PS Te spływy po niemieckiej stronie to alternatywnie wraz ze szlakiem pieszym?
Czesko-saska Szwajcaria i okolice
-
Dolnoślązak
- bardzo stary wyga
- Posty: 2209
- Rejestracja: 13-06-2008 12:39
- Lokalizacja: Wrocław
Re: Czesko-saska Szwajcaria i okolice
Tak, tak plus tydzień czasu w Szwajcarii 
PS Te spływy po niemieckiej stronie to alternatywnie wraz ze szlakiem pieszym?
PS Te spływy po niemieckiej stronie to alternatywnie wraz ze szlakiem pieszym?
Re: Czesko-saska Szwajcaria i okolice
No, jeśli tydzień, to jeszcze trzeba by zainwestować np. w folię malarską i kawałek sznurka jako zadaszenie.
Możesz spłynąć strumykiem albo przejść się szlakiem. Wybór należy do Ciebie.
Możesz spłynąć strumykiem albo przejść się szlakiem. Wybór należy do Ciebie.
-
Dolnoślązak
- bardzo stary wyga
- Posty: 2209
- Rejestracja: 13-06-2008 12:39
- Lokalizacja: Wrocław
Re: Czesko-saska Szwajcaria i okolice
Wiadomo, że jak spływ to i koszta w euro
Pytam, bo wszak po czeskiej stronie spływy są w ramach szlaku żółtego, bez alternatywy pieszej.
-
Dolnoślązak
- bardzo stary wyga
- Posty: 2209
- Rejestracja: 13-06-2008 12:39
- Lokalizacja: Wrocław
Re: Czesko-saska Szwajcaria i okolice
Ok, zatem posiłkując się mapami jak i informacjami ułożyłem coś takiego: Kyjov, host. - zamek Kyjov (przeoczony) - dalej czerwonym wzdłuż Krinice do granicznego mostu - przejście na drugą stronę i czerwonym/niebieskim do Cernej brany - dalej ścieżką/ drogą Divoka rokle wzdłuż Cervenego potoku do Doubic, skąd szlakiem do samej stacji w Rybniste. Przejście na ok. 6h więc mając 6,5h i dobre tempo powinno dać radę.
Jakieś sugestie, rady? Łatwo trafić na drogę do tej bramy idąc niebieskim wzdłuż Krinicy? Samo przejście też rozumiem bezproblemowe?
Jakieś sugestie, rady? Łatwo trafić na drogę do tej bramy idąc niebieskim wzdłuż Krinicy? Samo przejście też rozumiem bezproblemowe?
Re: Czesko-saska Szwajcaria i okolice
Dolnoślązak pisze:Wiadomo, że jak spływ to i koszta w euroPytam, bo wszak po czeskiej stronie spływy są w ramach szlaku żółtego, bez alternatywy pieszej.
Ale też jest przyjemnie:
Odcinek Cichej Sutjeski:
I kawałeczek Dziką Sutjeską:
Wyjście z wąwozu:
Ostatnio zmieniony 29-07-2016 17:22 przez Fadel, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Czesko-saska Szwajcaria i okolice
Dolnoślązak pisze:Ok, zatem posiłkując się mapami jak i informacjami ułożyłem coś takiego: Kyjov, host. - zamek Kyjov (przeoczony) - dalej czerwonym wzdłuż Krinice do granicznego mostu - przejście na drugą stronę i czerwonym/niebieskim do Cernej brany - dalej ścieżką/ drogą Divoka rokle wzdłuż Cervenego potoku do Doubic, skąd szlakiem do samej stacji w Rybniste. Przejście na ok. 6h więc mając 6,5h i dobre tempo powinno dać radę.
Jakieś sugestie, rady? Łatwo trafić na drogę do tej bramy idąc niebieskim wzdłuż Krinicy? Samo przejście też rozumiem bezproblemowe?
Tak jak pisał Hazmburk:
http://kerbensteig.jimdo.com/kerbensteig-heute/teil-1/
Jak nie znasz języka naszych sojuszników z NATO:

Widok ze znakowanego, niebieskiego szlaku turystycznego na wąwóz doprowadzający do znajdującej się poniżej Kirnitzsch.

