http://facet.interia.pl/obyczaje/styl-z ... Id,1599166
Pozwoliłem sobie na stosowny komentarz pod tekstem jako Zniesmaczony - Brawo dla redakcji za promocję głupoty. Wczoraj w takich warunkach ruszył ten dureń a jutro zrobi to 10 smarkaczy (z których połowa nie wróci), ponieważ naczytało się o "bohaterstwie i przygodach w górach".
Promocja głupoty przez redakcję interii
- ecowarrior
- stary wyga
- Posty: 1008
- Rejestracja: 28-10-2007 13:38
- Lokalizacja: Zdzieszowice
Promocja głupoty przez redakcję interii
Ostatnio zmieniony 02-02-2015 11:15 przez ecowarrior, łącznie zmieniany 1 raz.
- Zły Marcin
- obieżyświat
- Posty: 864
- Rejestracja: 19-07-2013 07:10
- Lokalizacja: W-w
<edit>
(Link coś nie bangla)
już Ok
...
w ogóle polewka z typa - 'list do redakcji"
szkoda że nie telegram
(Link coś nie bangla)
już Ok
...
w ogóle polewka z typa - 'list do redakcji"
szkoda że nie telegram
Ostatnio zmieniony 02-02-2015 11:21 przez Zły Marcin, łącznie zmieniany 1 raz.
- ecowarrior
- stary wyga
- Posty: 1008
- Rejestracja: 28-10-2007 13:38
- Lokalizacja: Zdzieszowice
Jakos nie rozumiem o co biega... Czyli ze co- kazdy zimowy biwak jest glupotą a napisanie relacji z zimowego biwaku jest "promocja glupoty"?
Mimo ze ja nie preferuje tego typu turystyki bo jestem potwornym zmarzluchem, to znam wielu ludzi ktorzy sypiaja w jamach snieznych, namiotach czy w szalasach zima i jakos nie uwazam ich za durni....
Ludzie robia rozne rzeczy ktore moga byc dla innych niebezpieczne np. morsy sie kapia zima, inni wchodza do sztolni a jeszcze inni jada zwiedzac kraje gdzie jest wojna. Czy nie mozna potem opisywac swoich wspomnien czy opowiadac o swoich przygodach?
Mimo ze ja nie preferuje tego typu turystyki bo jestem potwornym zmarzluchem, to znam wielu ludzi ktorzy sypiaja w jamach snieznych, namiotach czy w szalasach zima i jakos nie uwazam ich za durni....
Ludzie robia rozne rzeczy ktore moga byc dla innych niebezpieczne np. morsy sie kapia zima, inni wchodza do sztolni a jeszcze inni jada zwiedzac kraje gdzie jest wojna. Czy nie mozna potem opisywac swoich wspomnien czy opowiadac o swoich przygodach?
Ostatnio zmieniony 02-02-2015 12:49 przez buba1, łącznie zmieniany 1 raz.
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "
na wiecznych wagarach od zycia...
na wiecznych wagarach od zycia...
- Zły Marcin
- obieżyświat
- Posty: 864
- Rejestracja: 19-07-2013 07:10
- Lokalizacja: W-w
Raczej chodzi o to że koleś przedstawia tą eskapadę jako wesoły, spontaniczny zimowy biwak - a zdaje się w rzeczywistości się świetnie do tego przygotował i żadnego przypadku w tym co go spotkało to nie ma.
Sam fakt wrzucenia takiej relacji na forum górskim nikogo by nie zdziwił - ale już publikacja na poczytnym portalu mogłaby co niektórych mniej obeznanych zachęcić do "ekstremalnej turystyki biwakowej" zimą pod Rysami, bo czytałem na portalu, kolo sobie wykopał jamkę i w nocy liczył barany i w ogóle super sprawa choć Mieciu pojedźmy bo są ferie.
O to z grubsza chodzi zdaje się
Sam fakt wrzucenia takiej relacji na forum górskim nikogo by nie zdziwił - ale już publikacja na poczytnym portalu mogłaby co niektórych mniej obeznanych zachęcić do "ekstremalnej turystyki biwakowej" zimą pod Rysami, bo czytałem na portalu, kolo sobie wykopał jamkę i w nocy liczył barany i w ogóle super sprawa choć Mieciu pojedźmy bo są ferie.
O to z grubsza chodzi zdaje się
Zły Marcin pisze: ale już publikacja na poczytnym portalu mogłaby co niektórych mniej obeznanych zachęcić do "ekstremalnej turystyki biwakowej" zimą pod Rysami, bo czytałem na portalu, kolo sobie wykopał jamkę i w nocy liczył barany i w ogóle super sprawa choć Mieciu pojedźmy bo są ferie.
Trudno takich ludzi bronic na sile przed nimi samymi...
aha- eco- kwaku jest na forum gorybezgranic wiec mozesz z nim osobiscie pogadac jak uwazasz ze jego eskapada byla jakas niewlasciwa
http://gorybezgranic.pl/rysy-zima-26-27 ... vt1968.htm
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "
na wiecznych wagarach od zycia...
na wiecznych wagarach od zycia...
