Mógł tak robić. W każdym razie robił to nielegalnie. Tak według Ciebie powinna wyglądać komunikacja publiczna?
Nie twierdzę, że taka sytuacja nie miała miejsca. Na pewno jednak nie jest to regułą w Czechach. Ten autobus jako jedyny jeździł na tej trasie jako przyśpieszony i jako jedyny jest oznaczony w rozkładzie symbolem cyklobusu. Inne zatrzymują się na każdym przystanku. Może to powodować pewne zamieszanie wśród pasażerów. Pewnie więc kierowca szedł na rękę niektórym. Wcale nie jest też powiedziane, że codziennie tak się działo. Osobiście wolę nie uzależniać tego, czy wsiądę do autobusu czy nie, od dobrego humoru kierowcy.
Pociąg Wrocław- Mezimesti od wiosny
- Pudelek
- bardzo stary wyga
- Posty: 4261
- Rejestracja: 12-11-2007 17:06
- Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln
Re: Pociąg Wrocław- Mezimesti od wiosny
Hazmburk pisze:Mógł tak robić. W każdym razie robił to nielegalnie. Tak według Ciebie powinna wyglądać komunikacja publiczna?
jak dla mnie jest to przykład sytuacji, kiedy kierowca może lekko nagiąć przepisy aby ułatwić życie pasażerom. Nie tak jak widzę w Polsce, że kierowca widzi biegnącego pasażera, ale rusza tuż przed nosem, bo przecież jest już spóźniony...
Też bym przecież nie poszedł na przystanek który w danym kursie nie jest obsługiwany, ale skoro można wyjść na tym "dzikim" to czemu nie?
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."
https://picasaweb.google.com/110344506389073663651
http://hanyswpodrozach.blogspot.com/
https://picasaweb.google.com/110344506389073663651
http://hanyswpodrozach.blogspot.com/
-
Dolnoślązak
- bardzo stary wyga
- Posty: 2209
- Rejestracja: 13-06-2008 12:39
- Lokalizacja: Wrocław
Re: Pociąg Wrocław- Mezimesti od wiosny
Co do autobusu 434 to w niektórych momentach aż serce podchodziło mi do gardła, jadąc spóźnionym autobusem usiłującym nadrobić czas, kto jechał ten wie jaka jest specyfika tej trasy - wąska droga, skały po bokach, ostre zakręty, serpentyny, wzniesienia, spadki, mijanki na lusterka. Nijak nie przystaje to do "rozwleczonej" Mieroszów - Wałbrzych, gdzie bus jadący dość żwawo nie wywoływał jednak palpitacji serca 