Odcinek schodów z wcześniejszej ścieżki turystycznej w górnej części wąwozu

Stopnie w środkowej części wąwozu dojściowego

25 metrów od Kirnitzsch. Tutaj Kerbensteig skręca w prawo pod ścianę skalną, ścieżka na wprost prowadzi do Kirnitzsch a za kawałeczek do byłego Schönlinder Brücke.
Jak masz obawy, że nie trafisz, to weź ze sobą GPS'a.
Weź też pod uwagę Geldstrafe albo pokutę. Ja bym przekimał gdzieś w pobliżu i spokojnie przeszedł rankiem, kiedy żadnych rangersów by tam na pewno nie było. Jednak jest to I strefa ochrony Parku Narodowego, a wybierasz się w wakacyjny weekend.
Generalnie tablica jest po czeskiej stronie, po niemieckiej zapewne nie ma żadnej (ułatwiało by to dojście do brodu dla mniej zorientowanych), tak więc ewentualnie można się tłumaczyć, że się zabłądziło.

I na dodatek link który właśnie wynalazłem:
http://www.wandern-saechsische-schweiz.de/wordpress/wanderungen/kirnitzschquerung/
Kirnitzschquerung
I ostrzeżenie z tej strony:
beste Reisezeit: nicht an langen Wochenenden (najlepszy czas na wycieczkę: nie w długie weekendy)
-
Dolnoślązak
- bardzo stary wyga
- Posty: 2209
- Rejestracja: 13-06-2008 12:39
- Lokalizacja: Wrocław
Re: Czesko-saska Szwajcaria i okolice
Kiedy dokładnie się wybiorę tego nie wiem, póki co układam różne trasy, wpierw do zobaczenia jeszcze Pravicka brana z Saustejnem więc to pewnie będę robił koniec sierpnia/wrzesień najprędzej. Ale... warianty różne warto mieć jakby co.
Chwała ci za to, że tłumaczysz jak krowie na rowie, po prostu wolę się sto razy upewnić by pójść potem jak po sznurku z racji, że czasu nie mam za dużo i cała trasa w pośpiechu będzie, nie chciałbym popełnić błędu jak z przeoczonym zamkiem Kyjov poprzednio. A tu gra jest by trafić na właściwą ścieżkę z czasem wyliczonym niemal do minuty więc gra o inną stawkę
Czyli z tego co widzę https://image.jimcdn.com/app/cms/image/ ... /image.jpg po drugiej stronie na wprost (koło tych skał?) jest dalej ścieżka do Cernej brany?
Swoją drogą jak tam tak brodzą to nikt nie wie z której strony kto szedł i czy przekroczył granicę czy nie
Chwała ci za to, że tłumaczysz jak krowie na rowie, po prostu wolę się sto razy upewnić by pójść potem jak po sznurku z racji, że czasu nie mam za dużo i cała trasa w pośpiechu będzie, nie chciałbym popełnić błędu jak z przeoczonym zamkiem Kyjov poprzednio. A tu gra jest by trafić na właściwą ścieżkę z czasem wyliczonym niemal do minuty więc gra o inną stawkę
Czyli z tego co widzę https://image.jimcdn.com/app/cms/image/ ... /image.jpg po drugiej stronie na wprost (koło tych skał?) jest dalej ścieżka do Cernej brany?
Swoją drogą jak tam tak brodzą to nikt nie wie z której strony kto szedł i czy przekroczył granicę czy nie
Re: Czesko-saska Szwajcaria i okolice
Tu nie chodzi o nielegalne przekroczenie granicy, bo to musiał by Ciebie ktoś capnąć na samym fakcie brodzenia przez rzekę, jeśli by Ciebie capnięto w innym miejscu musisz się wyprzeć przekraczania granicy. Tu chodzi o wszelkiej maści strażników ochrony przyrody, jako że spacerujesz sobie po terenach objętych pierwszą strefą ochrony parku narodowego. Zawodowych strażników jest niewielu, ale są też ochotnicy, a takich najwięcej w weekendy. Trzeba to wziąć pod uwagę, ale kto nie ryzykuje, to...
Przekraczając Křinice musisz wypatrzyć końcówkę żlebu, którym płynie Rotes Floss (Červený Potok), przy jego prawej orograficznie stronie (patrząc od saskiej strony po lewej) jest ścieżka, którą dojdziesz do Czarnej Bramy.
Tu jeszcze jedna mapka, ale nie sugeruj się nią. To jest starszy wariant. Jar dojściowy leży poniżej (na południe od Hochwiese). Możesz tu zauważyć inne ścieżki w rejonie. Szkic z linku od Hazmburka jest o wiele bardziej czytelny. Nie odbijaj czasem na skót "ohne weg" (bezdroże). Idź cały czas z biegiem potoku. Weź pod uwagę, że koryto może być suche.