- Pudelek
- bardzo stary wyga
- Posty: 4261
- Rejestracja: 12-11-2007 17:06
- Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln
każda eskapada w Tatry jest niewłaściwa 
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."
https://picasaweb.google.com/110344506389073663651
http://hanyswpodrozach.blogspot.com/
https://picasaweb.google.com/110344506389073663651
http://hanyswpodrozach.blogspot.com/
- ecowarrior
- stary wyga
- Posty: 1008
- Rejestracja: 28-10-2007 13:38
- Lokalizacja: Zdzieszowice
buba1 pisze:Zły Marcin pisze: ale już publikacja na poczytnym portalu mogłaby co niektórych mniej obeznanych zachęcić do "ekstremalnej turystyki biwakowej" zimą pod Rysami, bo czytałem na portalu, kolo sobie wykopał jamkę i w nocy liczył barany i w ogóle super sprawa choć Mieciu pojedźmy bo są ferie.
Trudno takich ludzi bronic na sile przed nimi samymi...
aha- eco- kwaku jest na forum gorybezgranic wiec mozesz z nim osobiscie pogadac jak uwazasz ze jego eskapada byla jakas niewlasciwa
http://gorybezgranic.pl/rysy-zima-26-27 ... vt1968.htm
Wiem, widziałem.
A promocję przez portal interii owej przygody uważam za nader głupie posunięcie!! Raz, przepisy dotyczę zakazu poruszania się zimą na terenie
TPN-u po zmroku, dwa - tak jak pisałem, naczyta się artykułu masa nieprzygotowanych dzieciaków, która pomyśli, że takie wyprawy są codziennością, że nic im nie grozi i nie wrócą z wyprawy, trzy granica pomiędzy odwagą a głupotą jest bardzo cienka i łatwo ją przekroczyć. Marynarze również nie ruszają w morze gdy wiedzą, że nadciąga sztorm...
buba1 pisze:Jakos nie rozumiem o co biega... Czyli ze co- kazdy zimowy biwak jest glupotą a napisanie relacji z zimowego biwaku jest "promocja glupoty"?
Jednak grani pod Rysami nie porównywałbym z namiotami czy szałasem w Górach Kaczawskich czy Złotych. Jest różnica jak pomiędzy maluchem a mercedesem.
ecowarrior pisze:[ Raz, przepisy dotyczę zakazu poruszania się zimą na terenie
TPN-u po zmroku,
Przepisy w polskim prawie to najchetniej by wszystkiego zabronily... To ze jakis debil wymyslil ze gdzies nie mozna byc po zmroku albo pic piwa w pociagu to jeszcze nie znaczy ze trzeba to zaakceptowac
ecowarrior pisze: dwa - tak jak pisałem, naczyta się artykułu masa nieprzygotowanych dzieciaków, która pomyśli, że takie wyprawy są codziennością, że nic im nie grozi i nie wrócą z wyprawy, trzy granica pomiędzy odwagą a głupotą jest bardzo cienka i łatwo ją przekroczyć.
Rozne dzieciaki zawsze robily i beda robic glupie rzeczy i takie zycie ze czesc z nich nie wroci do domu. Jedni biegaja po torach przed pociagiem, inni graja w sloneczko a trzeci poleza w gory zima w krotkich spodniach. Wedlug mnie nie uchronisz ludzi przed glupota ich samych
ecowarrior pisze:Jednak grani pod Rysami nie porównywałbym z namiotami czy szałasem w Górach Kaczawskich czy Złotych. Jest różnica jak pomiędzy maluchem a mercedesem.
Sa tez tacy co spia zima w wyzszych gorach niz Tatry...
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "
na wiecznych wagarach od zycia...
na wiecznych wagarach od zycia...
buba ma rację! że nie wszystko co zabronione jest złe. Ludzie robią bardziej ekstremalne rzeczy! jednak w sposób przemyślany i rozsądny.
Koleś ewidentnie nie rozróżnia granicy pomiędzy odwagą a głupotą mając w sobie jeszcze dużo ignorancji/lub niewiedzy zarazem.
To jest ewolucja tylko taka nowym wydaniu, głupsze osobniki eliminują się same z otoczenia dzięki czemu suma genów mądrzejszych od danego osobnika ludzi wzrasta.
Poza tym dlaczego dziwicie się że ta relacja znalazła się w internecie. Mnie o nie dziwi to zupełnie, media chcą sensacji. Turysta, nawet śpiący w zimie w Tatrach, tak by było to bezpiecznie nie jest medialną sensacją, ale już narwaniec idący na żywioł jest.
Koleś ewidentnie nie rozróżnia granicy pomiędzy odwagą a głupotą mając w sobie jeszcze dużo ignorancji/lub niewiedzy zarazem.
To jest ewolucja tylko taka nowym wydaniu, głupsze osobniki eliminują się same z otoczenia dzięki czemu suma genów mądrzejszych od danego osobnika ludzi wzrasta.
