Uranowe klimaty w okolicach Kowar (2024)

Planujesz wypad? Byłeś gdzieś i masz ochotę podzielić się wrażeniami z innymi - zrób to koniecznie! Zdjęcia mile widziane!
buba1
bardzo stary wyga
Posty: 4984
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Uranowe klimaty w okolicach Kowar (2024)

Postautor: buba1 » 22-03-2024 11:17

Kilka lat temu odwiedziliśmy sztolnię Podgórze, a nawet udało się w niej nocować i brać udział w imprezie pod ziemią - relacja: https://jabolowaballada.blogspot.com/20 ... -2015.html

W tym roku znów pojawia się sprzyjająca okazja do odwiedzenia okolicy Kowar i pokręcenia się po tutejszych wzgórzach w poszukiwaniu innych podziemnych tuneli. Wycieczka przebiega w sporej ekipie - doborowym towarzystwie starych znajomych i nowo poznanych osób. Jest to coroczny zlot miłośników podziemnego świata zwany Mailony.

Tym razem głównie włóczymy się po niewielkich sztolniach na zboczach góry Rudnik. W większości są tam sztolnie uranowe lub takie, gdzie owego uranu poszukiwali (z róznym skutkiem).

SZTOLNIA Z PAJĘCZYNĄ
Pierwsza sztolnia okazuje sie nie bardzo dla mnie dostępna - mądrzy ludzie zabrali wodery, a ja nawet nie mam gumiaków ;) Kukam sobie więc tylko na jej sam początek. Dobre i to. Malowniczo zwieszają się pajęczyny i chlupocze woda pod nogami bardziej ogarniętych eksploratorów, znikających w ciemnych czeluściach.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Samo wejście jest bardzo niepozorne. Jakbym tu była sama to pewnie nawet by mi w głowie nie postało, aby tu zajrzeć.

Obrazek

A odnośnie niepozornych wejść - to co widać na zdjęciu poniżej to jest wejście do kolejnej sztolni. Tak, ta rura nad samym potokiem. Tym razem nie było w ekipie chętnych, aby tam wpełzać i pozostaje przyjąć na wiarę, że ta sztolnia tam rzeczywiście siedzi :)

Obrazek

SZTOLNIA Z DRABINKĄ
Do kolejnej sztolni prawie wpełzłam - już się czołgałam po mokrych liściach, gdy usłyszałam z wnętrza "jest woda powyżej kostek, bez gumiaków nie właźcie". No to wylazłam z powrotem. A potem inni mówili, że wody prawie nie było. Jakoś zdania o wodzie były podzielone.
Wchodziło się przez taką ocembrowaną studzienkę.

Obrazek

A w środku było więcej studzienek (zdjęcia z aparatu Piotrka)

Obrazek

I myszory też były!

Obrazek

Obrazek

Sztolnie sztolniami, ale krajobrazy na powierzchni też są całkiem przyjemne. Ilość śniegu jak na luty w górach też taka nawet akceptowalna.

Obrazek

Ekipa prawie w komplecie (zdjęcie zrobione przez Marcina)

Obrazek

Zbliżamy się do kolejnej jamy. W leśnych chaszczach siedzą też jakieś naziemne zabudowania z betonu, o zdecydowanie poprzemysłowym charakterze.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


SZTOLNIA Z RUDYM BŁOTEM
Tak docieramy do sztolni zwanej Wulkan. Jest to obetonowany tunel z dużą ilością rudego błotka.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Ślady po dawnych mieszkańcach ;)

Obrazek

Im dalej pełzniemy wgłąb, tym beton staje się bardziej rosochaty, poszarpany, z pęknięciami, z których wystają cegły i druty. Czasem trafi się jakieś okienko lub mini boczny korytarzyk donikąd.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Mamy szczęście do pogody tego dnia, więc fragmenty wycieczki naziemnej również są bardzo przyjemne. Słonko dogrzewa, a łagodne pagórki i stara zabudowa Dolnego Śląska jest zawsze miła dla oka :)

Obrazek


SZTOLNIA ZALANA
Kolejna sztolnia nadaje się jedynie dla posiadaczy woderów.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Zdjęcia z głębi wodnych toni - zrobione przez Marcina.

