Jest jeszcze druga strona medalu.
Są fora dyskusyjne, gdzie jest tłoczno, co minutę ktoś pisze wiadomość. Tworzy się większa społeczność wirtualna, a im większa, tym więcej poglądów, sporów, wątków, ale i większa szansa na przedostanie się osób niemile widzianych. Nie raz zdarzyło się, że kogoś obrazili, wywalili, zabanowali itd. Kiedyś Lech poruszał już (skrótowo) temat swojego uczestnictwa na forum PTTKu. Nie pamiętam, o co poszło, ale Lech opuścił tamto forum.
Na naszym forum jest inaczej.
Jest ono małe, ale osoby piszące kochają Sudety. Nie zdarzyło się jeszcze, żeby potrzebujący pomocy czy też chcący po prostu pogadać nie znalazł towarzystwa. Jeśli o mnie chodzi, to zawsze podziwiałem (i dalej podziwiam) dyskutantów za ich wiedzę o górach, szlakach itp.
Fakt, to nie jest forum dla osób żyjących dyskusjami. Zdarzają się dni bez postów. Ale właśnie za to je cenię - za kameralność, no i swego rodzaju przytulność

.
Nie ma tu wojen między uczestnikami, administratorami, czy moderatorami. Ani razu nie została przekroczona granica dobrego smaku.
Ja bym porównał fora dyskusyjne do opisywanych przez Ciebie schronisk.
Sam narzekałeś na zatłoczone schroniska. Rozumiem Cię - nie ma w nich "klimatu".
Nie krytykuję ludzi, którzy masowo zdobywają Śnieżkę, po prostu znajduję sobie miejsca w górach odosobnione. Tak samo jest z forum - są fora głośne, w których nie uczestniczę, no i nasze forum, które mam w "ulubionych" i przeglądam codziennie.
Parafrazując słowa Eda Chigliaca z "Przystanku Alaski", z naszym forum jest tak, że budzisz się co rano i jesteś ciekaw, kto i co dzisiaj na forum wrzuci.
