Jak naprawić to co zepsuł ZG PTTK w temacie schronisk?

Gdzie spać? Za ile? Co można polecić, a co raczej nie.
Awatar użytkownika
wodnik_szuwarek
tramp
Posty: 35
Rejestracja: 28-10-2005 14:31
Lokalizacja: DOLINA KARPIA

Jak naprawić to co zepsuł ZG PTTK w temacie schronisk?

Postautor: wodnik_szuwarek » 28-10-2005 16:03

Jak naprawić to co zepsuł przez dekady ZG PTTK w temacie schronisk?

O co chodzi?

Ano o to, żeby były fajne, zadbane, wyremontowane, ciepłe, pełne turystów schroniska, a tym ludzie biednych po prostu. Chodzi o powrót ducha turystyki , o to, żeby opłacało się nocowani turystom w górach. Pasjonatom.

Schroniska to nie fabryki do zarabiania. To nie hotele, ekskluzywne puby, restauracje, gdzie trzeba na jedzenie fortunę wydawać.

To porażka PRAWDZIWEGO, kwalifikowanego ruchu turystycznego. To teraz tylko dla BOGATYCH. Kto bywa w schroniskach studenckich czy innych podobnych, to wie... czym się różnią kolosy sudeckie od nich.

Moim zdaniem gospodarzami powinny być poszczególne oddziały, albo lepiej nowe niezależne stowarzyszenia OPP do każdego schroniska jedno. Co powiecie na taki pomysł? Prawdziwa rewolucja. Mogłyby zbierać 1% z podatków na swoje schroniska, pisać granty, zabiegać o dotacje.
Moje forum http://dolinakarpia.malopolska.pl Zapraszam do regionu DOLINA KARPIA koło Oświęcimia - to kraj stawów i rzek :) Blisko Beskid Mały i Makowski :)

Awatar użytkownika
Lech
bardzo stary wyga
Posty: 3615
Rejestracja: 08-01-2005 18:39
Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)

Re: Jak naprawić to co zepsuł ZG PTTK w temacie schronisk?

Postautor: Lech » 30-10-2005 20:52

wodnik_szuwarek pisze:Jak naprawić to co zepsuł przez dekady ZG PTTK w temacie schronisk?

O co chodzi?

Ano o to, żeby były fajne, zadbane, wyremontowane, ciepłe, pełne turystów schroniska, a tym ludzie biednych po prostu. Chodzi o powrót ducha turystyki , o to, żeby opłacało się nocowani turystom w górach. Pasjonatom.


Właśnie dzisiaj w programie regionalnym TVP3 przedstawiono fatalny stan PTTK-oskich schronisk w Sudetach. Wypowiadali się dzierżawcy, że ich sytuacja jest tragiczna, oraz przewodniczący KTG ZG PTTK Marek Staffa, że wcale nie jest tak źle. Na potwierdzenie fatalnego stanu schronisk i warunków tam panujących zacytowano wypowiedzi internautów - jak rozpoznałem po migawce - z forum dyskusyjnego PTTK.

Jest rzeczą oczywistą, że do tej tragicznej sytuacji sudeckich schronisk górskich przyczynił się m.in. zanik turystyki wędrówkowej w polskich górach, czego konsekwencją jest pogłębiający się brak ich obłożenia i spadek dochodu pozwalającego na ich normalne utrzymanie. Stało się tak głównie za sprawą wprowadzenia restrykcyjnych przepisów znacznie utrudniających czy wręcz uniemożliwiających społeczne organizowanie turystyki kwalifikowanej, która kiedyś zapewniała frekwencję na górskich szlakach, a schroniskom przysparzała spore grupy klientów.
Obrazek

Awatar użytkownika
Apollo
Moderator
Posty: 3021
Rejestracja: 17-03-2005 00:08
Lokalizacja: Wrocław

Re: Jak naprawić to co zepsuł ZG PTTK w temacie schronisk?

Postautor: Apollo » 31-10-2005 01:31

Lech pisze:Stało się tak głównie za sprawą wprowadzenia restrykcyjnych przepisów znacznie utrudniających czy wręcz uniemożliwiających społeczne organizowanie turystyki kwalifikowanej


Zdziwiłbym się, gdybyś znalazł inny powód :D .

