Czesko-saska Szwajcaria i okolice

Jeżeli wybrałeś się gdzieś poza Sudety i nie wstydzisz się tego, daj znać!
Dolnoślązak
bardzo stary wyga
Posty: 2209
Rejestracja: 13-06-2008 12:39
Lokalizacja: Wrocław

Re: Czesko-saska Szwajcaria i okolice

Postautor: Dolnoślązak » 25-07-2016 15:50

Pudelek pisze:I w Szwajcarii czeskiej zapłacisz za wstęp pod Pravicką bramę, a za wstęp na Bastei nie :P

Płacić za wejście na taras akurat nie zamierzam, zresztą i tak to co najciekawsze czyli sama brama widać bezpłatnie z dołu :wink: A zamku już nie zobaczysz jak nie zapłacisz... Choć pewnie gdybym był śniadej urody z turbanem na głowie pewnie i za darmo by wpuścili i w pas się jeszcze pokłonili :twisted:

Awatar użytkownika
Hazmburk
stary wyga
Posty: 1158
Rejestracja: 19-11-2012 21:51

Re: Czesko-saska Szwajcaria i okolice

Postautor: Hazmburk » 25-07-2016 15:51

Fadel pisze:To może lepiej zmienić styl podróżowania. Zamiast jednodniowych wycieczek z kosztownymi dojazdami zrobić sobie wielodniową...

Ta ostatnia to była nawet półdniowa, sądząc po podanej w relacji godzinie powrotu do Wrocławia... ;)

A wydać 6 euro na zamek w Oybinie zdecydowanie warto. Nie jest to dużo za taką atrakcję (u nas pewnie bilet by kosztował z kilkanaście złotych). Być w Oybinie i nie być na zamku to tak, jakby pojechać do Wieliczki i pominąć kopalnię soli. Albo do Sobieszowa i nie być na Chojniku (też ruina, jakich wiele).

Lepiej nie wypić piwa po drodze albo nie zjeść obiadu (biorąc z domu kanapki) niż jechać gdzieś na cały dzień, wydawać kasę na bilety i prawie niczego nie zobaczyć. To jest właśnie strata pieniędzy (jak dla mnie). I czasu.

Dolnoślązak
bardzo stary wyga
Posty: 2209
Rejestracja: 13-06-2008 12:39
Lokalizacja: Wrocław

Re: Czesko-saska Szwajcaria i okolice

Postautor: Dolnoślązak » 25-07-2016 16:01

Motywem przewodnim tego wyjazdu były przejazdy kolejką, cała reszta to dodatek. Gdybym miał więcej czasu wybrałbym się górami z Oybina do Jonsdorfu zahaczając o punkty widokowe. Ale na 20 musiałem być we Wrocławiu i tylko pociągiem o 17.30 tu będącym mogłem zdążyć...

Swoją drogą temat robi się ciekawy, jedni mówią że warto za tą cenę inni że za drogo :mrgreen: Dla porównania za zwiedzanie Książa płaciłem parenaście złotych co też wydawało mi się za dużo... A Książ a jakieś ruiny...

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 4262
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Re: Czesko-saska Szwajcaria i okolice

Postautor: Pudelek » 25-07-2016 16:49

Dolnoślązak pisze:
Pudelek pisze:I w Szwajcarii czeskiej zapłacisz za wstęp pod Pravicką bramę, a za wstęp na Bastei nie :P

Płacić za wejście na taras akurat nie zamierzam, zresztą i tak to co najciekawsze czyli sama brama widać bezpłatnie z dołu :wink:


to prawda, choć z góry widok jest znacznie lepszy :) No i na górze są jeszcze trzy punkty widokowe, też niezłe. Mnie najbardziej wkurzyło, że płaci się też za wejście do restauracji!
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

Awatar użytkownika
Hazmburk
stary wyga
Posty: 1158
Rejestracja: 19-11-2012 21:51

Re: Czesko-saska Szwajcaria i okolice

Postautor: Hazmburk » 25-07-2016 19:01

Dolnoślązak pisze:Ale na 20 musiałem być we Wrocławiu i tylko pociągiem o 17.30 tu będącym mogłem zdążyć...

No, domyśliłem się, że musiałeś być wcześniej we Wrocławiu. Tylko po co wybierać się tak daleko akurat w ten dzień? Na pół dnia sensowniej jest pojechać gdzieś bliżej, a z Górami Żytawskimi zaczekać, gdy będzie do dyspozycji cały dzień. Skały i ruiny to nie zając - nie uciekną :D

Co do cen biletów to cały czas popełniasz ten sam błąd, porównując wartości bezwzględne i ignorując inną siłę nabywczą pieniądza w obu krajach. Po prostu trzeba się pogodzić z tym, że w Niemczech dla nas jest drożej, a w stosunku do innych dóbr i usług jednak wychodzi taniej niż u nas. Ja mam o tyle lepiej, że dla mnie wycieczki do Niemiec należą do najtańszych z wszystkich wycieczek po Sudetach - z reguły całodzienny koszt wszystkich dojazdów to około 25 zł :lol: W przeciwnym kierunku za podróż tylko do Wałbrzycha (niecała godzina jazdy pociągiem w jedną stronę) zapłaciłbym więcej. Do Zgorzelca też bilet w obie strony kosztuje więcej niż całodzienna Euro-Nysa. Więc nawet jak trzeba trochę wybulić na bilety wstępu, to sumaryczny koszt wycieczki i tak nie wychodzi większy niż w Polsce.

