mariomar pisze:Buba, widziałem, że wchodziliście na Rymarza tzw. "ścieżką wzdłuż powalonego płotu". I jak wrażenia? Bo my z Niktu i Wlkpem dobrze znamy tą ścieżkę i wiemy (z autopsji), że im wyżej byliście na stoku Rymarza, tym ścieżka była coraz bardziej NIEMIŁA (powalone drzewka w gęstym młodniku), aż trzeba było pokonać dwa razy ogrodzenie z siatką (jeśli te pierwsze drzwiczki były otwarte, to chyba wiem, kto tego dokonał).
A propo staroci. Mnie, z kolei, zawsze fascynowało odkrywanie śladów domostw, nieistniejących już lub częściowo nieistniejących, sudeckich przysiółków. A jest ich, tzn. było ich wiele:
- Góry Orlickie: Zieleniec,
- Góry Bystrzyckie (istne eldorado): Kamionek, Istebnik, Paszkówka, Opoczka, Barczów, Huta, górna część Wójtowic, Lasówka, Piaskowice, Mostowice, Trójka, Doszków, Polzloch, Ruckergraben (Posówna Dolina), Klecko, Rowiny, Głożyna,Rudawa, Berghauser Heidelberg (Przysiółek Jagodna), Poniatów, Niemojów, Kolonia Lesica, Hirchenhauser (Jelenie Domy), Waldhauser (Leśne Domy), Dziadek, Czerwony Strumień, Kolonia Nowa Bystrzyca (Węglowa Góra), Kawczyn, Szczepków, Sowina, Wyszęcin/Na Czekaju, Gniewoszów,
- Masyw Śnieżnika: Żabnica, Marcinków, Czatków, Rogóżka, Biała Woda, Sienna, Kletno, Janowa Góra, Czarna Góra, Dreihofe (Trzy Dworki), Jaworek Górny, Wysiecza, Białków, Potoczek, Neissegraben (Nyska),
Można w nich troszkę pogrzebać i znaleźć tak fantastyczne rzeczy, jak małe, niekształtne buteleczki, rodem ze starych aptek, i kilka innych drobiazgów. Jeśli ktoś miałby ochotę na takie szperanie, niech da znać, poprowadzę.