Awatar użytkownika
Lech
bardzo stary wyga
Posty: 3615
Rejestracja: 08-01-2005 18:39
Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)

Re: Jak naprawić to co zepsuł ZG PTTK w temacie schronisk?

Postautor: Lech » 31-10-2005 08:30

apollo pisze:
Lech pisze:Stało się tak głównie za sprawą wprowadzenia restrykcyjnych przepisów znacznie utrudniających czy wręcz uniemożliwiających społeczne organizowanie turystyki kwalifikowanej


Zdziwiłbym się, gdybyś znalazł inny powód :D .


Skoro napisałem, że "stało się tak głównie za sprawą" (nie wyłącznie za sprawą!) i "przyczynił się m.in. zanik turystyki wędrówkowej w polskich górach" (a nie tylko i wyłącznie ten zanik!) to uważny czytelnik mojej wypowiedzi dojdzie do wniosku, że nie o wszystkich przyczynach jeszcze napisałem. Po prostu te inne czynniki destrukcji są dalszą i nieuchronną konsekwencją tych najistotniejszych przyczyn.

W PTTK, w którym działałem w okresie od lat 70-tych do połowy 90-tych, turystykę wędrówkową organizowało się bez żadnych dotacji i dofinansowania. Były to głównie letnie obozy wędrowne dla młodzieży szkolnej i akademickiej oraz rajdy wiosenne i jesienne w polskich górach. Po prostu nie było wtedy kretyńskich przepisów i złodziejskiego lobby wymuszającego płacenie haraczu za obowiązkowe eskortowanie grup wędrownych.

Kiedy wprowadzono zakaz chodzenia grup na górskich szlakach bez eskorty zawodowego przewodnika, a społeczną kadrę OT i przodowników turystyki kwalifikowanej PTTK zepchnięto do wewnętrznego getta, kiedy to przodownik stał się tylko gościem do wbijania pieczątek w książeczkach GOT, wszystko to po prostu padło.

Przepisy mówiące o konieczności chodzenia po górach z przewodnikiem powodują niechęć do wydania dodatkowej kwoty pieniędzy za jego usługi, ograniczają swobodę poruszania, są organizacyjnym zadaniem dodatkowo utrudniającym przygotowanie wycieczki, szczególnie wycieczki kilkudniowej czy obozu wędrownego. Nauczyciel chcący zabrać klasę na taki rajd musząc być w zgodzie z literą prawa zniechęca się tym wszystkim. A nie ma nic piękniejszego niż wybranie się z ulubionym nauczycielem – przewodnikiem życiowym na kilkudniowy rajd, który pozostaje w pamięci na całe życie.

Warto zadać tu jeszcze pytanie: Dlaczego PTTK nie remontuje swoich obiektów tylko czeka aż się rozsypią? Odpowiedź jest prosta: nie ma na to pieniędzy, bo dochód przy kiepskim obłożeniu jest mizerny, a tu z tego dochodu przez jeszcze parę dobrych lat kilku biurokratów z Warszawki i niektórych spółek z nimi odpowiednio powiązanych układami będzie żyło z tego co dzierżawcy płacą. Aż wszystko w końcu szlag trafi...
Obrazek

Awatar użytkownika
Apollo
Moderator
Posty: 3021
Rejestracja: 17-03-2005 00:08
Lokalizacja: Wrocław

Re: Jak naprawić to co zepsuł ZG PTTK w temacie schronisk?

Postautor: Apollo » 31-10-2005 11:04

Lech pisze:W PTTK, w którym działałem w okresie od lat 70-tych do połowy 90-tych


Czy to oznacza, że już nie działasz? Byłem święcie przekonany, że jesteś aktywnym działaczem PTTKu. Zaprezentowałeś nawet kiedyś na forum całkiem nową legitymację (przodownika lub inną - nie pamiętam), wydaną przez PTTK.