Jeszcze a propos oszczędzania na komunikacji publicznej - warto mieć świadomość, że co roku w okręgu ZVON jest organizowany "Komm ´Rum Tag", czyli dzień promocji komunikacji publicznej, w trakcie którego można przez cały dzień jeździć prawie za darmo wszystkimi środkami komunikacji. "Prawie", bo trzeba tylko kupić jeden bilet za symboliczną kwotę ok. 3 euro. W tym roku dzień taki przypadł 1 kwietnia (i nie był to prima aprilis). Jak ktoś chce jeszcze bardziej zaoszczędzić i nie jest ograniczony np. dniami pracy albo pogodą, to warto polować na tę okazję :)

Dolnoślązak
bardzo stary wyga
Posty: 2209
Rejestracja: 13-06-2008 12:39
Lokalizacja: Wrocław

Re: Czesko-saska Szwajcaria i okolice

Postautor: Dolnoślązak » 26-07-2016 07:23

Hazmburk pisze:
Dolnoślązak pisze:Ale na 20 musiałem być we Wrocławiu i tylko pociągiem o 17.30 tu będącym mogłem zdążyć...

No, domyśliłem się, że musiałeś być wcześniej we Wrocławiu. Tylko po co wybierać się tak daleko akurat w ten dzień? Na pół dnia sensowniej jest pojechać gdzieś bliżej, a z Górami Żytawskimi zaczekać, gdy będzie do dyspozycji cały dzień. Skały i ruiny to nie zając - nie uciekną :D


Niestety, miałem do wyboru albo siedzieć cały dzień w domu albo pojechać na kolejki. Zreszta wyjazd zaliczam do udanych, bardziej rozpaczam już nad zamkiem Kyjov który muszę powtórzyć łącząc go z Pravicką Bramą więc czeka mnie kolejny maraton by wyrobić na połączenia, ale to już wyjazd na powrót o 23.30 ew 22 jak się uda zdążyć na "skomunikowanie" czyt. rozkomunikowanie :wink:

A ruiny w Oybinie to powinny być bezpłatne :twisted:

Dolnoślązak
bardzo stary wyga
Posty: 2209
Rejestracja: 13-06-2008 12:39
Lokalizacja: Wrocław

Re: Czesko-saska Szwajcaria i okolice

Postautor: Dolnoślązak » 28-07-2016 12:25

Pyt. do Hazmburka albo tych co byli: czy przez punkt oznaczony jako Cerna Brana da się przejść z Niemiec do Czech? Dość dziwnie to wygląda, niby jakaś ścieżka jest ale mapa tego nie łączy...

Awatar użytkownika
Hazmburk
stary wyga
Posty: 1158
Rejestracja: 19-11-2012 21:51

Re: Czesko-saska Szwajcaria i okolice

Postautor: Hazmburk » 28-07-2016 19:21

Da się przejść bez żadnego problemu. Mniej więcej 100 m poniżej bramy na granicy jest obecnie węzeł szlaków. Gdy ja tam byłem kilka lat temu, od strony czeskiej nie było jeszcze wyznakowanego żadnego szlaku. Też w tym miejscu przekroczyłem granicę z Czech do Niemiec i następnie jak najkrótszą drogą wszedłem przez las na punkt widokowy Fuchskanzel.

Sama Česká brána też jest ciekawym obiektem, wartym uwagi:

Obrazek

Fadel
obieżyświat
Posty: 981
Rejestracja: 27-05-2009 20:17

Re: Czesko-saska Szwajcaria i okolice

Postautor: Fadel » 28-07-2016 19:58

Ale jemu chodzi o Czarną Bramę, chce przejść przez Křinice.

https://mapy.cz/s/V0qW

Chodziłem tam, ale jeszcze nie było Schengen, więc korzystałem z przejść turystycznych. Jest to poniżej śluz, więc w klapkach do brodzenia nie powinno być problemu. Teraz trzeba by myśleć o nielegalu w parku narodowym.