Najbardziej czytelny szkic (jest na nim skala):

Czarna Brama - bywa różnie:


Przekraczając Křinice musisz wypatrzyć końcówkę żlebu, którym płynie Rotes Floss (Červený Potok), przy jego prawej orograficznie stronie (patrząc od saskiej strony po lewej) jest ścieżka, którą dojdziesz do Czarnej Bramy.
Tu jeszcze jedna mapka, ale nie sugeruj się nią. To jest starszy wariant. Jar dojściowy leży poniżej (na południe od Hochwiese). Możesz tu zauważyć inne ścieżki w rejonie. Szkic z linku od Hazmburka jest o wiele bardziej czytelny. Nie odbijaj czasem na skót "ohne weg" (bezdroże). Idź cały czas z biegiem potoku. Weź pod uwagę, że koryto może być suche.

Najbardziej czytelny szkic (jest na nim skala):

Czarna Brama - bywa różnie:


-
Dolnoślązak
- bardzo stary wyga
- Posty: 2209
- Rejestracja: 13-06-2008 12:39
- Lokalizacja: Wrocław
Re: Czesko-saska Szwajcaria i okolice
O ile zawsze stroniłem od takich, to chyba pierwsza wyprawa na której przydałby mi się przewodnik
Pewnie z zapasem czasu, na spokojnie dałoby radę, ale czy w pośpiechu? W razie czego zawsze można zrobić odwrót i wrócić jak się przyszło, wszak jest to dokładnie w połowie trasy...
To może jeszcze jedno: lepiej (łatwiej) od której strony to robić? Bo jakoś tak wydaje mi się, że właśnie od Cernej brany...
To może jeszcze jedno: lepiej (łatwiej) od której strony to robić? Bo jakoś tak wydaje mi się, że właśnie od Cernej brany...
Re: Czesko-saska Szwajcaria i okolice
Nie panikuj, droga prosta jak drut. Jedyny problem to jakiś upierdliwiec z ekologów. Tak więc lepiej od saskiej strony, gdzie w dolinę nie wyznakowano żadnego szlaku. Jak jakiś będzie po czeskiej, przy Czarnej Bramie, to mu powiesz "musel jsem udělat nouzový východ na záchod".
A jak byś szedł od czeskiej, to nie będziesz miał możliwości przejścia, bo Ci po prostu nie pozwoli i Kirnitzschtal nie zobaczysz nawet. I cała wycieczka poszła w ...
Ja chodzę z GPS'em, więc wątpliwości gdzie trzeba czegoś szukać nie mam. Jeśli masz smartfona z funkcją GPS, to zainstaluj sobie jakiś mapowy program, zrób waypointa w miejscu, gdzie trzeba zejść z saskiego niebieskiego szlaku i pozbędziesz się obaw. Albo zainstaluj sobie aplikację z mapy.cz: https://mapy.cz/zakladni?x=15.6252330&y=49.8022514&z=8&l=2&mobilepromo=1. A jak nie, to wydrukuj sobie w dużej dokładności mapę z mapy.cz i przyglądaj się terenowi. W miejscu gdzie trzeba zejść jest mała "eska". Wyraźnie to widać na zdjęciu.
A jak byś szedł od czeskiej, to nie będziesz miał możliwości przejścia, bo Ci po prostu nie pozwoli i Kirnitzschtal nie zobaczysz nawet. I cała wycieczka poszła w ...
Ja chodzę z GPS'em, więc wątpliwości gdzie trzeba czegoś szukać nie mam. Jeśli masz smartfona z funkcją GPS, to zainstaluj sobie jakiś mapowy program, zrób waypointa w miejscu, gdzie trzeba zejść z saskiego niebieskiego szlaku i pozbędziesz się obaw. Albo zainstaluj sobie aplikację z mapy.cz: https://mapy.cz/zakladni?x=15.6252330&y=49.8022514&z=8&l=2&mobilepromo=1. A jak nie, to wydrukuj sobie w dużej dokładności mapę z mapy.cz i przyglądaj się terenowi. W miejscu gdzie trzeba zejść jest mała "eska". Wyraźnie to widać na zdjęciu.
-
Dolnoślązak
- bardzo stary wyga
- Posty: 2209
- Rejestracja: 13-06-2008 12:39
- Lokalizacja: Wrocław
Re: Czesko-saska Szwajcaria i okolice
