Pytanie o mapę
Pytanie o mapę
Czy ktoś może polecić jakąs mapę zawierającą Karkonosze i Izery zarówno polskie jak i czeskie - oraz zawierająca czasy przejscia na szlakach? Jeśli nie ma takiej mapy to mogą być dwie - jedna Karkonoszy druga Izerów - byle obejmowały obszar polski i czeski i miały czasy przejść.
Ja osobiście od lat korzystam z map PPWK - mam taką mapę Karkonoszy, która objemuje czeską i polską stronę. Co do Izerskich, to godna polecenia jest mapa wyd PLAN, która również zawiera obie strony.
http://www.bezdroza.com/?page=shop/flyp ... ct_id=1516
http://www.bezdroza.com/?page=shop/flyp ... ct_id=1514
http://www.bezdroza.com/?page=shop/flyp ... ct_id=1516
http://www.bezdroza.com/?page=shop/flyp ... ct_id=1514
- Lech
- bardzo stary wyga
- Posty: 3615
- Rejestracja: 08-01-2005 18:39
- Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)
A do czego te czasówki? Na obecnie wydawanych mapach jest na tyle wystarczająco dokładnie przedstawiony teren, że samemu można oszacować sobie czas przejścia biorąc oczywiście pod uwagę istniejące aktualnie warunki. Wiadomo przecież, że w zależności od pory roku i grubości pokrywy śnieżnej (sezon zimowy) czasy przejścia tego samego odcinka szlaku mogą się znacznie od siebie różnić. Dlatego zamieszczanie na mapie czasów przejścia by mogło czasami wprowadzać turystów w błąd i przyczyniać się do kłopotów orientacyjnych w terenie. W latach 60-tych i 70-tych korzystało się z map wiele gorszych, wykonanych w mało dokładnej skali, celowo zafałszowanych i też dawalismy sobie radę. W porównaniu do tamtych czasów dziś turyści mają wprost komfortową sytuację, więc nie rozumiem o co tu jeszcze chodzi z tymi "czasówkami"?kamzik pisze:a czy zawierają one czasówki?

PLAN, PLAN i jeszcze raz PLAN.
Musisz się liczyć z zakupieniem dwóch map - osobno Karkonosze, osobno Izery. Mapa Karkonoszy obejmuje stronę PL i CZ i zawiera czasy przejść.
Mapę Gór Izerskich mam dość starą, wiem, że jest nowe wydanie, które być może zawiera czasy przejść. Spróbuj przejrzeć www.merlin.pl
Czasy przejść dla większości pasm sudeckich zawierają schematy sporządzone przez Łukasza Maciejewskiego na www.sudety.pulsar.net.pl
Przyznaję, że podanie czasów - które należy traktować oczywiście orientacyjnie - jest bardzo potrzebne przy planowaniu wycieczki, szczególnie dla kogoś, kto nie ma czasu ślęczeć długo nad mapą przy zliczaniu kilometrów i przewyższenia. Uważam, że czeskie oznakowania szlaków, podające kilometry zamiast czasu przejść, są dużo gorsze od polskich czy słowackich.
Musisz się liczyć z zakupieniem dwóch map - osobno Karkonosze, osobno Izery. Mapa Karkonoszy obejmuje stronę PL i CZ i zawiera czasy przejść.
Mapę Gór Izerskich mam dość starą, wiem, że jest nowe wydanie, które być może zawiera czasy przejść. Spróbuj przejrzeć www.merlin.pl
Czasy przejść dla większości pasm sudeckich zawierają schematy sporządzone przez Łukasza Maciejewskiego na www.sudety.pulsar.net.pl
Przyznaję, że podanie czasów - które należy traktować oczywiście orientacyjnie - jest bardzo potrzebne przy planowaniu wycieczki, szczególnie dla kogoś, kto nie ma czasu ślęczeć długo nad mapą przy zliczaniu kilometrów i przewyższenia. Uważam, że czeskie oznakowania szlaków, podające kilometry zamiast czasu przejść, są dużo gorsze od polskich czy słowackich.
Lechu - czytam Twoje posty i podziwiam Cię za znajomość gór. Jednakże jeśli by podchodzić do wszystkiego, że kiedyś było gorzej i tez sobie radziliśmy - to zawsze można zbudować sobie kurną chatę i piec mięso nad ogniem. Nie w tym rzecz - już wiele razy byłem w różnych górach i wiem jak te orientacyjne czasy mają się do rzeczywistości - jednakże jeśli już coś takiego wymyślono to fajnie tak sobie na szybko spojrzeć by mieć chociaż jako takie rozeznanie. Ja w Sudetach ostatnio byłem w w wieku 8 lat i wtedy nie interesowały mnie mapy, czasy itp - bo mnie prowadzano "za rękę". Teraz to aj planuję wrześniowy wypad dla siebie i znajomych po schroniskach - wiec na początek chciałbym mieć jako taki przegląd sytuacji a dopiero potem mogę wnikać głębiej. A do tego planując takie rzeczy i mając ze sobą dwójkę znajomych - fajnie im pokazać wcześniej co i jak - a jest to łatwiejsze jeśli są czasy na mapie - niż jeśli by mi mieli wierzyć na słowo. Tak już mamy - każdy łatwo przyzwyczaja się do udogodnień i już. Rozumiem, że chcesz przestrzec przed zbytnim ufaniem tym czasom - ale ja sam wiem ze to tylko orientacja i nijak ma się do zimy, deszczu i innych "nie standardowych" warunków - zawsze trzeba mieć pewien wkalkulowany margines:)
A co do oznaczeń czeskich - nigdy w ichniejszych górach nie byłem - tam na prawdę sa oznaczenia odległościowe a nie czasowe?? - jeśli tak to chyba lepiej że na mapie będę mógł się czymś posiłkować:)
A co do oznaczeń czeskich - nigdy w ichniejszych górach nie byłem - tam na prawdę sa oznaczenia odległościowe a nie czasowe?? - jeśli tak to chyba lepiej że na mapie będę mógł się czymś posiłkować:)
- Lech
- bardzo stary wyga
- Posty: 3615
- Rejestracja: 08-01-2005 18:39
- Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)
A właśnie "mnie się marzy kurna chata" - jak to śpiewaliśmy przy moim akompaniamencie gitary już w połowie lat 60-tych na plantach we Lwówku z moim krewnym Januszem Kaczmarkiem, kiedy ta jego piosenka jeszcze nie była znana. To były fajne lata. Na wakacje do Lwówka przyjeżdżałem raczej na krótko, bo ciągnęło mnie w Karkonosze. Janusz wtedy bardzo się dziwił, co ja takiego widzę w łażeniu po tych górach. Potem kiedy udał się na studia do Wrocławia sam połknął tego bakcyla. Niestety od tamtych czasów nie udało mi się go spotkać - ani w górach, ani nawet we Lwówku we Wszystkich Świętych kiedy z rodziną odwiedzamy grób mojego Dziadka - Kaczmarka. Wspomnienia powracają w piosence...kamzik pisze:Lechu - czytam Twoje posty i podziwiam Cię za znajomość gór. Jednakże jeśli by podchodzić do wszystkiego, że kiedyś było gorzej i tez sobie radziliśmy - to zawsze można zbudować sobie kurną chatę i piec mięso nad ogniem.

Ostatnio zmieniony 07-05-2007 21:06 przez Lech, łącznie zmieniany 1 raz.


