenia ofert na stronach pośredników. Przecież cena zależy od tsiąca czynników - lokalizacja, stan, powierzchnia gruntu i budynku, media itd...

Radek
obieżyświat
Posty: 729
Rejestracja: 19-02-2011 10:31

Postautor: Radek » 18-01-2015 22:42

Ba! Na pewno wielka satysfakcja! i jak sie uda owa walke wygrac to masz klimatyczne lokum z dusza a nie nowego oblesnego potworka jak z tektury!
A odpadniety tynk tez nie koniec swiata, ja mieszkam w calkiem niestarym bloku a tynk tez czasem w mieszkaniu odpada


Zgadza się przy okazji człowiek uczy się walki z fachowcami, przydatna rzecz :D
No i różne skarby się trafiają w czasie robót, 50 pfennigów pod progiem stare gazety pod tynkiem, zdjęcie prusaka za futryną w bloku tego nie będzie :D

Tutaj przykłady w lepszym stanie ale oprócz netu warto pojeździć i popytać po przysiółkach, na pewno znajdziesz dużo tańsze obiekty z działką, 50 000 i mniej jest realne.
http://otodom.pl/dom-krajanow-id32009541.html
http://otodom.pl/sprzedam-dom-ze-stodol ... 53095.html
http://otodom.pl/dom-swierki-100m2-5000 ... 38179.html

Awatar użytkownika
Raubritter
bardzo stary wyga
Posty: 2087
Rejestracja: 26-01-2008 22:49
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Raubritter » 18-01-2015 22:46

apollo pisze:Chyba nie obejdziesz się bez przejrzenia ofert na stronach pośredników. Przecież cena zależy od tsiąca czynników - lokalizacja, stan, powierzchnia gruntu i budynku, media itd...


Domyślam się Apollo, pytałem tak mniej-więcej :wink:
Opatrz jeno – rzekł Szarlej, zatrzymując się. – Kościół, karczma, bordel, a w środku między nimi kupa gówna. Oto parabola ludzkiego żywota.

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 4950
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Postautor: buba1 » 19-01-2015 14:52

Rabri- poszlo na PW! fajnie jakby sie wam udalo takie schronisko gdzies nabyc- napewno bysmy byli tam czestym goscmi a moze i cos bysmy pomogli :D
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "



na wiecznych wagarach od zycia...

Awatar użytkownika
ecowarrior
stary wyga
Posty: 1008
Rejestracja: 28-10-2007 13:38
Lokalizacja: Zdzieszowice

Postautor: ecowarrior » 19-01-2015 20:07

Ale numer.
Był tylko na 3 dni a tak wiele zobaczył, zwiedził, przewędrował i skrupulatnie opisał!Brawo za pomysł, realizację i ciekawe przedłożenie.

W owych ruinach piłem kiedyś piwo. Wokół tak cholernie wiało, że chciałem przeczekać... :)
Obrazek

Tak na marginesie, ten Twój smartfon robi całkiem przyzwoite zdjęcia 8)

Awatar użytkownika
500mm
łazik
Posty: 74
Rejestracja: 20-08-2014 12:29
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Postautor: 500mm » 21-01-2015 12:48

Wieża widokowo- teletransmisyjna na Ruprechtickim Spicaku...


...i to jest to co w czechach mi się podoba, praktycznie podchodzą do problemu. A koło Niemczy (na górze Szpic - tuż nad arboretum w Wojsławicach) rdzewieje stara wieża widokowa :( Podobnie kominy po cegielniach, cukrowniach itp. wiele z nich zburzono a nadawałyby się spokojnie do zamontowania nadajników. I tym sposobem zburzono wiele zabytków techniki.
http://500-mm.blogspot.com/
Dalekie obserwacje Sudetów i inne dalekie widoki z obszaru Dolnego Śląska, Opolszczyzny, Ziemi Lubuskiej oraz Wielkopolski

Leuthen
bardzo stary wyga
Posty: 2491
Rejestracja: 04-07-2011 09:14
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Leuthen » 21-01-2015 17:37

500mm pisze:A koło Niemczy (na górze Szpic - tuż nad arboretum w Wojsławicach) rdzewieje stara wieża widokowa :(

W przypadku wieży widokowej na Ostrej Górze (niem. Spitzberg) koło Niemczy większym problemem od jej rdzewienia jest fakt, że po prostu brakuje schodów (komuś się widocznie przydały). Dla miłośników ekstremalnych doznań jest dostępna (mój znajomy na nią wchodzi), dla osób ceniących swe bezpieczeństwo już nie. Lata temu wysyłałem w tej sprawie nawet jakieś pismo do burmistrza Niemczy, ale odpowiedzi się nie doczekałem...


Wróć do „Relacje z wypraw”