Nie znam się na ekonomice obiektów PTTK, ale wydaje mi się, że ich niedoinwestowanie, o którym piszesz, jest dużo trafniejszą diagnozą. W końcu turyści stają się coraz bardziej wygodni, tendencja budowy hoteli górskich (vide: Hala Miziowa) na pewno zwycięży. To konieczność dostosowania się do potrzeb większości turystów, niezależnie od tego, czy się nam to podoba, czy nie.
Oczywiście nie oznacza to zaniku turystyki w stylu sprzed 20 lat; być może stanie się ona po prostu turystyką niszową.
Z uwagi na różnice w systemie polityczno - ekonomicznym czasów PRLu i obecnych, nie możemy stawiać równości między schroniskami i PTTKiem tamtych lat a obecnymi. Owszem, PTTK cały czas otrzymuje dotacje ze Skarbu Państwa, jednak w porównaniu z latami wcześniejszymi, sytuacja znacząco się zmieniła . PTTK musi zauważyć reguły rynkowe - i przestawić się na nie, bo dla ogólnopolskiej organizacji turystycznej nie ma innego wyjścia.
Chcę jeszcze tylko podkreślić, że pomimo braku wiedzy o sytuacji ekonomicznej schronisk, PTTK itd. nie jestem zwolennikiem prywatyzacji schronisk (w znaczeniu sprzedaży ich przez PTTK). Myślę, że taki ruch spowodowałby sprzedaż wyłącznie najpopularniejszych obiektów, a te leżące na szlakach mniej uczęszczanych zmuszone zostałyby do zamknięcia. A przecież już teraz z noclegami w górach nie jest najlepiej.
Inna rzecz, że przecież schroniska przynoszą PTTKowi (spółkom PTTKu) niemały dochód. Co się z nim dzieje?

Awatar użytkownika
wodnik_szuwarek
tramp
Posty: 35
Rejestracja: 28-10-2005 14:31
Lokalizacja: DOLINA KARPIA

Postautor: wodnik_szuwarek » 31-10-2005 11:52

W PTTK, w którym działałem w okresie od lat 70-tych do połowy 90-tych, turystykę wędrówkową organizowało się bez żadnych dotacji i dofinansowania. Były to głównie letnie obozy wędrowne dla młodzieży szkolnej i akademickiej oraz rajdy wiosenne i jesienne w polskich górach. Po prostu nie było wtedy kretyńskich przepisów i złodziejskiego lobby wymuszającego płacenie haraczu za obowiązkowe eskortowanie grup wędrownych.

Kiedy wprowadzono zakaz chodzenia grup na górskich szlakach bez eskorty zawodowego przewodnika, a społeczną kadrę OT i przodowników turystyki kwalifikowanej PTTK zepchnięto do wewnętrznego getta, kiedy to przodownik stał się tylko gościem do wbijania pieczątek w książeczkach GOT, wszystko to po prostu padło.

Przepisy mówiące o konieczności chodzenia po górach z przewodnikiem powodują niechęć do wydania dodatkowej kwoty pieniędzy za jego usługi, ograniczają swobodę poruszania, są organizacyjnym zadaniem dodatkowo utrudniającym przygotowanie wycieczki, szczególnie wycieczki kilkudniowej czy obozu wędrownego. Nauczyciel chcący zabrać klasę na taki rajd musząc być w zgodzie z literą prawa zniechęca się tym wszystkim. A nie ma nic piękniejszego niż wybranie się z ulubionym nauczycielem – przewodnikiem życiowym na kilkudniowy rajd, który pozostaje w pamięci na całe życie.


I apollo
Nie znam się na ekonomice obiektów PTTK, ale wydaje mi się, że ich niedoinwestowanie, o którym piszesz, jest dużo trafniejszą diagnozą. W końcu turyści stają się coraz bardziej wygodni, tendencja budowy hoteli górskich (vide: Hala Miziowa) na pewno zwycięży. To konieczność dostosowania się do potrzeb większości turystów, niezależnie od tego, czy się nam to podoba, czy nie.
Oczywiście nie oznacza to zaniku turystyki w stylu sprzed 20 lat; być może stanie się ona po prostu turystyką niszową.


Obaj macie rację... ale koło hotelu na Miziowej może przecież stać mała chatka dla prawdziwych turystów plecakowych, także zimą, bo nieswojo się czuję tam zimą jako piechur. Jakbym był z MARSA. Buda stara jest do niczego, ale małą chatkę można postać. Kominek, zbiorowe 2-3 salki. Kilkanaście miejsc. Pokój z łazienką dla gospodarza. Ktoś będzie miał tam dom. Zły pomysł?

