Bieszczadzki debiut Pudelka :)

Jeżeli wybrałeś się gdzieś poza Sudety i nie wstydzisz się tego, daj znać!
Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 4262
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 19-11-2015 23:44

prosiłbym o rozwinięcie, bo nie czaję :(
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

przemolla
tramp
Posty: 40
Rejestracja: 20-04-2015 02:01
Lokalizacja: dziki zachód

Postautor: przemolla » 20-11-2015 00:27

Pudelek pisze:prosiłbym o rozwinięcie, bo nie czaję :(

Igloopol miał też drużynę piłkarską, którą kiedyś tam wprowadził do ekstraklasy. Bokserów i zespół pieśni i tańca :D .

Awatar użytkownika
Zły Marcin
obieżyświat
Posty: 864
Rejestracja: 19-07-2013 07:10
Lokalizacja: W-w

Postautor: Zły Marcin » 20-11-2015 07:42

Dokładnie 8)

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 4262
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 20-11-2015 10:26

coś mi się kojarzyło z Igloopolem Dębica, chyba nawet dalej istnieją :D
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

gar
stary wyga
Posty: 1516
Rejestracja: 29-01-2006 16:14
Lokalizacja: Ruda Śląska

Postautor: gar » 20-11-2015 14:40

Dobrze się czyta.
Bar Pod Sosną w Łupkowie nieodżałowany, ten obecnie istniejący nazywa się chyba Pod Kamieniem i choć jest tam przyjemnie to sentyment do kolejowej sosny. Kto był wie o co chodzi.
W kwestii językowej Hoczew odmienia się w Hoczwi :D
Wszystko co piękne jest przemija, wszystko co piękne jest zostaje ...

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 4262
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 20-11-2015 17:32

czyli TA Hoczew, a nie TEN Hoczew??
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

przemolla
tramp
Posty: 40
Rejestracja: 20-04-2015 02:01
Lokalizacja: dziki zachód

Postautor: przemolla » 20-11-2015 19:19

gar pisze:Dobrze się czyta.
Bar Pod Sosną w Łupkowie nieodżałowany, ten obecnie istniejący nazywa się chyba Pod Kamieniem i choć jest tam przyjemnie to sentyment do kolejowej sosny. Kto był wie o co chodzi.
W kwestii językowej Hoczew odmienia się w Hoczwi :D

Z tego co się orientuję, to Bar pod Sosną jest wyremontowany i zatracił już swój pierwotny klimat, a Pod Kamieniem był w budynku po PGR.

gar
stary wyga
Posty: 1516
Rejestracja: 29-01-2006 16:14
Lokalizacja: Ruda Śląska

Postautor: gar » 20-11-2015 20:13

Pudelek pisze:czyli TA Hoczew, a nie TEN Hoczew??

Z tego co się orientuję tak właśnie jest.

Czekam na dalszą część relacji.
Wszystko co piękne jest przemija, wszystko co piękne jest zostaje ...

Awatar użytkownika
Zły Marcin
obieżyświat
Posty: 864
Rejestracja: 19-07-2013 07:10
Lokalizacja: W-w

Postautor: Zły Marcin » 20-11-2015 20:23

Właśnie, dawaj resztę!

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 4262
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 21-11-2015 01:07

przemolla pisze:
gar pisze:Dobrze się czyta.
Bar Pod Sosną w Łupkowie nieodżałowany, ten obecnie istniejący nazywa się chyba Pod Kamieniem i choć jest tam przyjemnie to sentyment do kolejowej sosny. Kto był wie o co chodzi.
W kwestii językowej Hoczew odmienia się w Hoczwi :D

Z tego co się orientuję, to Bar pod Sosną jest wyremontowany i zatracił już swój pierwotny klimat, a Pod Kamieniem był w budynku po PGR.


no to chwila... w końcu był ten PGR w Łupkowie czy nie?? I który jest który? :D

Nie wiem czy jest drugi bar w tej wsi, Eco tam jest na bieżąco, to pewno by odpowiedział, ale z tego co gadał, to obecnie działa tylko ten, a poza nim sklep.
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

przemolla
tramp
Posty: 40
Rejestracja: 20-04-2015 02:01
Lokalizacja: dziki zachód

Postautor: przemolla » 21-11-2015 12:58

Nie będę się zarzekał, bo naprawdę dawno tam piłem. Może to był rok 1986. Który jest który ....to teraz zupełnie zgłupiałem. Wydaje mi się, że ten koło stacji to Pod Sosną (był tam też kiosk RUCH-u widoczny na którymś zdjęciu), ale wiem , że kilkaset metrów dalej też był bar.Czy dwa funkcjonują tego nie wiem. Zrobiłem teraz małe śledztwo i wychodzi, że Pod Sosną miał nr 7, a Pod Kamieniem 22/5 (może na odwrót, ale to mało istotne). Różne adresy też mogą o niczym nie świadczyć, bo może nie miały one adresów, a właściciele się zmienili i to ich adresy funkcjonują. Natomiast Igloopol był związany z Bieszczadami, ale gospodarstwa miał z tego co pamiętam w Tarnawie Niżnej, Wołosatem, Smolniku , Skorodnem, Michniowcu i Czarnej. Mieli też fermy z bydłem i owcami. W Łupkowie był PGR.