Fadel pisze:Jak jakiś będzie po czeskiej, przy Czarnej Bramie, to mu powiesz "musel jsem udělat nouzový východ na záchod".![]()
Ja mu nic nie powiem, co najwyżej po polsku że się spieszę do Rybniste na vlak
Mapy przedwojenne wydrukuję, będzie argument że tu idzie szlak
Re: Czesko-saska Szwajcaria i okolice
Jeśli będziecie zachowywać się w cywilizowany sposób, to raczej nie powinno was spotkać nic więcej poza upomnieniem (w najgorszym przypadku). To nie indywidualny turysta, który przemknie od czasu do czasu lasem, jest zwykle zagrożeniem dla przyrody, tylko masowy ruch turystyczny. Włodarze parków narodowych raczej mają tego świadomość. Przepisy są tak skonstruowane, że zabraniają wstępu wszystkim. Czasem trafi się jakiś "zabłąkany wędrowiec", ale mimo to idea ochrony przyrody i sens tych przepisów są zachowane, bo redukują one aktywność człowieka na danym obszarze do poziomu nie szkodzącego przyrodzie.
Mniej więcej tak samo jest z wszelkimi innymi przepisami, np. chroniącymi przed złodziejstwem. Fakt, że od czasu do czasu ktoś coś ukradnie z publicznej kiesy (np. ci stojący wysoko na świecznikach) nie stanowi zagrożenia dla porządku społecznego (nawet jeśli są to stosunkowo duże wartości). Ale byłoby zagrożeniem, gdyby ludzie zaczęli masowo kraść (nawet niewielkie kwoty). Dlatego tym pierwszym często uchodzi to płazem, bo szkodliwość społeczna ich czynów jest - paradoksalnie - mniejsza.
Krótko mówiąc: w społeczeństwie i całej przyrodzie liczy się statystyka, a nie pojedyncze przypadki. Ludzie dzielą się na tych, którzy to wiedzą, i przekonanych, że nie należy kraść
Przytaczane tu zdjęcia dokumentujące naruszanie przepisów w parku narodowym Saskiej Szwajcarii, umieszczone na popularnych stronach internetowych, mogą świadczyć, że przepisy te nie są tam jakoś bardzo restrykcyjnie egzekwowane. Dobrą metodą w przypadku złapania przez strażnika, która często się sprawdza, jest właśnie przekonanie go, że jest się tym indywidualnym przypadkiem, a nie częścią "statystyki" (masy).
Mniej więcej tak samo jest z wszelkimi innymi przepisami, np. chroniącymi przed złodziejstwem. Fakt, że od czasu do czasu ktoś coś ukradnie z publicznej kiesy (np. ci stojący wysoko na świecznikach) nie stanowi zagrożenia dla porządku społecznego (nawet jeśli są to stosunkowo duże wartości). Ale byłoby zagrożeniem, gdyby ludzie zaczęli masowo kraść (nawet niewielkie kwoty). Dlatego tym pierwszym często uchodzi to płazem, bo szkodliwość społeczna ich czynów jest - paradoksalnie - mniejsza.
Krótko mówiąc: w społeczeństwie i całej przyrodzie liczy się statystyka, a nie pojedyncze przypadki. Ludzie dzielą się na tych, którzy to wiedzą, i przekonanych, że nie należy kraść
Przytaczane tu zdjęcia dokumentujące naruszanie przepisów w parku narodowym Saskiej Szwajcarii, umieszczone na popularnych stronach internetowych, mogą świadczyć, że przepisy te nie są tam jakoś bardzo restrykcyjnie egzekwowane. Dobrą metodą w przypadku złapania przez strażnika, która często się sprawdza, jest właśnie przekonanie go, że jest się tym indywidualnym przypadkiem, a nie częścią "statystyki" (masy).
Re: Czesko-saska Szwajcaria i okolice
Sprawdziłem tą androidową aplikację z mapy.cz. Jest w porządku. Dociągnij sobie mapy offline tego rejonu, żebyś nie musiał korzystać z transferu danych w roamingu.
A tutaj zdjęcie miejsca, gdzie Czerwony Potok wpada do Krzynicy.