Obrazek

Obrazek

Dalsza część wycieczki to włóczenie się po zboczach góry Rudnik. W dolinach śniegu już nie ma prawie zupełnie. Tu, na polach nad wsią, jest jakaś magiczna granica, gdzie płowość łąk zaczyna być coraz bardziej przysłonięta pozostałosciami białego paskudztwa...

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


SZTOLNIA Z TORAMI
To chyba najciekawsza sztolnia z całej dzisiejszej wycieczki :) Początkowo korytarzyk przedstawia się betonowo - jak w bunkrze.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Z czasem jednak zaczyna przybierać wygląd bardziej jaskiniowy.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Ale i tak betonowy kawałek czasem zaatakuje znienacka!

Obrazek

Jedna komora jest całkiem spora!

Obrazek

Prawie cała ekipa się tu zmieściła! (zdjęcie zrobione przez Marcina)

Obrazek

Gdzieniegdzie walają się kłody drewna. Czasem są równo ułożone na podłożu, czasem bezładnie rozrzucone. Nie wiem czy to fragmnety dawnego torowiska czy innych wzmocnień stropu.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Są i tory! Malowniczo pordzewiałe i porosłe minerałami. To ta część sztolni, gdzie pojawiają się rozlewiska rudej wody, a i szum prysznica z sufitu dodaje miejscu kolorytu :)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

A tak się prezentuje zadowolona buba, która zobaczyła trochę zardzewiałego metalu :P (zdjęcie zrobione przez Piotrka)

Obrazek

W dalszej części korytarza możemy dla odmiany użyć na stemplach podpierających sufity (albo tych, które odmówiły podpierania i wybrały inną drogę w życiu ;) )

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Akuku!!! (zdjęcie zrobione przez Piotrka)

Obrazek

Czasem się trafi jakiś latający mieszkaniec o futerku pokrytym kropelkami.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

A pomiędzy zwiedzaniem jednej i drugiej sztolni można się trochę poopalać :) (zdjęcie zrobione przez Piotrka)

Obrazek

A potem znów wędrujemy górskim zboczem. Czasem jakąś leśną drogą, częściej na przełaj przez wiatrołomy, zwaliska kamieni i masowo łapiące za nogi plątaniny jeżyn.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Mijamy kilka sztolni, do których nie wchodzę. Jakoś nie mam odpowiedniej motywacji ;) Żeby to tam w środku były wagoniki albo chociaż szkielet dinozaura!

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Są jednak w ekipie dzielne osobniki, które żadnej jamie nie odpuszczą!

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Momentami robi się bardziej widokowo.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


SZTOLNIA Z JEZIORKIEM

Na koniec taki bardzo malowniczy wąwozik, pełen szyszek i zwiędłych paproci.

Obrazek

Wejście do sztolni jest dosyć niepozorne, ale odrzwia z korzeni to ma porządne!

Obrazek

Na wejściu wita nas coś na kształt wodospadu.

Obrazek

Zdjęć nie mam dużo, bo mi się latarka rozładowała.

Obrazek

Obrazek

Jakby ktoś chciał zażyć podziemnej kąpieli to jest wanna - idealna dla takiego przedsięwzięcia. Ech... żeby to było ciepłe źródło ;)

Obrazek

I jeszcze dwa zdjęcia z aparatu Piotrka.

Obrazek

Obrazek

Gdzieś na zboczach, w ciepłych kolorach już z lekka wieczornych.

Obrazek

No i powoli wracamy. Sztolni by było na tyle. Ale to jeszcze nie koniec atrakcji na dziś! :)

Obrazek

Tutaj to i przystanki PKS są w odpowiednich klimatach! :)

Obrazek



cdn