co to jest 'gospodarstwo agroturystyczne' ?

Gdzie spać? Za ile? Co można polecić, a co raczej nie.
Gość

Postautor: Gość » 13-09-2004 12:23

Dla mnie agroturystyka to działalność dodatkowa oferowana przez osoby prowadzące na co dzień gospodarstwo rolne. Oczywiście działalność zarejestrowana i zapewniająca jakiś standard. Może być surowy ale jednak standard, bez spania na sianie czy podłodze i mycia w korycie. Gość nie musi mieć dostępu do gospodarstwa, ale byłoby miło móc zaopatrzyć się w produkty "prosto od krowy". A u nas stało się tak jak piszesz: agroturystyka = nocleg na wsi, może być nawet pensjonat zbliżony do pięciu gwiazdek.

Awatar użytkownika
walter02
obieżyświat
Posty: 562
Rejestracja: 07-07-2004 18:27
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: walter02 » 15-09-2004 10:48

Jak dla mnie "gospodarstwo agroturystyczne" to nie tylko nocleg, ale pewna organizacja dłuższego pobytu - podobnie jak kiedyś wczasy.
Gospodarstwo agroturystyczne powinno/może (nie wiem jakiego słowa użyć chodzi o to że może a nie musi, ale ze wskazaniem, żeby to jednak było) zapewniać dodatkowe atrakcje takie jak uczestniczenie w jakiś codziennych pracach w gospodarstwie (zbiór owoców, warzyw, rąbanie drzewa), łowienie ryb, jazda konna, ogniska..
Oczywiście domowe posiłki.
Podsumowując jest to sposób, który umożliwia miastowym poczuć się jak na wsi.
Jeżeli chodzi o standarty (spanie / pokoje ) to faktycznie mogą być bardzo różne.

Unikam tego jak ognia :) - wolę samemu się sobą zająć....

witek

Agroturystyka w górach

Postautor: witek » 22-08-2005 00:07

Właśnie zacząłem wynajmować pokoje w karkonoskiej miejscowości Zachełmie i cały czas się borykam jak okreslić taką działalność. To prawda, że pod agroturystykę podpinają się różne obiekty, które z rolnictwem nie mają nic wspólnego. A chodzi tu jedynie o to, że spełniając określone warunki, działalność taka nie musi być rejestrowana i nie płaci się podatku dochodowego. Jak wiadomo, w górach, trudno jest dziś wyżyć z rolnictwa i dużą szansą jest poświęcenie się działalności turystycznej, czy jak kto woli agroturystycznej. Faktem jest, że istnieje nisza, tzn. popyt na tanie noclegi- alternatywę wczasów lub pobytu w górskim pensjonacie, niekoniecznie w znanej górskiej miejscowości z tłumem turystów. Na razie od poczatku działalności (2 miesiące) nie narzekam na brak zadowolonych gości, chociaż nie biegam za nimi z kosą i siekierą, z golonką po polsku, nie śpiewam im kołysanek i nawet nie mam świnki i krówki do pogłaskania. Najważniejszy się wydaje klimat: cisza, spokój, bliskość gór, szlaków turystycznych, a też dużo przestrzeni w ogrodzie i okolicy. Na pewno moi goście potrzebują odpowiedniego standardu, czyli osobnych, komfortowych łazienek, czystych, gustownie urządzonych wnętrz, nie z demobilu, kuchni do przyrządzania posiłków oraz mojej, właściwie bezinteresownej pieczy jako tubylca, znającego góry, szlaki i historię okolicy a także oczekują nie wygórowanych cen za noclegi i życzliwości. I w tym sensie nie jest to ani agroturystyka, ani pensjonat, ani schronisko, ani hotel- a więc co??? :?:

Awatar użytkownika
Apollo
Moderator
Posty: 3021
Rejestracja: 17-03-2005 00:08
Lokalizacja: Wrocław

Re: Agroturystyka w górach

Postautor: Apollo » 23-08-2005 19:56

witek pisze:A chodzi tu jedynie o to, że spełniając określone warunki, działalność taka nie musi być rejestrowana i nie płaci się podatku dochodowego.


No tak, ale żeby korzystać ze zwolnienia od podatku dochodowego nie trzeba nazywać swego biznesu "agroturystyką", a wystarczy spełniać następujące przesłanki:
- wynajmować pokoje gościnne,
- pokoje muszą być częścią budynków mieszkalnych położonych na terenach wiejskich w gospodarstwie rolnym,
- wynajmującymi (gośćmi) muszą być osoby przebywające na wypoczynku,
- liczba najmowanych pokojów nie może przekraczać 5
(art. 21 ust. 1 pkt 43 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych)

Reasumując - nie nazwa upoważnia do skorzystania ze zwolnienia, a łączne spełnianie ww. przesłanek. Jeśli zatem nazwiesz taką działalność "pokoje dla letników", "zimmer frei" czy jeszcze inaczej - to jest to podatkowo indyferentne.

Z nadużywaniem "agroturystyki" łączył bym pewną modę, a nie korzyści prawnopodatkowe.

Sam chętnie pojechałbym do gospodarstwa z prawdziwego zdarzenia - znacie takie?

Awatar użytkownika
Lech
bardzo stary wyga
Posty: 3615
Rejestracja: 08-01-2005 18:39
Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)

Re: Agroturystyka w górach

Postautor: Lech » 23-08-2005 20:36

apollo pisze:Sam chętnie pojechałbym do gospodarstwa z prawdziwego zdarzenia - znacie takie?


Znam takie, jednak na niektóre bym radził bardzo uważać. Do takich, przed którymi przestrzegam, należy m.in. gospodarstwo agroturystyczne "New Santipur" w Czarnowie koło Pisarzowic w Rudawach Janowickich czy "Ananda Puta Bhumi" w Głębocku koło Sosnówki u podnóża Karkonoszy. Jakim "praniem mózgu" może skończyć się pobyt na wakacjach w takim gospodarstwie można dowiedzieć się m.in ze strony:

http://sec25.webpark.pl/pranie.htm

http://sec25.webpark.pl/farma.htm
Obrazek

Awatar użytkownika
Apollo
Moderator
Posty: 3021
Rejestracja: 17-03-2005 00:08
Lokalizacja: Wrocław

Re: Agroturystyka w górach

Postautor: Apollo » 23-08-2005 21:48

Lech pisze:Znam takie, jednak na niektóre bym radził bardzo uważać. Do takich, przed którymi przestrzegam, należy m.in. gospodarstwo agroturystyczne "New Santipur" w Czarnowie koło Pisarzowic w Rudawach Janowickich czy "Ananda Puta Bhumi" w Głębocku koło Sosnówki u podnóża Karkonoszy.


Słyszałem o tym pierwszym - ale to nie agroturystyka, a - o ile dobrze kojarzę - zbór jakiejś sekty. Chociaż sam jestem odporny na oddziaływania "naganiaczy", to jednak obiema rękoma podpisuję się pod przestrogą Lecha.

Kolega z licealnej ławy nie był tak odporny i w III klasie liceum porzucił i szkołę, i rodzinę. Na szczęście udało się go "odratować", ale "nic tak nie boli nad czas stracony", nie mówiąc o uczuciach bliskich.

Awatar użytkownika
Apollo
Moderator
Posty: 3021
Rejestracja: 17-03-2005 00:08
Lokalizacja: Wrocław

Re: Agroturystyka w górach