Dolnoślązak
bardzo stary wyga
Posty: 2209
Rejestracja: 13-06-2008 12:39
Lokalizacja: Wrocław

Re: Czesko-saska Szwajcaria i okolice

Postautor: Dolnoślązak » 28-07-2016 21:22

Dokładnie, o czarną bramę mi chodzi :wink: Z tego co widzę, na mapie jest taka jakby ścieżka łącząca Czechy z Niemcami, od strony niemieckiej nawet schodki? (te białe kwadraciki). A skoro jest Schengen to granicę chyba można przekroczyć wszędzie :mrgreen:

Awatar użytkownika
Hazmburk
stary wyga
Posty: 1158
Rejestracja: 19-11-2012 21:51

Re: Czesko-saska Szwajcaria i okolice

Postautor: Hazmburk » 28-07-2016 21:38

Fadel pisze:Ale jemu chodzi o Czarną Bramę, chce przejść przez Křinice.

Racja. Nie przeczytałem dokładnie i zasugerowałem się Górami Żytawskimi. W takim razie tutaj ja też nie pomogę, bo mnie tam nawet nigdy nie było. Najlepiej poszukać zdjęć z tego miejsca i powinno się wyjaśnić.

Dolnoślązak pisze:A skoro jest Schengen to granicę chyba można przekroczyć wszędzie :mrgreen:

W parkach narodowych tylko po znakowanych szlakach. Parę razy zdarzyło mi się przejść w "Szwajcarii" z jednej strony granicy na drugą w różnych dziwnych miejscach i na razie mnie nikt nie capnął. Więc spróbować możesz (na własne ryzyko). Warto też sprawdzić, czy skały nie uniemożliwią wydostania się z kanionu rzeki.

Fadel
obieżyświat
Posty: 981
Rejestracja: 27-05-2009 20:17

Re: Czesko-saska Szwajcaria i okolice

Postautor: Fadel » 28-07-2016 22:57

Parę fotek z Kirnitzschtal na zachętę:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Awatar użytkownika
Hazmburk
stary wyga
Posty: 1158
Rejestracja: 19-11-2012 21:51

Re: Czesko-saska Szwajcaria i okolice

Postautor: Hazmburk » 29-07-2016 00:31

To ja dorzucę fragment mapy Tylnej Saskiej Szwajcarii z 1912 roku, z której wynika, że przed wojną Křinicę przekraczał w tym miejscu ogólnodostępny szlak turystyczny:

Obrazek

Cała mapa dostępna po kliknięciu w obrazek.

Na niemieckiej mapie Saskiej Szwajcarii wydanej już po wojnie (w 1963 roku) przejście przez rzekę nadal jest zaznaczone, choć wtedy raczej niedostępne dla turystów:

Obrazek

Można domniemywać, że jakieś dojście nad rzekę z obu stron nadal jest.

I na koniec właśnie znaleziona przeze mnie ciekawa stronka poświęcona Kerbensteig - pięknemu szlakowi prowadzącemu wzdłuż Křinicy poniżej Černej brány, wybudowanemu w 1836 r. i zamkniętemu po 1945 r. Dużo mapek (historycznych i współczesnych), zdjęć itp. Strona po niemiecku, ale warto przejrzeć przynajmniej zdjęcia - szlak robi wrażenie.
http://kerbensteig.jimdo.com

Przykładowo: schematyczna mapka dojścia od niebieskiego szlaku po niemieckiej stronie do Černej brány:

Obrazek

Przyczółek zniszczonego mostku przez Křinicę (Schönlinder Brücke) przy Černej bránie:

Obrazek

Dolnoślązak
bardzo stary wyga
Posty: 2209
Rejestracja: 13-06-2008 12:39
Lokalizacja: Wrocław

Re: Czesko-saska Szwajcaria i okolice

Postautor: Dolnoślązak » 29-07-2016 10:04

No, miałem niespodziankę z rana, miałem... widze, że przypadkowo poruszyłem kamień i natrafiłem na przedwojenny szlak :) A myślałem, że takie to u nas tylko :mrgreen:

Ciekawe, że Niemcy zapuścili tak cenny szlak zamiast go odnowić, rozumiem wcześniejszy problem z granicami ale teraz... szlak z pewnością godny odwiedzenia i z pewnością też nie na szybkie przejście :| Widzę trochę chaszczowania i adrenaliny z tymi przepaściami i zapadliskami. Ale... może któryś się wybierze? :mrgreen:

Ja stwierdziłem, że Niemcom złamanego euro nie dam (uchodźcom dają wszystko darmo a co wyrabiają :evil: ) i robię wszystko od Czech (Rybniste) więc jestem dość ograniczony czasowo. Próbuję jakoś połączyć sensownie trasę tym niebieskim ale że jest to w środku szwajcarii czasu też zabiera sporo a do dyspozycji od autobusu do autobusu mam jakieś 6h.

Fadel
obieżyświat
Posty: 981
Rejestracja: 27-05-2009 20:17

Re: Czesko-saska Szwajcaria i okolice

Postautor: Fadel » 29-07-2016 10:21

Co ja na to? 280 g razem z zawieszeniem.
Obrazek


Wróć do „Relacje z wypraw”