Rozkład jazdy autobusów i pociągów w województwie usteckim:
http://www.kr-ustecky.cz/jizdni-rad-duk/ds-99513/p1=206492
A tutaj zdjęcie miejsca, gdzie Czerwony Potok wpada do Krzynicy.

Rozkład jazdy autobusów i pociągów w województwie usteckim:
http://www.kr-ustecky.cz/jizdni-rad-duk/ds-99513/p1=206492
-
Dolnoślązak
- bardzo stary wyga
- Posty: 2209
- Rejestracja: 13-06-2008 12:39
- Lokalizacja: Wrocław
Re: Czesko-saska Szwajcaria i okolice
Z autobusami jestem ogarnięty, na mapie.cz po kliknięciu w przystanek wyświetlają się rozkłady
Smartfona nie posiadam, wędruję tylko z papierem
A co do zdjęcia, wynika że jest to po prawej stronie od przekroczenia rzeki, więc pewnie tam należy wypatrywać tej ścieżki. Wszak ścieżka ze starych map idzie bardziej na lewo w kierunku byłego mostu.
PS A tak swoją drogą, jakąś lepszą mapę posiadacie? Ja jak wspominałem dysponuję tylko taką, http://www.empik.com/czeska-szwajcaria- ... ,ksiazka-p coś tam widać, ale bez rewelacji... do wyboru była jeszcze 1:50000
Smartfona nie posiadam, wędruję tylko z papierem
A co do zdjęcia, wynika że jest to po prawej stronie od przekroczenia rzeki, więc pewnie tam należy wypatrywać tej ścieżki. Wszak ścieżka ze starych map idzie bardziej na lewo w kierunku byłego mostu.
PS A tak swoją drogą, jakąś lepszą mapę posiadacie? Ja jak wspominałem dysponuję tylko taką, http://www.empik.com/czeska-szwajcaria- ... ,ksiazka-p coś tam widać, ale bez rewelacji... do wyboru była jeszcze 1:50000
Re: Czesko-saska Szwajcaria i okolice

Poniżej zielonego napisu Sachsen a czerwonego Teil 1 jest skala. Nie ma możliwości, byś nie trafił na Czerwony potok, gdyż szerokość wąwozu, którym on płynie to raptem 20 metrów, a z obu stron jego końcówki są skały dochodzące bezpośrednio do rzeki.
Ja mam turystyczny atlas Czeska (gruby segregator) i wszystkie mapy obszaru Sudetów wydane przez Shocart w skali 1:50 tys. w wersji papierowej, mam też to samo w wersji elektronicznej, mogę je przeglądać na komputerze oraz kompilować sobie własne mapy odcinków które bym potrzebował. Mam też wszystkie mapy KCT obszaru Czeska w wersji elektronicznej (skala 1:50000).
Z obszaru niemieckiego mam mapy Kompassu w skali 1:50000 dla obszaru Sudetów i Saksońskiej Szwajcarii, oraz elektroniczną Tour Explorer dla Saksonii, nie pamiętam w tej chwili jaka to skala.
Ale przede wszystkim korzystam z map topograficznych Garmina, i te ładuję do swojego odbiornika. Są to mapy wektorowe, skalowalne, bardzo dokładne. Jeżeli są jakieś alternatywne, innych firm, czy amatorskie, to również je ładuję. Jak się nie mieszczą na jednej karcie mikroSD, to ładuję je na kilka. Jeżeli chodzę gdzieś gdzie muszę korzystać z map historycznych, to sam je sobie przygotowuję w wersji elektronicznej w formacie kmz lub jnx, które mój Garmin czyta. Mogę też zrobić sobie mapy do Garmina z map będących na geoportalach. W teren nie zabieram map papierowych. Po prostu mi ich szkoda niszczyć. Nie zabieram nawet wydruków, mam dobrze wykształconą orientację w terenie.
Są też aplikacje WMS, dla Czeskiej Republiki np. tutaj:
https://geoportal.gov.cz/web/guest/map?permalink=7a54725a75500d0e61590aac60f08c89
Jak chodzisz z papierem, to poszukaj takiej:

albo takiej:
