Naprawdę nikogo poza mną? To kolejna bzdura, pomijając już to, że nie hrabina tylko księżniczka. Mógłbym podać dziesiątki przykładów
Obejdzie się
Naprawdę nikogo poza mną? To kolejna bzdura, pomijając już to, że nie hrabina tylko księżniczka. Mógłbym podać dziesiątki przykładów
To po co jęczysz? Te jęki o rzekomej krzywdzie, jakiej doznałeś, to jest właśnie żenada. Ja mam za sobą naprawdę przykre doświadczenia związane z turystyką, przy których brak możliwości skorzystania z żarcia schroniskowego to pikuś. Wyobraź sobie, że tłuczesz się z grupą nocnym pociągiem z Poznania, jest nieco spóźniony i wjeżdża na peron we Wrocławiu, a tu widzisz jak z innego peronu odjeżdża, wg rozkładu skomunikowany, pociąg do Międzylesia. Następny masz dopiero za 6 godzin, a mamy zarezerwowany nocleg w schronisku Na Śnieżniku. Do schroniska docieramy w środku nocy. Dopiero byś jęczał, jak by coś takiego się Tobie przydarzyło.Dolnoślązak pisze:Lechu, odpowiem Ci krótko: pierdolisz. Czy ja gdziekolwiek wspomniałem, że udałem się na wyjazd bez żarcia zdany na łaskę i niełaskę schroniska? Nie.

Lech pisze:To po co jęczysz? Te jęki o rzekomej krzywdzie, jakiej doznałeś, to jest właśnie żenada.Dolnoślązak pisze:Lechu, odpowiem Ci krótko: pierdolisz. Czy ja gdziekolwiek wspomniałem, że udałem się na wyjazd bez żarcia zdany na łaskę i niełaskę schroniska? Nie.
Ja mam za sobą naprawdę przykre doświadczenia związane z turystyką, przy których brak możliwości skorzystania z żarcia schroniskowego to pikuś. Wyobraź sobie, że tłuczesz się z grupą nocnym pociągiem z Poznania, jest nieco spóźniony i wjeżdża na peron we Wrocławiu, a tu widzisz jak z innego peronu odjeżdża, wg rozkładu skomunikowany, pociąg do Międzylesia. Następny masz dopiero za 6 godzin, a mamy zarezerwowany nocleg w schronisku Na Śnieżniku. Do schroniska docieramy w środku nocy. Dopiero byś jęczał, jak by coś takiego się Tobie przydarzyło.
Ma dużo, bo gdyby Tobie się to przytrafiło to byś jęczał wniebogłosy na wszystkich możliwych forach.Dolnoślązak pisze:Poruszające, ale co to ma wspólnego z tematem?
I co z tego, że wiedziałem, że pociągi są skomunikowane? Rozkład swoje, a PKP swoje. Wg rozkładu pociąg do Międzylesia miał czekać na opóźniony pociąg z Poznania, a nie czekał. Ty miałeś wybór - miałeś ze sobą prowiant i mogłeś się od razu nim najeść, a mimo to jęczysz jakby się w Jagodnej stało coś strasznego. Ja nie miałem wyboru, bo innego połączenia nie było.Dolnoślązak pisze:Różnica w tym jest taka, że wiedziałeś ile wg rozkładu masz na przesiadkę. Ja tej informacji o której mam dotrzeć by raczono mnie obsłużyć nie miałem, bo nie raczyli o niej wcześniej wspomnieć na swej stronie.