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 4262
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 21-11-2015 13:05

trzeba przeprowadzić PGR-owskie śledztwo ;) Jeśli chodzi o ten bar i kiosk Ruchu to nie jest on przy stacji, ale zupełnie gdzie indziej. Zaznaczyłem go na mapie:
https://www.google.pl/maps/place/U+Lesz ... 6a58?hl=pl
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 4262
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 21-11-2015 13:07

Wschód słońca na Połoninie... marzenie przed wyjazdem. A właściwie szczyt marzeń, bo patrząc na prognozy pogody marzeniem miał być chociaż jeden słoneczny dzień, w którym można by było pochodzić po górach.

Dotychczasowa aura nie była taka zła, gdyż i pierwszego dnia było rano trochę słońca, a drugiego nawet całkiem sporo. Ale kiedy już poszliśmy w góry, to witały nas chmury. Takie same jak w każdym innym miejscu w Europie. Ba, podchodząc wieczorem na Połoninę Wetlińską spadło na nas kilka kropel deszczu!

Pierwszy widok o 6.30 z okna Chatki Puchatka to rozczarowanie - biało... ale zaraz, zaraz... wiatr szybko chmurzyska przewiewa. Podekscytowany wpadam do sąsiedniego pokoju obudzić Eco, a tam... już prawie nikt nie śpi :!: Ale to towarzystwo, które w nocy nie imprezowało, poszli w kimono w okolicach 20-tej, z ekipy biesiadnej daliśmy radę wstać tylko my dwaj :D

Wychodząc na dwór już wiemy, że świt jest nasz :D
Obrazek

Co tu dużo mówić? Było pięknie! Szkoda tylko, że pan w schronisku podał nam złą godzinę wschodu - gdybyśmy mu uwierzyli to najładniejsze momenty przyszłyby nam koło nosa... nieładnie :|

Zdjęcia co prawda nigdy nie oddadzą tego co widzimy, ale przynajmniej dają namiastkę :)
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Wstając na godzinę podaną w schronisku mielibyśmy już taki widok.
Obrazek

Humory dopisują :)
Obrazek

Mamy nawet słabe Widmo Brockenu!
Obrazek

Chmury u podnóża szybko się przesuwają - Wetlina znów na biało.
Obrazek
Obrazek

Na wschodzie morze, ponad które wystają pojedyncze szczyty - to już Ukraina: Ostra Hora, Masyw Riwnej (Полонина Рівна), Pikuj (Пікуй), a dalej Stoj (Стой) i Połonina Borżawska - Wełykyj Werch (Вели́кий Верх). Te ostatnie oddalone są o około 70-75 km. Są to więc pierwsze widoki Ukrainy, które widzę na żywo :)
Obrazek
Obrazek

W schronisku nadal część osób smacznie śpi. Barbarzyństwo!
Obrazek

Pasmo Otrytu.
Obrazek
Obrazek
Obrazek

I jeszcze raz Pikuj (sterczący na lewo) i okolice.
Obrazek

Szczęśliwy człowiek w górach :) Dawno nie czułem się tak dobrze :)
Obrazek

Nasyciwszy wzrok wracamy do Chatki - pakowanie, w świetlicy śniadanie i Leżajsk na dobry dzień. Ponieważ zapasy wtargane wczoraj się skończyły, to musieliśmy zakupić nowe na dalszą drogę za zbójecką cenę :|
Obrazek

Samo miejsce wzbudza we mnie mieszane uczucia - genialne położenie, jest klimat, ale czułem się trochę jak w jaskini rozbójników... no i dalej nie mogę zrozumieć, dlaczego po godzinie 20-tej nie można dorzucić drzewa do pieca :?:
Obrazek
Obrazek

To co z tą lodówką?

Kilka ostatnich zdjęć spod schroniska...

- to, co przed nami:
Obrazek

- pasmo graniczne ze Słowacją (Czoło, Rabia Skała, Dziurkowiec, Ptasza):
Obrazek

- Wielka Rawka i dalej aż po Ukrainę:
Obrazek
Obrazek

- Dział:
Obrazek

- dolina Wetlinki rozpogodzona:
Obrazek

Ruszamy dalej, w końcu to nie koniec dnia (zważywszy, że jest około 8.45 ;))...
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

przemolla
tramp
Posty: 40
Rejestracja: 20-04-2015 02:01
Lokalizacja: dziki zachód

Postautor: przemolla » 21-11-2015 16:12

Pudelek pisze:trzeba przeprowadzić PGR-owskie śledztwo ;) Jeśli chodzi o ten bar i kiosk Ruchu to nie jest on przy stacji, ale zupełnie gdzie indziej. Zaznaczyłem go na mapie:
https://www.google.pl/maps/place/U+Lesz ... 6a58?hl=pl

No to cały głupi jestem. W piątek jadę w Bieszczad, więc chyba tam po drodze zajadę. Może wtedy coś mi się rozjaśni w makówie z tymi knajpami. A Wy byli przy stacji, czy tam gdzie na mapce aaa? :roll:

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 4262
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 21-11-2015 16:30

stop wyrzucił nas na zakręcie od strony Cisnej, potem szliśmy drogą, po lewej stronie był ZK, po prawej te ruiny czegoś tam, i za nimi knajpa :) Dworzec widzieliśmy tylko z daleka, rano.

Zresztą Eco bywał tam już kilka razy i nic nie mówił o knajpie przy kolei... o sklepie tak, ale nie knajpie.
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/


Wróć do „Relacje z wypraw”