Stare schroniska można ocieplić, wyremotować, dodać ekonomiczne ogrzewanie, łazienki jak przystało na 2006 rok już prawie. To się da zrobić. Klimat będzie zachowany, to zależy od gospodarza schroniska, jego przyjaciół, fan klubu tego schroniska. Nie ma nic złego w ciepłej wodzie pod prysznicem, czy kibelkach czy 20 stopniach w środku, a nie 14 , tyle mam teraz w swoim pokoju. brrrr.... Należy powołać nie spółkę, a np.fundację OPP i system stowarzyszeń, które dzierżawiłyby schroniska od PTTK. W tym kierunku, dajmy schroniska ngo's. Mniej komercji. Po co te spółki, co one mają wspólnego z turystyką? To k..a nie hotele!!!!

Zatem obaj macie rację, ale to bardziej złożone jeszcze. Inne czasy są, inne oczekiwania turystów, jest KONKURENCJA. Wszędzie są noclegi, prywatne schroniska, prężne chatki studenckie. PTSM, schroniska harcerskie, parków narodowych, ech... świat nie kończy się na PTTK. Nawet PTT ma Młado Hore... fajne, klimatowe schronisko. Kiedyś tam wszedłem to nikogo nie było, nawet gospodarza. Poszli sobie na grzyby, zostawili otwarte... hahaha :-) Już to widzę w Morskim Oku.

Mało schronisk jest wysokodochodowych. Tak mniemam. Które są takimi rekinami biznesu? Kto się orientuje?
Moje forum http://dolinakarpia.malopolska.pl Zapraszam do regionu DOLINA KARPIA koło Oświęcimia - to kraj stawów i rzek :) Blisko Beskid Mały i Makowski :)

Awatar użytkownika
Lech
bardzo stary wyga
Posty: 3615
Rejestracja: 08-01-2005 18:39
Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)

Re: Jak naprawić to co zepsuł ZG PTTK w temacie schronisk?

Postautor: Lech » 31-10-2005 12:29

apollo pisze:
Lech pisze:W PTTK, w którym działałem w okresie od lat 70-tych do połowy 90-tych


Czy to oznacza, że już nie działasz? Byłem święcie przekonany, że jesteś aktywnym działaczem PTTKu. Zaprezentowałeś nawet kiedyś na forum całkiem nową legitymację (przodownika lub inną - nie pamiętam), wydaną przez PTTK.


Nie, nie oznacza. I napisałem przecież, że działamy organizując wyjazdy do Czech, gdzie możemy sobie wędrować pojedyńczo czy to w grupie zorganizowanej - jak kto chce i nie ma tam czegoś takiego jak wymuszanie haraczu przez złodziejskie lobby za obowiązkowe eskortowanie.

apollo pisze:Z uwagi na różnice w systemie polityczno - ekonomicznym czasów PRLu i obecnych, nie możemy stawiać równości między schroniskami i PTTKiem tamtych lat a obecnymi. Owszem, PTTK cały czas otrzymuje dotacje ze Skarbu Państwa, jednak w porównaniu z latami wcześniejszymi, sytuacja znacząco się zmieniła


Twoja diagnoza jest błędna z założenia. To nie jest problem dotacji. Przed wojną PTT nie otrzymywało dotacji z budżetu państwa a z powodzeniem nie tylko utrzymywało schroniska istniejące, ale i budowało nowe!!!

Turystyka plecakowa istnieje, jednak już niemał wyłącznie indywidulanie, bo grupy zorganizowane obowiązuje haracz i eskorta zawodowego "Anioła Stróża" - zgodnie z zasadą "obronimy Was przed samymi sobą", nawet jeśli tego nie chcecie, wszak czego to nie robi się w trosce o "bezpieczne zwiedzanie i zaszepienie miłości do gór". A to, że wylewa się dziecko z kąpielą to już drobny szczegół.

Ekonomia jest bezwzględna i niestety turyści indywidualni nie przyniosą zbytnio dochodu schroniskom. Ekonomia powoduje, że organizatorzy - czy to społeczni czy to komercyjni - nie mając ochoty wydawać pieniędzy na obowiązkową eskortę (liczą się bowiem z każdym groszem) - wolą zorganizować tańsze i bardziej atrakcyjne imprezy turystyki kwalifikowanej np. w czeskie góry. A polskie schroniska zaś mogą zaledwie wegetować jedynie w sezonie w oparciu o bufet i drogie żarcie. Tyle, że w ostatecznym rozrachunku na tym tracą, o czym mówiono właśnie w programie TVP3.