Nowy szlak - Ścieżka edukacyjna po Przedgórzu Sudeckim

Gdzie jechać? Jak dojść? Co zobaczyć? O turystyce w Sudetach.
Awatar użytkownika
Lech
bardzo stary wyga
Posty: 3615
Rejestracja: 08-01-2005 18:39
Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)

Re: Nowy szlak - Ścieżka edukacyjna po Przedgórzu Sudeckim

Postautor: Lech » 14-06-2007 12:46

Marcin_SKPS pisze:Polityka, jak to mawiał ś.p. Kaczmarski, mi wisi dorodnym kalafiorem.
Polityka Ci "wisi dorodnym kalafiorem", a czy historia też?
Obrazek

Awatar użytkownika
Apollo
Moderator
Posty: 3021
Rejestracja: 17-03-2005 00:08
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Apollo » 14-06-2007 12:55

Marcin, bardzo się cieszę, że wrzuciłeś info o szlaku. Jest natychmiastowy odzew biegaczy narciarskich, ale myślę, że pokuszę się przejść szlak zanim spadnie pierwszy śnieg. Innymi słowy - dzięki i wrzucaj inne tego typu infa!

Awatar użytkownika
wirek
stary wyga
Posty: 1927
Rejestracja: 12-09-2004 21:43
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: wirek » 14-06-2007 13:30

apollo pisze:Marcin, bardzo się cieszę, że wrzuciłeś info o szlaku. Jest natychmiastowy odzew biegaczy narciarskich, ale myślę, że pokuszę się przejść szlak zanim spadnie pierwszy śnieg. Innymi słowy - dzięki i wrzucaj inne tego typu infa!

Jestem dokładnie tego samego zdania. Jeśli pamiętam, to projektowany czarny szlak jest zaznaczony na planowskiej mapie "Wzgórza Niemczańsko - Strzelińskie" sprzed ho ho, chyba pięciu lat. Mój egzemplarz jest już solidnie nadgryziony intensywną eksploatacją. W czerwcu raczej nie zdążę, ale może ktoś ma chęć na lipcowy spacerek?

Awatar użytkownika
Lech
bardzo stary wyga
Posty: 3615
Rejestracja: 08-01-2005 18:39
Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)

Postautor: Lech » 14-06-2007 13:42

mariomar pisze:No wreszcie padły słowa pojednania. LECHU, GRATULACJE. Ja też uważam, że to dobry pomysł taka wymiana swoich linków. Bo przecież kluby, stowarzyszenia, organizacje, działające na rzecz Sudetów, powinny się wspierać, polecać i działać razem.
Sam widzisz po odpowiedzi Marcina SKPS, że "wisi mu to dorodnym kalafiorem". I zawsze im to wisiało. Za to chętnie torpedowali inicjatywy innych. Taka postawa ludzi z SKPS to już głęboko zakorzeniona tradycja zamknięcia się tej, delikatnie mówiąc, bardzo specyficznej grupy, na współpracę z organizacjami skupiającymi i wychowującym rzesze miłośników Sudetów. Ich postawa doskonale tłumaczy, dlaczego w tak bliskim Sudetom ośrodkach akademickich jak Opole, Poznań, Zielona Góra czy Kalisz nie powstało żadne inne SKPS, wrocławskie jest nadal jedynym słusznym monopolistą, kiedy jednocześnie w ośrodkach akademickich dużo bardziej odległych od gór powstały liczne Studenckie Koła Przewodników Beskidzkich...

Na szczęście mam w swojej biblioteczce obszerne opracowanie pt. "Przewodnictwo Turystyczne w Polsce", Wyd. Kraj 1986, zawierające sporo tekstów o przewodnictwie studenckim, gdzie między wierszami można przeczytać bardzo ciekawe rzeczy w jakich okolicznościach powstawały różne SKP... i jakim niekiedy celom miały służyć. Jeszcze ciekawsze rzeczy wynikają z podtekstów tej obszernej pracy. I tu mam szereg wątpliwości: Czy wszystkie te SKPB powstały naprawdę w sposób całkowicie uczciwy? Przecież wiadomo w jakich to warunkach i układach społeczno-politycznych te twory powstawały. Czy w wielu przypadkach aby nie zadecydowała bliskość władz naczelnych albo odpowiednie układy z Komisją Przewodnicką ZG PTTK, Socjalistycznym Zrzeszeniem Studentów Polskich, jakimiś "Almaturami" itp.? Czy to naprawdę korzystne dla Sudetów, że pewne układy pozwoliły zaistnieć tylko jedynemu hermetycznemu SKPS, kiedy jednocześnie SKPB jest w kraju wiele...?
Obrazek

Awatar użytkownika
mariomar
stary wyga
Posty: 1135
Rejestracja: 30-07-2005 20:28
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: mariomar » 14-06-2007 15:28

Tu w sumie Lechu masz rację.

A Ty, Marcin-SKPS nie denerwuj się, my tylko tu sobie tak po przyjacielsku żartujemy. Ot, tak, by temat szwedł do przodu. :lol:

Marcin_SKPS
łazik
Posty: 84
Rejestracja: 13-06-2007 15:27
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Marcin_SKPS » 14-06-2007 16:03

Panie kochany Lechu proponuje założenie przez Pana nowego wątku o tytule "Jakie to SKPS jest do bani", "kto nie lubi Ostrowicza" czy też coś w tym stylu... na pewno znajdą się chętni z SKPS-u którzy sobie z Panem tam popolemizują. A jak na razie proszę uszanować osoby, które chciałyby się czegoś dowiedzieć, podyskutować na temat szlaku o którym mowa w tytule. Z góry dzięki za zrozumienie.

... no i zapraszam na www.skps.wroclaw.pl :P