Poza tym dlaczego dziwicie się że ta relacja znalazła się w internecie. Mnie o nie dziwi to zupełnie, media chcą sensacji. Turysta, nawet śpiący w zimie w Tatrach, tak by było to bezpiecznie nie jest medialną sensacją, ale już narwaniec idący na żywioł jest.
http://500-mm.blogspot.com/
Dalekie obserwacje Sudetów i inne dalekie widoki z obszaru Dolnego Śląska, Opolszczyzny, Ziemi Lubuskiej oraz Wielkopolski
Dalekie obserwacje Sudetów i inne dalekie widoki z obszaru Dolnego Śląska, Opolszczyzny, Ziemi Lubuskiej oraz Wielkopolski
- Ariel Ciechański
- obieżyświat
- Posty: 846
- Rejestracja: 17-11-2008 10:54
- Lokalizacja: Skierniewice
buba1 pisze:Przepisy w polskim prawie to najchetniej by wszystkiego zabronily... To ze jakis debil wymyslil ze gdzies nie mozna byc po zmroku albo pic piwa w pociagu to jeszcze nie znaczy ze trzeba to zaakceptowac
Użyję jednego z Twoich ulubionych przykladów - skoro jakiś debil wymyśla zakazy, to czemu masz pretensje do quadowców czy offroadowców że jeżdzą jak wariaci po górach. W końcu oni też ma prawo nie akceptować zakazów...
Ariel Ciechański pisze:buba1 pisze:Przepisy w polskim prawie to najchetniej by wszystkiego zabronily... To ze jakis debil wymyslil ze gdzies nie mozna byc po zmroku albo pic piwa w pociagu to jeszcze nie znaczy ze trzeba to zaakceptowac
Użyję jednego z Twoich ulubionych przykladów - skoro jakiś debil wymyśla zakazy, to czemu masz pretensje do quadowców czy offroadowców że jeżdzą jak wariaci po górach. W końcu oni też ma prawo nie akceptować zakazów...
Wedlug mnie zasadnicza roznica w podanych przez ciebie przykladach jest taka ze quadowiec zapierniczajacy na oślep wąskim szlakiem z zawrotna predkoscia moze latwo rozjechac mnie lub ciebie i zrobic nam powazna krzywde. (choc ostatnimi czasy bardziej boje sie w gorach wariatow-rowerzystow- wieksze zagrozenie bo ich nie slychac a... prawa nie łamia)
A ktos kto spi w PN albo pije piwo w pociagu nie stanowi zagrozenia dla nas, jak juz to tylko dla samego siebie..
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "
na wiecznych wagarach od zycia...
na wiecznych wagarach od zycia...
Ja się dziwię, że gościu, widać znający się na rzeczy, opisuje swoje przygody w takim plebejskim kącie internetu. Czyta to kto popadnie, a potem jest wielu naśladowców, którzy tylko zajmują czas GOPR-owi. Musi być wprowadzona wreszcie odpłatność za akcje ratownicze. Jak ci się coś stanie w miejscu, gdzie wolno było przebywać i miałeś do tego warunki (otwarty szlak, nartostrada), to spoko - pokrywa ubezpieczalnia. A jak poszedłeś nocą na przełaj, w trampkach i bez latarki - to płać.
ecowarrior pisze:[Marynarze również nie ruszają w morze gdy wiedzą, że nadciąga sztorm...
.
Kontraktowi marynarze moze nie... Ale rozni pasjonaci i poszukiwacze przygod juz tak... Np. Jacek Pałkiewicz poplynal szalupą przez Atlantyk, bez sekstansu i radia. Sam, liczac sie z tym ze bedzie trudno, ze moze nie wroci, ze bedzie sztorm. I byl. I napisal o tym ksiazke.
http://myzeglarze.pl/news.php?nid=4841
Odwaga, glupota czy kozacka fantazja? Zly przyklad dla innych?
Czytalam ta ksiazke, albo jakies jej fragmenty. Najbardziej wbila mi sie w pamiec charakterystyka sztormu- ze wyglada to jak potezne gory, jak widok ze szczytu, doliny lub przeleczy- tylko widok nie jest stabilny, ale caly czas sie rusza i zmienia. Ze kolejna gora pozera cie, zawala ci sie na glowe. A twoja szalupa wyplywa lub nie... Przebijala z tego groza ale i fascynacja..
Moze ktos czytajac ta ksiazke tez zapragnie zobaczyc prawdziwy sztorm na wlasne oczy. Ale czy to zle ze koles to opisal?
Ostatnio zmieniony 02-02-2015 16:49 przez buba1, łącznie zmieniany 4 razy.
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "
na wiecznych wagarach od zycia...
na wiecznych wagarach od zycia...
wirek pisze: Musi być wprowadzona wreszcie odpłatność za akcje ratownicze. Jak ci się coś stanie w miejscu, gdzie wolno było przebywać i miałeś do tego warunki (otwarty szlak, nartostrada), to spoko - pokrywa ubezpieczalnia. A jak poszedłeś nocą na przełaj, w trampkach i bez latarki - to płać.
A z tym to sie w pelni zgadzam!
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "
na wiecznych wagarach od zycia...
na wiecznych wagarach od zycia...